Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-20, 18:52
Ja przede wszystki żałuję że poszłam na ten film ze szkołą bo zachowanie rówieśników było skandaliczne i wstydziłam się, że tam jestem. Nijak się nie mogłam skupić na filmie. Nie potrafię powiedzieć, co o nim myślę, bo jedyne co pamiętam to śmiechy i komentarze widowni.
Imię: Tomasz
Wiek: 21 Dołączył: 26 Lip 2008 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-05-20, 22:27
Qukułka, no to nie źle. Ja też byłem z szkołą, ale nasi jako tako potrafili się zachować. Ale pod koniec ledwo powstrzymywałem łzy (tak, tak, cały ja). Może scena nie była wzruszająca, ale za to piękna i zachwycająca. Kocham ten film. Oglądałem wiele razy i zawsze z wielką chęcią wracam i będę wracał.
_________________ Życie to pożądanie. Cała reszta to tylko szczegół.
Dość słabe, ale warto obejrzeć, chociażby ze względu na ciekawie przedstawioną historię- nie suche fakty, ale emocje i strach ludzi. Najlepsza ostatnia scena.
Mam identyczne zdanie. Film ma taką wartość, że pokazuje innym czym był Katyń. Dlaczego zależy nam na tym by mówić o tym prawdę. Ja uważam, że film mógłby być nakręcony lepiej. Sądzę jednak, ze Wajda był w to wszystko zbyt zaangażowany emocjonalnie i może dlatego.
_________________ O upadku tego kraju świadczy fakt, że najpoczytniejsza książką jest Komentarz do ustawy o podatku VAT
Mój blog
Film naprawdę poruszający. Ale nie chcę go już nigdy obejrzeć od początku od końca. Ostatnio jak był w telewizji i zbliżała się ostatnia scena, musiałam wyłączyć. To nie dla mnie, nie potrafię oglądać takich rzeczy. Często, nie wiem czemu, porównuję ten film do Generała Nila, który zawsze był dla mnie lepszy.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
Według mnie film trochę niespójny i niejednorodny. Są momenty genialne oraz momenty fatalne przy których uśmiszek szyderstwa sam ciśnie się na usta.
Jeżeli Wajda chciał zrobić szeroką panoramę czasu - lepiej by się sprawdziła forma serialu. Jeżeli film o Katyniu - trzeba się było skupić na temacie. A tak wyszło ni pies ni wydra, jako widz miałem wrażenie zagubienia.
_________________ Śląsk to nie tylko miejsce - a przede wszystkim klimat,symbole i ogromna historia tworzona przez ludzi.
Przyznam się, że na filmie nie byłam, i do lutego br nie miałam pojęcia o Katyniu. (chyba po prostu nie trafiłam na dobrego historyka w szkole). Dopiero, gdy przygotowywałam się do konkursu o takiej tematyce, zdałam sobie sprawę co tak naprawdę się tam działo. Udało mi się trafić na kilka filmów z zeznaniami niektórych 'katów'... Przerażające...
Film ten udało mi się obejrzeć dopiero w kwietniu, gdy był transmitowany w tv. Żałuję, że nie byłam w kinie. Jest jak dla mnie świetny, i uważam, że każdy Polak powinien go obejrzeć, żeby zdać sobie sprawę z czym wiąże się słowo 'Katyń'.
Imię: Aleksandra
Wiek: 17 Dołączyła: 13 Cze 2010 Skąd: Krk
Wysłany: 2010-06-13, 17:32
Jak dla mnie po prostu tandeta. I to ma być ten wielki Wajda? Zakłamania historyczne. Scena kiedy (nie pamiętam nazwisk) ta kobieta przyjechała sobie rowerkiem do oficera (Żmijewski go chyba grał) mnie rozbroiła. Wszystko było "zbyt łagodne". Albo sam moment mordu w lesie katyńskim. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Jak już robi się o czymś film to wypadało by się doinformować jak to na prawdę było. A wtedy żył jeszcze ks.Peszkowski i A.Wajda mógł na prawdę dowiedzieć się o szczegółach. Jestem rozczarowana. Wybitny polski reżyser R.Gliński także chciał nagrać (nawet 2 filmy) o Katyniu, ale nie dali mu pieniędzy, a Wajda dostał pieniądze, a zrobił taką szmirę. :/
Oglądałam kilka razy i przyznam, że coś w sobie ma, chociaż nie jest bez wad. Wajda nie pokazał jedynie suchych faktów, ale przede wszystkim emocje, uczucia jakie towarzyszą chwilom oczekiwania, niepewności, strachu...Ostania scena rzeczywiście przejmująca, wszyscy oglądali w milczeniu. Są jeszcze dwie, które zapadły mi w pamięć: rotmistrz Andrzej jedzie furgonetką wojskową i zapisuje w swoim notesie zdanie:"Co z nami będzie?", detal, a jednak wpisuje się w cały obraz tamtej tragedii. Druga scena to samobójstwo Jerzego, który zdradził polski naród, służąc Rosjanom.
Myślę, że każdy Polak powinien go zobaczyć.
Jak dla mnie po prostu tandeta. I to ma być ten wielki Wajda? Zakłamania historyczne. Scena kiedy (nie pamiętam nazwisk) ta kobieta przyjechała sobie rowerkiem do oficera (Żmijewski go chyba grał) mnie rozbroiła. Wszystko było "zbyt łagodne". Albo sam moment mordu w lesie katyńskim. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Jak już robi się o czymś film to wypadało by się doinformować jak to na prawdę było. A wtedy żył jeszcze ks.Peszkowski i A.Wajda mógł na prawdę dowiedzieć się o szczegółach. Jestem rozczarowana. Wybitny polski reżyser R.Gliński także chciał nagrać (nawet 2 filmy) o Katyniu, ale nie dali mu pieniędzy, a Wajda dostał pieniądze, a zrobił taką szmirę. :/
To nie jest, do ciężkiej cholery, fabularyzowany dokument...
_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
Imię: Aleksandra
Wiek: 17 Dołączyła: 13 Cze 2010 Skąd: Krk
Wysłany: 2010-06-13, 20:00
Krit napisał/a:
Hippika napisał/a:
Jak dla mnie po prostu tandeta. I to ma być ten wielki Wajda? Zakłamania historyczne. Scena kiedy (nie pamiętam nazwisk) ta kobieta przyjechała sobie rowerkiem do oficera (Żmijewski go chyba grał) mnie rozbroiła. Wszystko było "zbyt łagodne". Albo sam moment mordu w lesie katyńskim. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać. Jak już robi się o czymś film to wypadało by się doinformować jak to na prawdę było. A wtedy żył jeszcze ks.Peszkowski i A.Wajda mógł na prawdę dowiedzieć się o szczegółach. Jestem rozczarowana. Wybitny polski reżyser R.Gliński także chciał nagrać (nawet 2 filmy) o Katyniu, ale nie dali mu pieniędzy, a Wajda dostał pieniądze, a zrobił taką szmirę. :/
To nie jest, do ciężkiej cholery, fabularyzowany dokument...
No nie jest, ale mogę chyba wyrazić swoją opinię o tym patosowym kiczu? I dużo ludzi myśli, że ten film przedstawia prawdę historyczną, więc pod płaszczykiem tworzenie filmu o historii Polski wysyła się nam kolejne zmodyfikowane "fakty"
Byłam w kinie z klasą i byłam zadowolona z ich dojrzałości. Zero śmiechu, drwin, głupich uśmieszków, byli poważni i zdyscyplinowani.
Osobiście film bardzo mi się podobał, a ostatnia scena, faktycznie - była poruszająca.
_________________ Umrę ci kiedyś. Oczy mi zamkniesz. I wtedy — swoje
smutne, zdziwione, bardzo otworzysz...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum