Kiedy mam doła kładę się do łóżka, zamykam pokój i słucham smutnych piosenek.
Dobry sposób.
Ja idę na motor, wyszaleje się troszkę jak nie przejdzie to coś rozbieram. Najczęściej stary silnik od komara potem go składam. Uspokaja mnie to i pozwala zapomnieć.
Imię: Anka
Wiek: 18 Dołączyła: 01 Sie 2010 Skąd: k.Warszawy
Wysłany: 2010-08-02, 14:20
slucham glosno muzyki,ze az mnie mamuska z domu wypedza i ide do znajomych;]
_________________ 'Wspomnienia które iskrzą jeszcze dziś oczy szklą,
mały pokój i ja modląc się za cisza, która była mi najbliższą rzeczą,bliższą niż ona i niż on, bliższą niż dom gdzie wyrosłem,brak pieniędzy i alkohol niszczą-proste...'
Imię: Adam
Wiek: 20 Dołączył: 31 Paź 2009 Skąd: B.S.T.O.K
Wysłany: 2010-08-02, 17:53
Słucham muzyki. Rysuje. Sie smucę.
_________________ Nie pozwól żeby ktoś za ciebie rzucał kości
Rządził twoim życiem i sterował ciągle tobą
Rządził twoim życiem jesteś wolna osoba I choć świat jest zepsuty a ludzie ze sobą walczą
Ty broń miłości z mocno uniesiona tarcza
Imię: Lena
Wiek: 18 Dołączyła: 05 Sie 2010 Skąd: POLAND
Wysłany: 2010-08-06, 20:09
zdecydowanie siadam z kubkiem gorącej kawy i kocem (lub bez w przypadku lata) i pudełkiem lodów. Nie chcę z nikim o niczym rozmawiać na początku. Albo czytam głupawe magazyny albo oglądam filmy lub słucham muzyki zazwyczaj wszystkie naraz.
Słucham ulubionych utworów muzycznych, oglądam zdjęcia byłej dziewczyny myśląc o niej i wyobrażam sobie co będę robił w przyszłości. To dopada mnie przeważnie wieczorami.
Imię: Arek
Wiek: 20 Dołączył: 18 Sie 2010 Skąd: WLKP
Wysłany: 2010-08-18, 17:10
Akurat w sprawie dołowania się jestem mistrzem :p Dołuję się z każdej przyczyny, zła pogoda, ktoś powie mi coś niemiłego, życie do d... itd. Jak sobie z tym radzę? Zależy od tego jaki to rodzaj dołka jest. Czasami jestem wściekły, trudno nad tym zapanować, bo wszystko mnie drażni i nic mi się nie podoba, wtedy może wyjście z domu jest skuteczne, jak w grę wchodzi smutek to piszę wiersze, słucham muzyki lub oglądam filmy. Niestety nie zawsze skutkuje, a czasami pogłębiam się w marazmie. Trudno jest się z tym uporać, to kwestia psychiki, niektórzy nie mają w ogóle takich problemów, bo mają idealne życie albo duży dystans do siebie, inni wręcz przeciwnie.
_________________ "Jak to jest, że nieoczekiwanie, centralne ogrzewanie tak splata mi się z przemijaniem?"
jak mam doła to przewaznie niestety siedze sama w pokoju z kubkiem gerbaty czy soku i slucham jeszcze bardziej dołujących piosenek.
nie lubię tego stanu.
wolę jak wtedy są koło mnie ludzie, a jakoś zauwazyłam, że mam koło siebie tylko parę osób, z tym że teraz większosć z nich jest daleko na wakacjach.
_________________ obudzimy się wtuleni w południe lata, na końcu świata, na wielkiej łące (;
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2010-08-18, 19:28
Grabarz91 napisał/a:
niektórzy nie mają w ogóle takich problemów, bo mają idealne życie albo duży dystans do siebie
No właśnie.
Kiedy ja mam doła mówię sobie że to nic, i szybko olewam sytuację.
Najlepiej zająć się czymś, pograć sobie na gitarze czy coś
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum