To bardzo fajne uzależnienie... Myśle że niby to narkotyk (kofeina) ale jednak ogólno dostępna....
no i uspokaja...
Znam, siebie
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2008-11-09, 13:28
Mnie na szczęście ten problem nie dotyczy. Praktycznie w ogóle nie pije kawy, bo nie mogę. Raz zrobiłam sobie po południu, normalną, z jednej łyżeczki, to później myślałam, że umrę na zawał, tak mi serce kołatało:(. Znam kilka osób które mają podobnie, Albo jednego dnia byłam na osiemnastce, nie spałam całą noc, a rano o 10 miałam rysunek. No i oczywiście musiałam wypić kawę. Potem tak mi sie ręka trzęsła, że nic nie mogłam narysować.
Myśle że niby to narkotyk (kofeina) ale jednak ogólno dostępna....
Dokładnie to z kofeiny da się wyprodukować narkotyki tzw. speedy. Chociaż można też wypić zwiększoną ilość kawy ale to grozi zawałem ponieważ przedawkowanie kawy powoduje nierówną pracę serca.
Eliara. napisał/a:
Raz zrobiłam sobie po południu, normalną, z jednej łyżeczki, to później myślałam, że umrę na zawał, tak mi serce kołatało
Jeżeli tak Twój organizm reaguje na tak małe ilości kofeiny to powinnaś skontaktować się w tej sprawie z lekarzem. Możliwe jest że masz problemy z sercem.
_________________ Żyjemy w czasach gdy kurewstwo wzbudza zachwyt, a cnota śmieszność
Nie pijam kawy, ale przeczytałam ostatnio niesamowity artykuł na temat jej i jej działania. W "Wiedzy i życiu" z 11 listopada br.
"Picie kawy nie zwiększa też bynajmniej niebezpieczeństwa ataku serca. Wręcz przeciwnie- niedawne badania na grupie 27 000 kobiet, które obserwowano przez 15 lat, wykazały, że te z nich, które piły od jednej do trzech kaw dziennie 24% rzadziej chorowały na serce."
"(...) Sportowcom pomaga się ona zregenerować po ciężkim wysiłku, a także zmniejsza groźbę cukrzycy, alzheimera i choroby Parkinsona."
Ale bądź co bądź, zawiera ona kofeinę, od której można się uzależnić. Sagad, napisałeś: "Dokładnie to z kofeiny da się wyprodukować narkotyki tzw. speedy." No i niestety muszę zapytać, skąd ty to wziąłeś? Z kofeiny nie da się wyprodukować innych narkotyków. Chyba pomyliłeś z kodeiną.
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
Dokładnie. Jeśli już mówimy o kawie, to o prawdziwej, a nie o jakiejś Nescafe, która z prawdziwą kawą dzieli tylko ogólną nazwę.
Prawda. Ja ogólnie interesuje się wszystkim. Kiedyś wyczytałem że kawa już zmielona posiada bodaj dwadzieścia składników szkodliwych dla zdrowia. Co potwierdziła siostra mojej znajomej, która pracuje w żywieniu. Badali kiedyś na zajęciach kawę już przemieloną w fabryce. Złapała się za głowę bo połowy konserwantów czy środków wzbogacających smak nie wypisali na opakowaniu. Dlatego cała rodzina w tej chwili kupuje kawę nie zmieloną (ziarenka) i mielimy ją w domu w młynku bo mamy chociaż pewność że nie ma tam nic aż tak nie zdrowego. Fakt wychodzi drożej bo trzeba taką kawę kupować w specjalistycznych butikach ale na zdrowiu lepiej nie oszczędzać.
_________________ Żyjemy w czasach gdy kurewstwo wzbudza zachwyt, a cnota śmieszność
Kawe uwielbiam, rano szczególnie pijam.
Jak już to Maxwell House, Niewiem czy to ta prawdziwa czy jakieś szajstwo jak Nescafe...
Mi smakuje i tyle
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Imię: Lena
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Paź 2008 Skąd: Norwegia
Wysłany: 2008-11-09, 20:27
no ja po części taką osobą jestem
Nie wyobrażam sobie dnia bez kawy tak jak i dnia bez papierosa
Potrafie ją wypijać litrami, ale ostatnio trochę przystopowałam, bo przedwczesnie wyniszcze swój organizm
kupuje kawę nie zmieloną (ziarenka) i mielimy ją w domu w młynku bo mamy chociaż pewność że nie ma tam nic aż tak nie zdrowego.
Tak, to fakt, widziałam kiedyś taki program o kawie i to, co napisałeś to prawda. Moja mama także kupuje kawę w ziarenkach, ale wiadomo, nie zawsze się trafia. Trzeba mieć jakiś sprawdzony sklep albo znajomych, którzy mogą ją ściągnąć.
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
A ja potrafię żyć bez tego naturalnego narkotyku... Piję, ale to od biedy, rano po kacu gigancie, albo jak jestem tak cholenie wypompowany że się nie da. Tak to - po prostu nie muszę. Kopa mam od rana do wieczora, wiec nie patrzę na nic :).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum