Kochac Nieszczęśliwie Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy (?)  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Uczucia » Kochac Nieszczęśliwie

Kochac Nieszczęśliwie
Autor Wiadomość

Justencja 
Pogromca postów
Duża od dziecka



Imię: Justyna
Dołączyła: 16 Wrz 2008

Wysłany: 2009-09-13, 09:55   

Jest to napewno smutne. I nie zazdroszczę nikomu takiej sytuacji.
Oczywiście niektórzy potrafią wyolbrzymiać cechę "zakochania" i mylić z zauroczeniem.

Zdarzyło mi się? nie sądzę. Zazwyczaj starałam się traktować pewien dziwny stan jako coś niepotrzebnego, czego muszę się jak najszybciej wyzbyć. Nie było to siedzenie, płakanie i użalanie się nad sobą.

Porcelana. napisał/a:
bardzo nie lubię patrzeć na taką zamianę ról, kiedy to dziewczyna ugania się za facetem i za wszelką cenę chce go zdobyć.

Ojej. Spotkałam się z takimi nastawieniami. Nie lubię ich bardzo. Według mnie role są podzielone, a kobieta będąca bierna w stosunku do swoich uczuć wygląda mi na taką typową "damę", której wszystko trzeba, przynieść - zanieść.
A ona ma w propozycjach przebierać...

Kobieta jeśli może - niech walczy. Główną stratą szacunku w moich oczach jest rozwalanie czyichś związków na rzecz swojego szczęścia.
_________________
(...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz

http://www.lastfm.pl/user/Justencja
   
 
 
 

peluni10
User



Dołączył: 18 Wrz 2009

Wysłany: 2009-09-18, 17:28   

Po prostu sobie nie radzę. Umiem kontrolować swój rozum, ale serce już nie..
   
 
 

hanibal2500 
User



Imię: Rafał
Wiek: 16
Dołączył: 02 Paź 2009

Wysłany: 2009-10-05, 18:43   

Ja byłem wdziewczynie zakochany 7lat ale nie widząc efektów moich starań.i widzą c jak wiele jest innych ziewczyn jakoś się odkochałem.A z tamta dziewczyną może mógł bym byc tylko boje sie odrzucenia i nie moge się żadnej zapytac o chodzenie choc z wieloma flirtuję z dobtymi skutkami ale nie moge zrobic najważniejszego kroku...
_________________
"okłamali mnie z nadzieją,że uwierzyłem i przestane chciec"
   
 
 
 

marcelotti
User



Dołączył: 12 Lis 2009

Wysłany: 2009-11-21, 11:20   

Jestem obecnie w takiej sytuacji i czuje sie z tym bardzo zle oczywiscie sa lepsze i gorsze dni ale zawsze o niej pamietam mysle o niej codziennie a najgorsze jes to ze Ona o tym wie ale powiedziala mi cytuje: "przepraszam ale narazie nie jestem gotowa na zwiazek i nie chce cie ranic" poniewaz ona dalej "niby" nie moze sie pozbierac po poprzednim chlopaku z ktorym zerwala pol roku temu w sumie to moze i ja troche rozumie ale nie jest to latwe ale nadal utrzymujemy ze soba mozna powiedziec bardzo dobry kontakt no i ja dalej mam nadzieje ze wkocnu i ona cos do mnie poczuje :-(
   
 
 

olakrok 
Stały User



Imię: Aleksandra
Dołączyła: 14 Sty 2009
Skąd: Sanok

Wysłany: 2009-11-21, 15:04   

ja obecnie jestem zakochana ale raczej bez wzajemności. ;<
nie radzę sobie. stąd głupie rozkojarzenia, najgorzej jest jak widzę w szkole jak z innymi flirtuję. staram sobie nie brać tego do serca ale jakośto we mnie tkwi.
_________________
każda miłość może być ślepa. ważne żeby się nie poddawać. ;<

ej, lubię gdy patrzysz jak patrzę <3
   
 
 

Sargass 
User



Imię: Marcin
Wiek: 16
Dołączył: 06 Wrz 2009

Wysłany: 2009-11-21, 22:22   

Nie da rady zrobić "pysytyryk" i koniec.(przynajmniej nie w moim przypadku :-D )
Od ładnych paru lat kocham bez wzajemności, chyba od 3 klasy podstawówki (jeśli taki smark może wiedzieć co to miłość). Zapomnienie może i jest możliwe, ale nie dla mnie ten luksus. Mieszkamy 100 m od siebie i 10 rok już chodzimy do jednej klasy... no i jesteśmy "przyjaciółmi" jak ona to określa :kwasny:
_________________
Najlepszym sposobem na pozbycie się pokusy jest uleganie jej ;)
   
 
 

MaliaDhey
Wymiatacz
No nie.



Imię: Ja
Dołączył: 17 Lis 2009

Wysłany: 2009-11-22, 01:48   

Jestem beznadziejna....
Wiem, ze nic z tego, ale dalej w to brnę i nie chcę zaakceptować tej myśli. Nie mówię o swoich uczuciach, żeby wszystkiego nie zepsuc (tj przyjaźni) i przez to nie raz płaczę i cierpię...ale zdarza się, że jestem szczęśliwa i zapominam o tym...i dla tego 'czasami' tak się męczę. Ale nie potrafię inaczej...taka moja recepta na szczęście.
Nie ma miłości bez bólu
_________________
Siała baba mak
Yeee
Nie wiedziała jak
Yeee
A chłop wiedział, nie powiedział, a to było tak :
Siała baba mak, nie wiedziała jak, a chłop wiedział jak, nie powiedział jej
   
 
 

Lena 
Pogromca postów
burżuazja:]



Imię: grrr
Wiek: 19
Dołączyła: 10 Cze 2008
Skąd: koniec świata.

Wysłany: 2009-11-22, 18:34   

jak sobie radze? staram sie nie myslec o nim i prowadzic normalne zycie, spotykac sie z innymi..
_________________
Czekam na Wiosnę.
http://www.fotoplatforma.pl/pl/cd/wiosna/
http://fronolow.pl - mój osobisty raj <3



szukam mężczyzny, który da mi dziecko.
   
 
 
 

Olcia3445 
User



Wiek: 15
Dołączyła: 22 Lis 2009

Wysłany: 2009-11-30, 17:16   

Jak sie już kogoś pokocha, to trudno jest o tej osobie zapomnieć...ale nie ma innego wyjścia, nie można siebie oszukiwać :zalamany:
_________________
Bo miłość nie jest racjonalna. Na całe, kur**, szczęście! - Janusz Leon Wiśniewski, Bikini
   
 
 
 

marmi 
Hiper wymiatacz
kamikadze



Wiek: 26
Dołączył: 20 Lip 2009
Skąd: Katowice

Wysłany: 2009-12-08, 21:30   

Lena napisał/a:
jak sobie radze? staram sie nie myslec o nim i prowadzic normalne zycie, spotykac sie z innymi..
no i tak trzeba nikt nie mówił że odkochać się w kimś jest łatwo ale takie jest zycie...
_________________
Twój uśmiech...to już nie wróci...
   
 
 
 

xXdorciaXx 
User



Imię: Dorota
Wiek: 16
Dołączyła: 30 Gru 2009
Skąd: Abisynia

Wysłany: 2009-12-31, 14:41   

Ja to sobie raczej nie radzę... :-> jak sie do kogos cos czuje i bylo miedzy wami cos... to chociaz tego juz teraz nie ma to trudno zapomniec.. .cholernie trudno... ciagle wracaja mysli jak to bylo pieknie i moze jeszcze cos bedzie moze zwroci na Ciebie uwage... Chociaz wiadomo ze tak nie bedzie... Coz trzeba wreszcie zamknac ten rozdzial tak bedzie lepiej! :-> Ale ile razy juz sobie to obiecalam???!!!
_________________
"Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"
JPII
   
 
 

Kasias 
Mega wymiatacz
Tak, drażnie Cię.



Imię: Kasia
Wiek: 17
Dołączyła: 22 Sie 2009

Wysłany: 2009-12-31, 15:58   

Ja kocham kogoś, z kim nigdy nie będę mogła być. Po prostu nie da się pokonać tych barier, które nas dzielą. A jednocześnie tyle rzeczy nas łączy. Ech. ; /
Jeszce niedawno starałam się o nim zapomnieć. Teraz wiem, że po prostu się nie da. My nigdy nie byliśmy parą, nigdy nie wyznawaliśmy sobie, co czujemy do siebie, ale wiem, że nie jestem dla Niego obojętną osobą. Teraz staram się Go nie spotykać. Mamy wspólne zainteresowania, należeliśmy do pewnej organizacji. A ja ze wszystkiego zrezygnowałam. Czemu On tego nie zrobił? Bo to Jego praca, a moje tylko zainteresowanie. Choć wydaje się, iż pogodziłam się z całą tą sytuacją, ja nadal mam nadzieję, że może to wszystko się ułoży. Tylko, że ta nadzieja przygasa. Co do Jego szczęścia, chciałabym, żeby On znalazł sobie kogoś. Kogoś kto pokochałby Go tak jak ja. Chcę Jego szczęścia, które może mogłabym Mu dać, ale przy tych przeszkodach nie do pokonania, na chwilę dzisiejszą nie mogę.
Wiem, że nie mogę być taka sentymentalna. W dzisiejszych czasach nie można tak rozczulać się nad sobą.
   
 
 
 

xXdorciaXx 
User



Imię: Dorota
Wiek: 16
Dołączyła: 30 Gru 2009
Skąd: Abisynia

Wysłany: 2009-12-31, 18:43   

Kasias skad ja to znam... Ale trzeba sobie poradzic...! Nowy rok.. nowe cele i marzenia... Trzeba wziasc sie w garsc!
_________________
"Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi"
JPII
   
 
 

Sagad 
Hiper wymiatacz
Pacyfista



Wiek: 20
Dołączył: 27 Paź 2008

Wysłany: 2009-12-31, 22:26   

Raz byłem zakochany naprawdę. Posypało się, cóż ciężko było. Teraz hmmm raczej popadam z zauroczenia w zauroczenie. Podrywam modelki na sesjach i takie tam, ale raczej się wypaliłem. Czasem nawet nachodzi mnie wrażenie że związek nie jest dla mnie, że zapomniałem jak to jest i jak się zachowywać.
_________________
Żyjemy w czasach gdy kurewstwo wzbudza zachwyt, a cnota śmieszność
   
 
 

zielona 
Pogromca postów



Imię: Monika
Wiek: 16
Dołączyła: 18 Kwi 2009
Skąd: lubelskie

Wysłany: 2010-01-01, 18:08   

Kiedyś miałam z tym problem.
Na przykład przez niecały miesiąc prawie dzień w dzień będąc sama w domu włączałam dołującą muzykę i płakałam bo ja go kocham a on mnie nie. Miałam wrażenie, że łez to mi nigdy nie zabraknie. Ale w końcu zabrakło mi ochoty by dalej rozpaczać. Po tym wszystkim nie ma już śladu. Śmiać mi sie chce, gdy wspominam te dwa przypadki, w którym wpadłam po uszy w uczucia bez przyszłości. Jak już się z tego wykaraskasz, to patrzysz na to całkiem inaczej i nagle odkrywasz, że jeszcze wszystko przed tobą a tamto to było nic.
W sumie najgorsze w zapominaniu jest to, że nigdy nie starasz się na 100%, by zapomnieć. Niby chcesz z tym skończyć, bo tylko kretyn nie chciałby wyjść z takiego bagna jak niespełniona miłość, ale jakaś część ciebie nie chce. I kusi cię wciąż, żeby powspominać, a tym sposobem wciąż nie widać żadnych perspektyw. To tak jakby postawić przed sobą tą osobę co sprawia, że przesłania ona cały świat.
Ostatnio złapało mnie zauroczenie. Nie wypaliło. Przez dwa dni byłam kompletnie rozstrojona i zdołowana, ale potem.. jak ręką odjąć. Bo przestałam od razu wiązać z nim jakiekolwiek plany, wbijałam sobie przez 3 dni sobie do głowy, że nic już nie będzie i postanowiłam iść dalej. Wcale tak łatwo nie było, bo to było troche tak, jakbym zmuszała siebie do niemyślenia. Ale jakoś poszło. Tym bardziej, że nie on jeden wpadł mi nieco w oko, więc z nudów będę szukać szczęścia dalej. Trochę wysiłku i jakie efekty. Nigdy nie byłam z siebie taka dumna.
_________________
Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.

   
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi zakochanaa. nieszczęśliwie..
olakrok Wasze problemy 15 2009-01-17, 03:10
laven
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi zakochana nieszczęśliwie. ;<
olakrok Wasze problemy 17 2009-09-05, 06:55
olakrok
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Nieszczęśliwie (?) zakochana ???
ta_mloda_panna Wasze problemy 10 2009-04-24, 14:42
jenny_blond
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Czyżby nieszczęśliwa miłośc?
Kochas17 Wasze problemy 18 2009-10-21, 14:59
m@gd@325
Brak nowych postów Nieszczęśliwa miłość
historie
Cocaine86 Dla kobiet 11 2009-06-24, 16:06
annaaa


Najnowsze tematy
Czy ona do mnie zarywa? (6) Czy to nie przesada? (7) problem z otworzeniem gry (2) Problem dojrzewania.. i nie tylko! (8) Advertisement / Ogłoszenie (0) help, przebieg i skutki powst. warszaw. :(( (1) przebieg i skutki powst. warszaw. (1)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne

O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Kontakt

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 13