Wysłany: 2010-07-12, 12:53 Krzyż przy pałacu prezydenckim
Nie wiedziałem gdzie to umieścić, czy bardziej w dziale polityka czy na poważnie. Ale zdecydowałem się na ten dział, mam nadzieje, że jest odpowiedni.
No właśnie. Jakie jest Wasz zdanie na ten temat ? Minęły 3 miesiące od katastrofy prezydenckiego samolotu, a krzyż ciągle stoi przez pałacem prezydenckim.
Czy aby to jest odpowiednie miejsce na taką rzecz ?
Czy powinno się go umieść, przenieść w miejsce (cmentarz) gdzie jest miejsce krzyży ?
Minęły 3 miesiące od katastrofy prezydenckiego samolotu, a krzyż ciągle stoi przez pałacem prezydenckim.
3 miesiące i wystarczy. Stało się, krzyż krzyżem ale Belweder to przede wszystkim zwykły budynek administracyjny i gromadzenie się wiernych w celu modłów przed nim (właściwie przed wspomnianym krzyżem) jest nie na miejscu. Przynajmniej według powszechnie przyjętych zasad, że modlimy się w miejscach do tego odpowiednich - pomijam oczywiście kościoły i cmentarze, a mam na myśli wszelkiego rodzaju pomniki, które są oficjalnie i niepodważalnie uważane jako miejsca szczególnej uwagi. Takowym miejscem sam krzyż i pałac prezydencki nie jest. Prezydenci się zmieniają, bowiem na tym polega demokracja - i na całe szczęście!
Mizantrop napisał/a:
Czy aby to jest odpowiednie miejsce na taką rzecz ?
Miejsce nie jest odpowiednie. Dlaczego tak uważam wyjaśniłem pokrótce powyżej.
Mizantrop napisał/a:
Czy powinno się go umieść, przenieść w miejsce (cmentarz) gdzie jest miejsce krzyży ?
Cmentarz, jak to w telewizji proponowano wśród grobów ofiar katastrofy bodajże na cmentarzu powązkowskim. Kampania się skończyła i PiS jak to zresztą zawsze szuka dziury w całym, szukają zaczepki bo nie mogą się pogodzić z tym, że moherowych beretów jest nieco mniej od ludzi młodych i chcących radykalnych zmian.
Mnie ogólnie już ta katastrofa mierzi. teorie spiskowe itd. ale może do tematu. Uważam, że prezydent elekt słusznie postępuje i chce przenieść krzyż w porozumieniu z episkopatem polski w inne miejsce. Najbardziej kuriozalną wypowiedzią jaką słyszałem było: "W czasach komuny też się walczyło z krzyżami" Myślę, że trochę gdzieś po drodze każdy zapomniał o tragicznie zmarłych.
_________________ O upadku tego kraju świadczy fakt, że najpoczytniejsza książką jest Komentarz do ustawy o podatku VAT
Mój blog
Może i nie przeszkadza, ale PO wygrało (znaczy Komorowski) i go przeniosą . Ja myślę, że będzie lepiej jak stanie na Powązkach, symbol katastrofy. A jak będzie stał pod pałacem prezydenckim to go zniszczą.
_________________ Istniejemy po to, żeby choć raz, przez chwilę zaznać życia.
stubarwny, wiesz. Pałac prezydencki to nie jakieś miejsce ku czci kogoś. To nie miejsce kultu.
Jak wyżej wspomniano, jest to budynek administracyjny, w którym urzęduje głowa państwa.
Pewnie znów będzie wojna. Choć nawet sami harcerze, którzy postawili ten krzyż są za tym by trafił on na cmentarz.
Ten krzyż jest symbolem. A symbole w polityce mają spore znaczenie. Oczywiście jeśli zamierzamy się kreować na państwo wyznaniowe to możemy taki trzymać przed siedzibą (przynajmniej formalnie) najwyższej osoby w państwie ale to raczej nie jest aktualnym celem polskiego parlamentu ani rządu w ogóle. To tak jakby się spytać: "ale, czy ta figurka nędzarza na Twojej koronie królu Ci w czymś przeszkadza"? Ano przeszkadza. Kreuje określony wizerunek. Analogicznie jest z krzyżem.
_________________ Jeżeli twoja głowa jest dla ciebie przyczyną grzechu, obetnij ją sobie i wyrzuć, bowiem lepiej wejść bezgłowym do królestwa Niebieskiego niż z głową tkwić wśród ognia piekielnego.
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2010-07-12, 20:25
Zgadzam się, krzyż jest symbolem.
Jestem zdecydowanie przeciwna idealizowaniu ludzi po śmierci, ale jednak krzyż powinien zostać.
Dlaczego?
Zginął prezydent, jego żona, osoby, które były częstymi gośćmi w pałacu.
Zostawiając tam pamiątkę, oddajemy im cześć.
Taki niemy znak - pamiętamy i nie zapomnimy.
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
Zginął prezydent, jego żona, osoby, które były częstymi gośćmi w pałacu.
to teraz kazde miejsce, ktore czesto odwiedzali trzeba szczegolna czcia otoczyc, bo to pamiatka po nich? miejsce krzyzy jest na cmentarzach i w kosciolach, a cala ta sprawa o ten konkretny krzyz odbieram bardziej jako kolejna gierke pisu, ktory przy kazdej mozliwej okazji przypomina o tych wydarzeniach, co miesiac bedzie wspominac o smolensku i idelizowac ofiary.
A wiszą w szkołach, urzędach, stoją przy drogach etc.
to tez uwazam, ze nie powinny. ale to juz sprawa na inny temat, ktory swoja droga gdzies tam jest.
wspominanie bylego prezydenta... niech mu tablice pamiatkowa zrobia czy cos.
Minęły 3 miesiące od katastrofy prezydenckiego samolotu, a krzyż ciągle stoi przez pałacem prezydenckim.
3 miesiące to mało. Katastrofa to tragedia narodowa, jak dla mnie krzyż mógłby stać i jeszcze przez parę lat. W każdym razie nie przeszkadza mi, nie dostaję konwulsji na jego widok jak niektórzy antyklerykałowie.
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum