_________________ There is a pleasure in the pathless woods,
There is a rapture on the lonely shore,
There is society, where none intrudes,
By the deep sea, and music in its roar:
I love not man the less, but Nature more,
Wiek: 21 Dołączyła: 03 Mar 2009 Skąd: Almost Heaven :)
Wysłany: 2009-06-29, 08:38
Zawsze przechodziły mnie ciarki, kiedy słyszalam "Will You be there" czy "Billie Jean".
Nie pochwalałam jego sposobu na życie, ale to, jak żył to jego sprawa, bo jego życie.
Za to ceniłam, cenię i będę cenić go jako muzyka. On nie tworzył zwykłego popu, jego twórczość jest przesycona emocjami i "tym czymś", co w moim odczuciu wyróżnia go z tłumu gwiazdek i gwiazd. Fakt, nietuzinkowy, kontrowersyjny. Ale i człowiek obdarzony ciekawym głosem.
No i jego taniec. Majstersztyk.
[*]
_________________ „Jeśli żyjąc lub ginąc zdołam Cię ocalić - zrobię to.” (Aragorn, 'Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia')
Wszyscy go kochali i kochaja, niektorzy go moga za razem nienawidzic ale i tak go kochaja.
Nie kochałem Go i nie kocham, nie przepadałem i nie przepadam za Jego muzyką (bo niektórzy nagle sobie przypomnieli o Nim, i jak lubią jego twórczość i Jego samego też...).
Czy Jego życie jest więcej warte niż życie innego człowieka?
Wiadomo, szkoda że umarł, ale codziennie umierają tysiące ludzi (i nie chodzi mi o śmierć naturalną).
No cóż, na śmierci osoby tak znanej można naprawdę dużo zarobić, na onecie bodajże czytałem że na ebayu w ciągu doby sprzedano tyle rzeczy związanych z "Królem Popu" (jak to Go nagle wszyscy nazywają), co przez wcześniejsze 11 lat. Jeśli to prawda - załamka...
Na koniec pozdrawiam wszystkich fanów Jacksona sprzed Jego śmierci.
Dla mnie to cos nie wyobrażalnego, że mój idol, ten człowiek, który pokazał światu co to znaczy prawdziwa muzyka umarł. On na pewno żyje! Media kłamią.
_________________ żeby pójść do łóżka z dziewczyną to wystarczy, że pobzdryngolę coś na gitarze i powiem, że rocka słucham.
http://na-kacu.blogspot.com/
Imię: Filip
Wiek: 17 Dołączył: 15 Sty 2009 Skąd: Katowice!
Wysłany: 2009-07-01, 15:50
CheeryLipstick napisał/a:
Dopiero po jego śmierci , większość ludzi się przebudziła i doceniła Go za twórczość.
A jak żył to rzucali w niego obelgami jaki to On nie był.
Zgadzam się z tym.
Teraz większość osób (nie mówię że wszyscy) mówią "ahh jak mi go żal, tworzył piękną muzykę itd" jasne zgadzam się z tym, ale niektóre osoby gdybyś się ich zapytał/ała czy zna jakąś jego piosenke było by tylko "yyy..."albo "no pewnie, ale teraz mi sie nie przypomina"...
_________________ "...Heute Gestohlen, Schon Morgen In Polen..."
Ich schreibe richtig auf Polnisch
zawsze tak jest. i nie ważne czy odchodzi król popu, czy zwykły szary człowiek.
ja osobiście śmierc owej Legendy przeżyłam bez większych wzruszeń. Ot co, nie byłam jego fanką i nie znam jego twórczości, nie jestem z nim jakkolwiek związana.
Nigdy go nie słuchałam lecz przyznaję, że szacunek mu się należy. Dużo zrobił. A to wielkie halo koło niego mnie nawet nie dziwi. Wkurzają mnie tylko te samobójstwa i określenia "był prorokiem".
_________________ 'kontrasty są potrzebne, by czuć smak życia'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum