Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2010-01-17, 18:34
ojzu napisał/a:
trzeba określić jasno cele i podzielić się w swoich dążeniach do wspólnego celu.
to podstawa udanego zwiazku. Jednak ciężko o to, pary przescigują się miedzy soba kto wiecej zarobi, na życie rodzinne nie pozostaje czasu.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
madeline134 napisał/a:
Nic więc w tym dziwnego,że kobiety pragnąc się spełnić zaczęły porzucać swoje domowe obowiązki kosztem pracy.Czy można im mieć to za złe?
Owszem, bo np. dzieci to nie "wpadka" na imprezie tylko poważna decyzja i każdy powinien liczyć się z jej konsekwencjami. Jeśli ktoś jest na tyle nieostrożny, że najpierw zrobi, a potem pomyśli dopiero, niech cierpi.
Ale dlaczego tylko kobieta ma ponosić konsekwencje decyzji obojga rodziców?Dlaczego tylko ona ma ''cierpieć''?
No niestety jeśli ktoś się decyduje na dziecko, to powinien to rozplanować. Jedno z rodziców decyduje się na wychowywanie a drugie na zarabianie. Jeśli istnieje inny sposób na normalne życie w takiej sytuacji, to napisz jaki. Kwestia opiekunek odpada, nie byłoby to z korzyścią dla dziecka,poza tym sporo kosztuje.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2010-01-17, 18:37
Visage napisał/a:
Nadal są kobiety, które tak sądzą; zresztą nie każda szuka zaskoczenia... zamiast robić dla nadętego szefa, lepiej obrać ziemniaczki na obiad, walnąć partyjkę na kurniku, pogadać z dojrzewającą córką itp. itd. W sumie jakbym miał taką możliwość, z chęcią bym się zamienił - kobieta robi na mnie, a ja siedzę w domu i zajmuję się resztą.
Dokładnie. Życie kobiet wcale nie jest takie złe, oczywiście są sytuacje nieteges, ale ogólnie to jest przyjemna sprawa, poza tym kobiety jednak są z natury matkami, dzieci ich potrzebują, to znaczy że naturalnie są 'zaprojektowane' do opieki nad dziećmi.
Więc matka powinna być matką aż jej dzieci osiągną dorosłość. A wtedy może sobie już robić co chce.
Poza tym wkurza mnie ten cały feminizm. 'Najpierw kobiety i dzieci' 'kobiety to nawet kwiatkiem...' ale za to z drugiej strony 'kobieta powinna móc pracować tak jak mężczyzna!' i 'kobieta powinna być na równi', hah, dążą po kroczkach, bo chcą mieć lepiej niż mężczyźni. A już mają... teraz to w ogóle są w zajebistej sytuacji. Jednak to im nie wystarcza, bo ludzie zazwyczaj chcą mieć więcej niż mają. Kobiety szczególnie.
Jednak naturalnie kobieta jeśli jest matką musi zachowywać się jak matka.
Ma siedzieć w domu, gotować obiad i myć gary. Ojciec nie musi ojcować, bo jest mniej potrzebny, tak jak pokazuje natura, dziecko potrzebuje dużo bardziej matki. Ojciec może pracować na utrzymanie, matka ma wychowywać (ojciec oczywiście też, ale nie musi poświęcać większości swojego czasu na to). A kiedy już dzieci są dorosłe, nie potrzebują matki to matka już nie musi matkować, wtedy może robić co chce, no niestety to trochę późno, ale trudno.
Poza tym życie takie jest miłe, mniej stresów, mniej problemów.
Tylko to poczucie zniewolenia rośnie w kobietach. Ja osobiście tak jak Visage chętnie bym się zamienił. Ktoś zarabia, a ty z tego żyjesz, tylko że musisz się zajmować domem
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Ale dlaczego tylko kobieta ma ponosić konsekwencje decyzji obojga rodziców?Dlaczego tylko ona ma ''cierpieć''?
Po co zakładać rodziny, decydować się na dzieci, skoro nazwiecie to później "cierpieniem"?
nie lepiej w ogóle nie zawierać związku i zyć tak jak się chce?
_________________ 'A Ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
Ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.'
ty pracujesz na utrzymanie, masz kontakt z ludźmi a taka kobieta? tylko podczas zakupów... i z dziećmi.
Już nie siej takiego terroru. Jak siedzę za biurkiem z pewnością codziennie widzę miliardy ludzi ^^ A kobieta biedna, w piwnicy siedzi, sąsiadów, znajomych nie ma, a jakby się z kimś spotkała, to z pewnością mąż by się zerwał z pracy, aby wydłubać jej oczy ^^'
_________________ We are Satan's generation and we don't give a fuck(...)
Infernal blood runs in our veins
Alcohol and drugs is what we need and take
We need no stupid fucking conscience
Go get fucked if you are not one of the bestial ones
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2010-01-17, 18:44
jr_ napisał/a:
ty pracujesz na utrzymanie, masz kontakt z ludźmi a taka kobieta? tylko podczas zakupów... i z dziećmi.
kontakt z ludźmi... jest internet, można sobie dzwonić, czasem kogoś zaprosić, czasem wyjść gdzieś. Tylko że mniej, owszem. Ale mężczyzna w pracy spotyka się zawsze na piwie z kolegami? Np. mój tata mówi że wcale nie jest to takie wesołe jak musi iść na budowę kłócić się z budowlańcami, albo rozmawiać z jakimiś inwestorami którzy są niezbyt mili. To stres, praca to raczej nie jest zabawa, wesołe gadanie z kolegami i beztroskie zarabianie pieniędzy poprzez spotykanie się z interesującymi ludźmi, zabawę i tańce. (chociaż pewnie gdzieś takie zawody też są)
Cytat:
No cóż, jeśli to dla niej takie trudne to niech się nie decyduje na dziecko. Jak już coś robić, to porządnie.
Dokładnie, można żyć w spełnionym życiu bez dzieci. Współcześni rodzice wolą spełniać się poprzez karierę zawodową, niż poprzez powiększanie gatunku. Jednak raczej jest to mniej naturalna forma, na starość tacy ludzie raczej nie będą szczęśliwi
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Ostatnio zmieniony przez Bard_Zerald 2010-01-17, 18:47, w całości zmieniany 1 raz
No cóż, jeśli to dla niej takie trudne to niech się nie decyduje na dziecko. Jak już coś robić, to porządnie.
aha...czyli facet nie ma w tym żadnego udziału?
Kobieta może poświecić rok... a potem dziecko do żłobka i do przedszkola.
Dziecko potem dorośnie...a ona? sama w domu a mąż w pracy
[ Dodano: 2010-01-17, 18:46 ]
Bard_Zerald napisał/a:
kontakt z ludźmi... jest internet, można sobie dzwonić, czasem kogoś zaprosić, czasem wyjść gdzieś. Tylko że mniej, owszem. Ale mężczyzna w pracy spotyka się zawsze na piwie z kolegami? Np. mój tata mówi że wcale nie jest to takie wesołe jak musi iść na budowę kłócić się z budowlańcami, albo rozmawiać z jakimiś inwestorami którzy są niezbyt mili. To stres, praca to raczej nie jest zabawa, wesołe gadanie z kolegami i beztroskie zarabianie pieniędzy poprzez spotykanie się z interesującymi ludźmi, zabawę i tańce. (chociaż pewnie gdzieś takie zawody też są)
akurat widzę moją mamę i jakoś nie ma ona tak fajnie jak ty mówisz.
Koleżanki mają własne życie prace itp... a ona sama w domu.
No niestety jeśli ktoś się decyduje na dziecko, to powinien to rozplanować. Jedno z rodziców decyduje się na wychowywanie a drugie na zarabianie. Jeśli istnieje inny sposób na normalne życie w takiej sytuacji, to napisz jaki. Kwestia opiekunek odpada, nie byłoby to z korzyścią dla dziecka,poza tym sporo kosztuje.
Już pisałam,że można osiągnąć w tym wszystkim równowagę.Jest kilka wyjść.
Dziecko może chodzić do przedszkola,w tym czasie oboje rodzice są w pracy,przy czym kobieta oczywiście krócej.Dziecko po powrocie z przedszkola z mamą je obiad,który przygotuje mama jak wrócą do domu,następnie wraca tatuś i pomaga mamusi sprzątać,spędzają czas z dzieckiem etc.
Jest też opcja,że mama pracuje w domu,jednocześnie zajmując się dzieckiem.
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
ty pracujesz na utrzymanie, masz kontakt z ludźmi a taka kobieta? tylko podczas zakupów... i z dziećmi
wszystko zależy od relacji między malżonkami.
Jeśli dobrze się dogadują, to kobieta nie musi być zamknięta w domu 24h na dobę. Można przeciez razem gdzieś wyjść, choćby do znajomych, na kawę, do kina, kobieta nie jest uwiązana, może spotykac się z przyjaciółkami, nawet na głupim spacerze z dzieckiem można poznać fajne osoby itd itp jest wiele mozliwości kontaktów z ludźmi.
Więc jeśli kobieta wykaze troszkę kreatywności to wcale nie musi spędzac całego życia zamknięta w domu.
_________________ 'A Ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
Ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.'
RCS
Ostatnio zmieniony przez laurette 2010-01-17, 18:51, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2010-01-17, 18:49
jr_ napisał/a:
Kobieta może poświecić rok... a potem dziecko do żłobka i do przedszkola.
Dziecko potem dorośnie...a ona? sama w domu a mąż w pracy
Nie chciałbym być ojcem twojego dziecka, ani twoim dzieckiem...
jr_ napisał/a:
Koleżanki mają własne życie prace
chciałaś powiedzieć 'własne życie - prace' ?
madeline134 napisał/a:
Dziecko może chodzić do przedszkola,w tym czasie oboje rodzice są w pracy,przy czym kobieta oczywiście krócej.Dziecko po powrocie z przedszkola z mamą je obiad,który przygotuje mama jak wrócą do domu,następnie wraca tatuś i pomaga mamusi sprzątać,spędzają czas z dzieckiem etc.
Jest też opcja,że mama pracuje w domu,jednocześnie zajmując się dzieckiem.
:D Ty będziesz dobrą żoną
laurette, no pisałem to samo :P
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Ostatnio zmieniony przez Bard_Zerald 2010-01-17, 18:51, w całości zmieniany 2 razy
aha...czyli facet nie ma w tym żadnego udziału?
Kobieta może poświecić rok... a potem dziecko do żłobka i do przedszkola.
Dziecko potem dorośnie...a ona? sama w domu a mąż w pracy
Pisałem o tym wcześniej. Jeśli jego rolą jest zapewnienie godziwego bytu i się z niej wywiązuje , to co jest z nim nie tak ? Praca wcale nie jest lekarstwem na rutynę. W dobie XXI wieku poprzez np.internet nie jest trudne rozwijanie swoich pasji i zainteresowań. A małe dzieci często śpią.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
A mnie dziwi ta kłótnia i wzajemne przekrzykiwanie się. Niestety, widać wzajemne stereotypowe uprzedzenia. Jak dla mnie porównywanie pracy zawodowej z zajmowaniem się domem to głupota. I do jednego i do drugiego potrzeba siły, motywacji, odpowiednich umiejętności, trzeba włożyć w to sporą ilość pracy. Wiadomo, że po przygotowaniu kilku posiłków, sprzątaniu, pójściu na wywiadówkę, zrobieniu prania i zakupów człowiek jest zmęczony. Jednak podobnie człowiek jest zmęczony po ośmiu godzinach pracy fizycznej czy umysłowej i licytowanie się w tym, co jest lżejsze, jak dla mnie nie ma najmniejszego sensu. Wyluzujcie trochę, bo z takim roszczeniowym nastawieniem nigdy nie zbudujecie szczęśliwej rodziny.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum