Życie jest tak samo warte. Kwestia tylko, kto jak z niego korzysta i w jaki sposób idzie do grobu...
W momencie narodzin każdy jest równy pod tym względem, bo ma czyste konto, a jak w trakcie całego swego żywotu zagospodaruje ten dar to jego sprawa.
A jeśli chodzi o śmierć, każdego ona czeka, to jest nieuniknione, jednak każda bez wyjątku to przykre wydarzenie, godne współczucia i szacunku dla tej zmarłej osoby.
Natomiast jeśli respektować kwestię żałoby narodowej w Polsce, to o ile się orientuję, można ją ogłosić, a właściwie prezydent powinien ją ogłosić, od określonej liczby tragicznie zmarłych ludzi (chyba powyżej 20). A ostatnio jest powyżej tej określonej dwudziestki. Także tu głównie chodzi o prestiż i uznanie szacunku w oczach obywateli (czysty zabieg polityczny, jak ktoś już to określił wcześniej, przydatny w kampanii wyborczej i nabijaniu procentów w sondażach, a potem w wyborach).
_________________ Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują... Wbrew wszystkiemu chcę być sobą. — Witold Gombrowicz
W momencie narodzin każdy jest równy pod tym względem, bo ma czyste konto, a jak w trakcie całego swego żywotu zagospodaruje ten dar to jego sprawa.
Dokładnie. Wraz z narodzinami każdy z nas ma czyste konto i równą wartość. Ktoś kiedyś powiedział, że życie - to kartka, która w dniu narodzin jest biała. To co na niej zapiszemy zależy od nas.
Więc. Każde życie ma taką samą WARTOŚĆ. Jednak w indywidualnym odczuciu jednego człowieka cenimy mniej/wiecej. Wartość Jego życia jest dla nas zmienna i różna właśnie przez to jednostkowe podejście.
Rety, skomplikowane to i nie wiem, czy dobrze wytłumaczyłam, co mam na myśli.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum