Wysłany: 2009-02-27, 07:01 Każde życie jednakowo warte?
Nurtuje mnie pewne pytanie. Czy każde życie ma tą samą cenę? Czy jest jakaś różnica gdy umrze ktoś ważny, a gdy umrze ktoś nie liczący się bardziej?
Dla mnie tej różnicy nie ma. I dlatego nie rozumiem jednego faktu. Gdy był ten wypadek polskich pielgrzymów we Francji, z tego co pamiętam, prezydent ogłosił żałobę narodową. Ale po co? Czy oni byli jacyś ważniejsi od tych ludzi którzy codziennie giną na drogach? A ginie ich nie mało: średnio prawie 6 osób na dzień.
Zapraszam do dyskusji
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
To samo tyczy się ostatniej sprawy z Rihanną, która podniecają się media - została pobita przez chłopaka, zaraz trafiła do gazet, telewizji i radia...ale po co? Miliony kobiet są bite codziennie, a jakoś nie widzę ich w gazetach.
To samo tyczy się nas - nie mam prawy uważać, że jesteśmy lepsi od kogoś uważać, czy roić sobie, że nasze życie jest ważniejsze od życia kogoś innego.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Podsumowując: wszystkie życia są równe, ale nagłośnienia jakiś wypadków lub tym podobnych z udziałem osób znanych (jak w.w. Rihanna), lub większej liczby osób. Ale z drugiej strony, pogrzeb powinien być odprawiany na miarę dokonań człowieka, bo przecież pierwszy menel ze wsi nie powinien mieć pogrzebu jak Jan Paweł II.
_________________ noc, miasto czas dla poszukiwaczy wrażeń
światła, rytm, ulic szyk nonstop prowadzi nas razem
Kiedy umrze mi dajmy na to siostra płakać po niej będą osoby które ją znały czyli rodzina, znajomi ci którzy ją znali, a że osoby sławne znają prawie wszyscy to muszą mówić w telewizji, bo każdy jest ciekawy jak, na co, dlaczego umarł/a .
TQIT napisał/a:
Gdy był ten wypadek polskich pielgrzymów we Francji, z tego co pamiętam, prezydent ogłosił żałobę narodową. Ale po co? Czy oni byli jacyś ważniejsi od tych ludzi którzy codziennie giną na drogach?
Bo była to swojego rodzaju tragedia. Tak samo jak po wypadku w kopalni czy po zawaleniu sie hali targowej.
TQIT napisał/a:
Czy każde życie ma tą samą cenę?
Tak.
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
Widomo, ze każdy będzie rozpaczał , gdy umierają bliskie nam osoby. Ale wśród 40 mln Polaków, nikt sie tym nawet nie przejmie.
margola napisał/a:
Bo była to swojego rodzaju tragedia. Tak samo jak po wypadku w kopalni czy po zawaleniu sie hali targowej.
Każdy zawód niesie ze sobą ryzyko. Nie ma wyjątków. Pracujący w kopalni wiedzą, ze mogą już nie wrócić. Co do hali, fakt tragedia, ktoś powinien ponieść konsekwencje, ale od razu żałoba? Czy przez to że zginęli są ważniejsi od tych, którzy umierają śmiercią naturalną?
Po raz kolejny odwołam się do statystyk: na świecie umierają dwie osoby na sekundę. I nikt z tego afery nie robi.
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
To samo tyczy się ostatniej sprawy z Rihanną, która podniecają się media - została pobita przez chłopaka, zaraz trafiła do gazet, telewizji i radia...ale po co? Miliony kobiet są bite codziennie, a jakoś nie widzę ich w gazetach.
Całkowicie się z tobą zgadzam. Każdy człowiek to człowiek żadna nad osoba.
Każde życie jest jednakowo warte czy to 50centa, czy moje.
_________________ żeby pójść do łóżka z dziewczyną to wystarczy, że pobzdryngolę coś na gitarze i powiem, że rocka słucham.
http://na-kacu.blogspot.com/
każde życie ważne tyle samo.
tyle że media nie będą zainteresowane śmiercią przeciętnego Kowalskiego. większą 'sensacją' jest śmierć kogoś znanego. tego ludzie słuchają, z czystej ciekawości chociażby. a Kowalski? niewielu o nim słyszało.
jednak nie uważam, ażeby przez nagłośnienie tego, śmierć tamta ważniejsza jakaś była.
jedno i to samo, dane tylko inne i sytuacja. a wyniku tylko trup.
Takie odczucie nie znaczy że jest się lepszym. Odpowiedź na pytanie: Tak.
Ale każdy może zginąć, wiec nie ma sensu ogłaszać żałoby. Odnoszę nawet wrażenie, ze żałoba jest tylko "zabiegiem" politycznym, nie ma związku nawet z tymi co zginęli.
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Każdemu zapewne się zdarzyło czuć się lepszym od drugiej osoby; pod jakimkolwiek względem.
Owszem. Ja np. czuję się lepszy w bieganiu niż mój kolega. Co nieznaczy, że mój pogrzeb będzie szumny, a jego cichy. Wszystko żależy od społeczeństwa, które ten pogrzeb wystawi.
Oczywiście, że nie. Chodzi mi o to, że wszyscy się tu tak pięknie i patetycznie wypowiadamy, że to złe, że be, że każde życie to to samo, a tak naprawdę każdy z nas doznał tego pustego uczucia.
TQIT napisał/a:
ze żałoba jest tylko "zabiegiem" politycznym, nie ma związku nawet z tymi co zginęli.
Tu sie nie zgodzę.
Taka ogólnokrajowa żałoba pokazuje w jakiś sposób jednoczenie się z ofiarami.
[ Dodano: 2009-02-27, 15:03 ]
Cytat:
Owszem. Ja np. czuję się lepszy w bieganiu niż mój kolega.
Chodzi mi raczej o taki aspekt, którego nie można miarodajnie sprawdzić. u sobie możecie z kolegą urządzić wyścig i wyjdzie, kto jest lepszy. Chodzi bardziej o to, że stoisz koło obcej osoby i w jakiś sposób uważasz się od niej lepszy z tego, czy innego powodu.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
Taka ogólnokrajowa żałoba pokazuje w jakiś sposób jednoczenie się z ofiarami.
Którzy są tyle samo warci, jak ci którzy giną na drogach.
Czy są on w jakis sposób gorsi od tych, dla których specjalnie jest urządzana żałoba. Czy ich rodziny mniej płaczą nad ofiarami?
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum