Wysłany: 2010-01-18, 11:54 Re: Kobieta a jej rola w życiu.
Mizantrop napisał/a:
No właśnie, jak wiadomo rola kobiet zmieniała się, ewoluowała z pokolenia na pokolenie zmieniając pozycje kobiet, ich role w życiu rodzinnym jak i zawodowym. Zmieniały się pragnienia, model kobiety oraz potrzeby.
Rola kobiety zmienila sie dość niedawno, a konkretniej po reformie i zmianie ustroju. Dawniej kobieta miala rodzic i wychowywac dzieci zajmujac sie przy tym domem, a maż mial utrzymywac rodzine. Kobety maja teraz takie same prawa jak mężczyźni i rowniez wysokie ambicje. Nie chca juz szybko rodzic dzieci bo chca "robic kariere" i na maciezynstwo decyduja sie najczesciej po 30.
Wogole tez wszystkie ruchy na rzecz rownouprawnienia wydaja mi sie troszeczke glupie.
Prostym przykladem zaniechania rownouprawnienia przrez kobiete moze byc sytuacja wniesienia szafy na x pietro
Imię: grrr
Wiek: 19 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: koniec świata.
Wysłany: 2010-01-18, 12:35
vvdx napisał/a:
Wogole tez wszystkie ruchy na rzecz rownouprawnienia wydaja mi sie troszeczke glupie.
ach to nie jest glupie, rownouprawnienie jest wazne, jednak moim zdaniem najwazniejsze jest porozumienie z partnerem i umiejetnosc ustalenia kto jakie ma obowiazki, bo tak naprawde i facet i kobieta moze siedziec w domu, jak i pracowac. Ze wszystkim mozna sie dogadac, zawsze jest jakis kompromis.
ach to nie jest glupie, rownouprawnienie jest wazne
wogole rownouprawnienie to jest wymyslony przez kogos twor. wg mnie rownouprawnienie bylo zawsze i wszedzie z lekkim podzialem rol. Facet pracuje - utrzymuje rodzine, kobieta opiekuje sie dziecmi i domem. Zobacz kobiety domagaja sie rownych praw, a pokaz gdzie one ich nie maja? Wiadomo nie wezmiesz baby do tego zeby wymieniala elektryke itp. ale za to faceta juz do garow zapedziec mozna ? ot cale rownouprawnienie widziane przez kobiety.
Imię: grrr
Wiek: 19 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: koniec świata.
Wysłany: 2010-01-18, 13:33
vvdx napisał/a:
wg mnie rownouprawnienie bylo zawsze
a co powiesz o tym, że kobiety nie mogly uczyc sie na uniwersytetach, tylko mezczyzni?
vvdx napisał/a:
i wszedzie
w krajach muzułmanskich tez? dlaczego w zadnej kulturze kobieta nie moze miec wielu mezow, a facet wiele zon tak?
vvdx napisał/a:
Zobacz kobiety domagaja sie rownych praw, a pokaz gdzie one ich nie maja?
na papierze owszem maja, ale w zyciu jest jzu inaczej. powiedz mi ile kobiet jest w rzadzie a ile mezczyzn? w calym sejmie zreszta,
vvdx napisał/a:
Wiadomo nie wezmiesz baby do tego zeby wymieniala elektryke itp. ale za to faceta juz do garow zapedziec mozna ?
faceci do garow ida sami. w wiekszosci restauracji szefami kuchni sa faceci wlasnie. moj brat lubi gotowac, nikt go do tego nei zmusza. Kobiety pracujace na budowie znam.
a po za tym znam kilka kobiet ktore nie dostaly jakiejs posady w firmach tylko dlatego ze sa kobietami. Tak sie przyjelo, że do waznych stanowisk panowie, feministki wlasnie z tym probuja walczyc.
na papierze owszem maja, ale w zyciu jest jzu inaczej. powiedz mi ile kobiet jest w rzadzie a ile mezczyzn? w calym sejmie zreszta,
powiedz mi ze to jest wina (nie)rownouprawnienia. W Polsce jest cos takiego jak wybory, a wldze wybieraja wyborcy, stosunek wyborcow wg plci wyglada z tego co pamietam 52 kobiety i 48 mężczyźni. Wiec glosujcie na swoje panie :D ew, faceci lepiej sie do tego nadaja
Lena napisał/a:
faceci do garow ida sami. w wiekszosci restauracji szefami kuchni sa faceci wlasnie. moj brat lubi gotowac, nikt go do tego nei zmusza. Kobiety pracujace na budowie znam.
no to o co chodzi ? macie co chcecie i to nie od dzis :)
Coco Chanel napisał/a:
i o tym, że nie mogły głosować, a w starożytności nie były pełnoprawnymi obywatelami polis.
Równouprawnienia w pełni tego słowa znaczeniu nie ma.
nie mowmy o tak odleglych czasach i o starozytnosci bo nas to nie dotyczy. kiedys to kiedys dzis to dzis
Imię: grrr
Wiek: 19 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: koniec świata.
Wysłany: 2010-01-18, 13:59
vvdx napisał/a:
nie mowmy o tak odleglych czasach i o starozytnosci bo nas to nie dotyczy. kiedys to kiedys dzis to dzis
tak, ale sam zaczales
vvdx napisał/a:
wg mnie rownouprawnienie bylo zawsze i wszedzie
Twoje słowa.
vvdx napisał/a:
powiedz mi ze to jest wina (nie)rownouprawnienia. W Polsce jest cos takiego jak wybory, a wldze wybieraja wyborcy, stosunek wyborcow wg plci wyglada z tego co pamietam 52 kobiety i 48 mężczyźni. Wiec glosujcie na swoje panie :D ew, faceci lepiej sie do tego nadaja
tak, tylko zauwazmy, że kobiety się tam tak nie pchaja, tak naprawde jest niewiele kobiet startujacych w wyborach, a te co są, są na odległych miejscach na listach wyborczych. pierwsze miejsce zawsze maja faceci.
vvdx napisał/a:
nie mowmy o tak odleglych czasach i o starozytnosci bo nas to nie dotyczy. kiedys to kiedys dzis to dzis
tak, ale sam zaczales
odwolalem sie do czasow dosc niedalekich kiedy kobiety zaczely sie "ubiegac o swoje prawa", ktore i tak wczesniej mialy a jesli chodzi Ci o odleglejsze czasy to TERAZ BEZ URAZY DROGIE PANIE W sredniowieczu zakladano kobietom chomąto na szyje i wio na pole i jakos wtedy nikt nie walczyl o swoje prawa.
Lena napisał/a:
vvdx napisał/a:
wg mnie rownouprawnienie bylo zawsze i wszedzie
Twoje słowa.
no bo bylo jest i bedzie. poprostu kobiety darza do "poziomu", ktory mężczyźni osiagneli juz dawno ponizej przyklad:
Lena napisał/a:
powiedz mi ze to jest wina (nie)rownouprawnienia. W Polsce jest cos takiego jak wybory, a wldze wybieraja wyborcy, stosunek wyborcow wg plci wyglada z tego co pamietam 52 kobiety i 48 mężczyźni. Wiec glosujcie na swoje panie :D ew, faceci lepiej sie do tego nadaja
tak, tylko zauwazmy, że kobiety się tam tak nie pchaja, tak naprawde jest niewiele kobiet startujacych w wyborach, a te co są, są na odległych miejscach na listach wyborczych. pierwsze miejsce zawsze maja faceci.
jesli sa na dalszych pozycjach to musi z czegos wynikac, moze dlatego ze kobiety nie nadaja sie na rzadzenie panstwem lub robia to nieumiejetnie? nie wiem ale z czegos to musi wynikac ze faceci sa na pierwszych listach.
powiedz mi ile kobiet jest w rzadzie a ile mezczyzn? w calym sejmie zreszta,
To świadczy o tym, że albo się tam nie pchają, albo nie nadają (albo jedno i drugie).
Cytat:
a po za tym znam kilka kobiet ktore nie dostaly jakiejs posady w firmach tylko dlatego ze sa kobietami.
O takich, które nie dostały posady, bo szefową była kobieta pewnie też słyszałaś...
Cytat:
nie wiem ale z czegos to musi wynikac ze faceci sa na pierwszych listach.
Ja! Ja! Pewnie z tego, że są facetami, a to jest objawem nierównouprawnienia xD
_________________ We are Satan's generation and we don't give a fuck(...)
Infernal blood runs in our veins
Alcohol and drugs is what we need and take
We need no stupid fucking conscience
Go get fucked if you are not one of the bestial ones
Imię: Coco
Wiek: 19 Dołączyła: 15 Sie 2009 Skąd: paryżanka
Wysłany: 2010-01-18, 19:26
ojzu napisał/a:
Coco Chanel napisał/a:
ojzu napisał/a:
Żeby było równouprawnienie , kobiety i mężczyźni muszą być na równi. A nie są i nigdy nie będą, ponieważ różni ich zbyt wiele cech.
sugerujesz, że któraś płeć zawsze będzie gorsza?
Nie gorsza czy lepsza. Są różnice , które muszą mieć swoje odzwierciedlenie w prawie. Np. dopuszczalny "udźwig" mężczyzn i kobiet.
Skoro mężczyźni dźwigają szafę na x piętro to kobiety w zamian za to powinny sprzątać w tej szafie jego brudne skarpetki?
_________________ Coco Chanel-przyszły prezydent, marszałek sejmu lub premier.
aktualnie - szczęśliwa posiadaczka 22 torebek.
Słuchawki zawsze będą splątane, herbata za gorąca, a facet nie ten.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum