Leki psychotropowe ... Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Na poważnie » Leki psychotropowe ...

Leki psychotropowe ...
Autor Wiadomość

cretultix 
Pogromca postów



Wiek: 24
Dołączył: 05 Lip 2009

Wysłany: 2010-02-04, 20:21   

slow napisał/a:

2.Nie sięgałam do żadnych dzieł.O technikach manipulacyjncyh i sztuce perwazji dowiedziałam się zadając nużące pytanie lekarzowi.Zresztą nigdy nie czułam także potrzeby zbierania infromacji na ten temat

jest to bardzo przydatna wiedza, znając techniki manipulacyjne stajemy się bardziej na nie odporni

slow napisał/a:

Tak,faktycznie mój błąd, jednak wydaje mi się ,że NLP jak wspomniałeś jest przeciwny wszelkim schematom.

schematom tak, ale nie wiedzy, jak sama pisałaś każdy człowiek/pacjent jest inny, więc na co zda się schemat działania??
Jedna z głównych zasad NLP głosi, jeśli coś nie działa spróbuj inaczej, a w psychiatria natomiast jeśli coś nie działa próbuj aż zacznie.

slow napisał/a:

Zapewne tak.Tyle,że ciężko stwierdzić ,które zaburzenie jest skomplikowane,której mnie,ponieważ najczęściej dowiadujemy się o tym ,nie tyle co przez objawy,lecz w trakcie terapii.

i kolejna sentencja z NLP, nie ma trudnych pacjentów, są tylko niewystarczająco wykształceni trenerzy, zaburzenie może być skomplikowane bo próbujemy je rozwiązać w zły sposób, bo przy danym zaburzeniu jest pewien książkowy schemat którego trzeba się trzymać


slow napisał/a:

To,że działamy na podstawie pewnych norm społecznych jest wpisane w istnienie społeczeństwa.

a NLP ma w pogardzie te normy, istnieje nawet cos takiego jak misje, gdzie się robi różne rzeczy wykraczające poza te normy.


slow napisał/a:

Zresztą,próby samobójcze,niezdolność do funkcjonowania przez wachania nastrojów , skrajne wyniszczenie organizmu przez niemożność jedzenia,czy też halucynacje ciężko jest zdefiniować jako inność.

tu w zasadzie zgoda, jednak ja ze względów lingwistycznych będę trzymał się słowa inność

slow napisał/a:

,że nie ma czegoś takiego jak choroba,tylko,że jesto mniejszy lub większy problem jest po prostu oszustwem.

problem również nie istnieje, to tylko pewna projekcja w przyszłości, tu i teraz w konkretnej chwili w której się znajdujesz nie masz żadnych problemów


slow napisał/a:

.Nie wyleczysz schizofrenika nie podając mu lekarstw i tym przypadku na nic jakiekolwiek metody manipulacji,gdy człowiek nie jest w stanie normalnie funkcjonować.


tu się nie zgodzę, czytałem o kilku sesjach NLP na których wyleczono schizofrenika bez leków, jeslij nie doszło do żadnego uszkodzenia mechanicznego, chemicznego czy nie działają wirusy ani bakterie to mamy do czynienia z wewnętrzna robotą umysłu, jeśli on sam coś zepsuł to równie dobrze sam może naprostować bez chemicznej ingerencji z zewnątrz
_________________
Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie.

Mohandas Karamchand Gandhi
   
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2010-02-05, 11:52   

cretultix napisał/a:
jest to bardzo przydatna wiedza, znając techniki manipulacyjne stajemy się bardziej na nie odporni

Nie można temu zaprzeczyć.
cretultix napisał/a:
schematom tak, ale nie wiedzy, jak sama pisałaś każdy człowiek/pacjent jest inny, więc na co zda się schemat działania??
Jedna z głównych zasad NLP głosi, jeśli coś nie działa spróbuj inaczej, a w psychiatria natomiast jeśli coś nie działa próbuj aż zacznie

Skąd założenie ,że psychiatria właśnie tym się kieruje ? Szczerze powiedziawszy zaskoczyło mnie to.Spotkałam wielu lekarzy i u żadnego z nich leczenie nie przybierało formy przymusu,czy też było prowadzone jedną techniką lekarską,ponieważ ,w końcu musi zacząć działać.Owszem z pewnością najczęściej stosowaną metodą jest zapewnie metoda psychodynamiczna.Jednakże często wykorzystywana jest także terapia strategiczna,poznawcza etc.

Schemat działania daje nam możliwość uogólnienia.Które czasem jest niezwykle przydatne podczas leczenia pacjenta.

cretultix napisał/a:
i kolejna sentencja z NLP, nie ma trudnych pacjentów, są tylko niewystarczająco wykształceni trenerzy, zaburzenie może być skomplikowane bo próbujemy je rozwiązać w zły sposób, bo przy danym zaburzeniu jest pewien książkowy schemat którego trzeba się trzymać

Nadal twierdzę,że nie wynika to ani z teorii,ani ze schematycznego myślenia.
Na nic najlepszy trener,jeśli osoba nie będzie chciała współpracować,nie otworzy się,czy też nie będzie miała chęci wyzdrowienia.

cretultix napisał/a:
a NLP ma w pogardzie te normy, istnieje nawet cos takiego jak misje, gdzie się robi różne rzeczy wykraczające poza te normy.

Misje ? Czy możesz rozwinąć tą myśl ?
W klasycznej terapii także istnieją swego rodzaju misje.Ponadto bardzo często występują w leczeniach uzależnień.

cretultix napisał/a:
problem również nie istnieje, to tylko pewna projekcja w przyszłości, tu i teraz w konkretnej chwili w której się znajdujesz nie masz żadnych problemów

I dlatego nie potrafię tego zrozumieć.Dla mnie jest to naprawdę zwykłe oszustwo człowieka.To nic,że w tej chwili wymiotuje krwią ,to tylko projekcja przeszłości.

cretultix napisał/a:
tu się nie zgodzę, czytałem o kilku sesjach NLP na których wyleczono schizofrenika bez leków, jeslij nie doszło do żadnego uszkodzenia mechanicznego, chemicznego czy nie działają wirusy ani bakterie to mamy do czynienia z wewnętrzna robotą umysłu, jeśli on sam coś zepsuł to równie dobrze sam może naprostować bez chemicznej ingerencji z zewnątrz

Teoretycznie.Jednak dla mnie leki w tej chorobie jak i w depresji są rzeczą niezbędną.
Najczęściej osoby chore na depresję mają "uszkodzenia chemiczne".Schizofrenicy także. Oczywiście zależne jest to od rodzaju tych chorób.Jestem ciekawa na ile można wyleczyć schizofrenika,wybacz,ale nie wierzę ,że cały świat medyczny się myli,a tylko NLP zna prawdę, i uważam,że całkowite wyleczenie jest niemożliwe.
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
   
 
 

cretultix 
Pogromca postów



Wiek: 24
Dołączył: 05 Lip 2009

Wysłany: 2010-02-05, 19:57   

slow napisał/a:

Skąd założenie ,że psychiatria właśnie tym się kieruje ? Szczerze powiedziawszy zaskoczyło mnie to.Spotkałam wielu lekarzy i u żadnego z nich leczenie nie przybierało formy przymusu,czy też było prowadzone jedną techniką lekarską,ponieważ ,w końcu musi zacząć działać.

Może to tylko moja projekcja, ale wydawało mi się ze w psychiatrii są pewne schematy działania , ale cóż mogę się mylić, muszę sobie chyba jakiś podręcznik do psychologi skołować, i dla odmiany łyknąć klasycznej psychologij.

slow napisał/a:

Nadal twierdzę,że nie wynika to ani z teorii,ani ze schematycznego myślenia.
Na nic najlepszy trener,jeśli osoba nie będzie chciała współpracować,nie otworzy się,czy też nie będzie miała chęci wyzdrowienia.

a od czego są techniki manipulacyjne?? zmanipulować tak pacjentem aby nabrał chęci do wyzdrowienia, jeśli chodzi o otwieranie się to jego brak jest wynikiem niewystarczających kompetencji terapeuty z zakresu komunikacji, w NLP to remat rzeka,
generalnie NLP przenosi odpowiedzialność z innych na siebie,w psychologij masz trudnego pacjenta, w NLP masz niewystarczającą wiedzę, jak myślisz które przekonanie jest lepsze??

slow napisał/a:

Misje ? Czy możesz rozwinąć tą myśl ?

misje czyli robienie rzeczy które łamią normy społeczne np.


Podnies jedna reke do gory i przejdz tak przez centrum miasta, dopoki nie uznasz ze luz.

Wejdz do knajpy ze swoim jedzeniem i piciem, nic nie zamawiaj, zacznij pic i jesc. Olej kelnerow, jak skonczysz, to wyjdz jak gdyby nigdy nic.

Idz przez miasto i do kazdego, kto bedzie przechodzil, rob bardzo dziwne miny - wystawiaj jezyk, wydawaj dzwieki, mow: ble ble ble i patrz sie przy tym w oczy.


teraz pytanie po co się to robi, aby poszerzyć swój model świata, aby czuć się w każdej najdziwniejszej sytuacji komfortowo, aby złamać program społeczny, robić to co się chce robić, a nie to co społeczeństwo mówi żeby robić.

slow napisał/a:

I dlatego nie potrafię tego zrozumieć.Dla mnie jest to naprawdę zwykłe oszustwo człowieka.To nic,że w tej chwili wymiotuje krwią ,to tylko projekcja przeszłości.

też długo nie potrafiłem zrozumieć, jak pierwszy raz trafiłem na NLP to stwierdziłem ze to jakieś brednie, jednak po 3 latach wróciłem i już zostałem

wymiotuje krwią w tej chwili to fakt, jaki jest problem w tej chwili??

przejechałem samochodem człowieka w tej chwili to fakt, jaki jest problem w tej chwili??

slow napisał/a:

Teoretycznie.Jednak dla mnie leki w tej chorobie jak i w depresji są rzeczą niezbędną.

czyli mamy dwóch terapeutów przekonaniam

1. leki psychotropowe są niezbędne w leczeniu chorób psychicznych
2. każdą chorobe psychiczna można wyleczyć bez użycia żadnych leków

i teraz terapeuta zaczyna prace z pacjentem, pierwszy zgodnie z swoimi przekonaniami zacznie od podania leków psychotropowych któe robią niezłe spustoszenie w organizmie
drugi wykorzysta wszystkie znane mu metody leczenia a gdy one nie pomogą zasięgnie opinij innych podobnych mu, a i gdy to nie pomoże rozważy podanie leków psychotropowych

u którego wolisz się leczyć??


slow napisał/a:

Najczęściej osoby chore na depresję mają "uszkodzenia chemiczne".Schizofrenicy także. Oczywiście zależne jest to od rodzaju tych chorób.Jestem ciekawa na ile można wyleczyć schizofrenika,

tu dalej nie będę zgłębiał tematu, bo wiedzy nie mam, jednak jestem przekonany ze w większość przypadków można wyleczyć w całości, a jeśli nie wyleczyć to umożliwić normalne funkcjonowanie

Cytat:

wybacz,ale nie wierzę ,że cały świat medyczny się myli,a tylko NLP zna prawdę, i uważam,że całkowite wyleczenie jest niemożliwe.
,
niech wspomnę Kopernika i Darwina oni mieli racje a cały świat się mylił zapewne jest jeszcze parę takich przypadków, nie wiem czy NLP ma w 100% racje, natomiast uważam ze w większości owszem
_________________
Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie.

Mohandas Karamchand Gandhi
   
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2010-02-07, 06:49   

cretultix napisał/a:
Może to tylko moja projekcja, ale wydawało mi się ze w psychiatrii są pewne schematy działania , ale cóż mogę się mylić, muszę sobie chyba jakiś podręcznik do psychologi skołować, i dla odmiany łyknąć klasycznej psychologij.

Oczywiście,że są pewne schematy działania.Jednak budowane są z reguły na doświadczeniu,a także nie oznacza to tego,że leczenie opiera się tylko i wyłącznie na nich.
Wszystko powinno być dostosowywane do indywidualnych potrzeb pacjenta.
cretultix napisał/a:
a od czego są techniki manipulacyjne?? zmanipulować tak pacjentem aby nabrał chęci do wyzdrowienia, jeśli chodzi o otwieranie się to jego brak jest wynikiem niewystarczających kompetencji terapeuty z zakresu komunikacji, w NLP to remat rzeka,
generalnie NLP przenosi odpowiedzialność z innych na siebie,w psychologij masz trudnego pacjenta, w NLP masz niewystarczającą wiedzę, jak myślisz które przekonanie jest lepsze??

Nie ma czegoś takiego jak trudny pacjent.Nie ma łatwych i trudnych pacjentów,dobrych i złych.Każdy jest jednostką,postrzeganą indywidualnie.Terapia klasyczna także opiera się na manipulacji,ale nie jest ona jej podstawą,ponieważ oprócz ślepo prowadzonej manipulacji potrzebne jest także zrozumienie motywów działań chorej osoby.Jak i także w terapii klasycznej podstawą nieudanej terapii jest niewystarczająca wiedza.Jednak,wiedza o pacjencie.Powtórzę,choćbyś był najlepszym manipulantem,lekarzem, psychiatrą,nic nie zdziałasz jeśli osoba chora będzie przeciwna wyzdrowieniu oraz terapii.
cretultix napisał/a:
też długo nie potrafiłem zrozumieć, jak pierwszy raz trafiłem na NLP to stwierdziłem ze to jakieś brednie, jednak po 3 latach wróciłem i już zostałem

wymiotuje krwią w tej chwili to fakt, jaki jest problem w tej chwili??

przejechałem samochodem człowieka w tej chwili to fakt, jaki jest problem w tej chwili??

Dla mnie jest to niepotrzebne komplikowanie sprawy,która i tak jest trudna do zrozumienia.
cretultix napisał/a:
czyli mamy dwóch terapeutów przekonaniam

1. leki psychotropowe są niezbędne w leczeniu chorób psychicznych
2. każdą chorobe psychiczna można wyleczyć bez użycia żadnych leków

i teraz terapeuta zaczyna prace z pacjentem, pierwszy zgodnie z swoimi przekonaniami zacznie od podania leków psychotropowych któe robią niezłe spustoszenie w organizmie
drugi wykorzysta wszystkie znane mu metody leczenia a gdy one nie pomogą zasięgnie opinij innych podobnych mu, a i gdy to nie pomoże rozważy podanie leków psychotropowych

u którego wolisz się leczyć??

Powtarzasz się i ciągle patrzysz na to ograniczonym wzrokiem.Od kiedy istnieje taki podział ? Co więcej,uważasz,że ten pierwszy to klasyczny terapeuta ,a drugi to NLP ?
Śmieszne.
Nie można niczego zakładać z góry.Dlatego dla mnie NLP jest oszustwem , nie możesz nic obiecywać pacjentowi,czy też być stu procentowo pewny,że podda się on Twoim technikom manipulacyjnym i leczenie farmakologiczne będzie całkowicie zbędne.
I to jest podział lekarzy.Ci,którzy mają o tym pojęcie nigdy nie powiedzą "napewno Cię wyleczę".

Wolałabym się leczyć u lekarza,który byłby wobec mnie szczery,który nie traktowałby mnie jako eksperyment do manipulacji,oraz ,który potrafiłby dostosować metody leczenia do moich potrzeb nie kierując się swoimi pobudkami.

cretultix napisał/a:
niech wspomnę Kopernika i Darwina oni mieli racje a cały świat się mylił zapewne jest jeszcze parę takich przypadków, nie wiem czy NLP ma w 100% racje, natomiast uważam ze w większości owszem

Oczywiście i Twoim zdaniem za kilkanaście lat wyjdzie na jaw ,że cały świat medycyny,a tymbardziej osoby chore się myliły,a NLP miało rację,ponieważ zdołało rozgryźć absolutnie wszystko.

Trzeba wielkiej odwagi,albo i naiwności,aby mieć nadzieję,że kiedykolwiek będziemy wiedzieli wszystko na temat chorób,metod ich leczenia,a tym bardziej,abyśmy mogli przewidzieć ich skuteczność.

Dlatego,tymbardziej mnie to zniechęca do jakiegokolwiek zapoznania się z NLP.
Tymbardziej,że nie podoba mi się takie podejście do pacjenta.

cretultix napisał/a:
tu dalej nie będę zgłębiał tematu, bo wiedzy nie mam, jednak jestem przekonany ze w większość przypadków można wyleczyć w całości, a jeśli nie wyleczyć to umożliwić normalne funkcjonowanie

Schizofreni nie można wyleczyć.Można umożliwić normalne funkcjonowanie,ale nie może jej całkowicie wyleczyć.
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
   
 
 

cretultix 
Pogromca postów



Wiek: 24
Dołączył: 05 Lip 2009

Wysłany: 2010-02-07, 11:24   

slow napisał/a:

Powtórzę,choćbyś był najlepszym manipulantem,lekarzem, psychiatrą,nic nie zdziałasz jeśli osoba chora będzie przeciwna wyzdrowieniu oraz terapii.

jeślij pacjent pojawia się sam u terapeuty to znaczy ze chce wyzdrowieć, nie ważne co mówi, jeślij mamy do czynienia z przymusowym leczeniem to jest trochę trudniej, jednak dalej będę uważał ze terapie da się tak przeprowadzić że pacjent niekoniecznie będzie o tym wiedział, w każdym razie ten aspekt tematu proponuj zostawić, bo ani ja Ciebie, ani ty mnie na forum nie przekonasz.

slow napisał/a:

Powtarzasz się i ciągle patrzysz na to ograniczonym wzrokiem.Od kiedy istnieje taki podział ? Co więcej,uważasz,że ten pierwszy to klasyczny terapeuta ,a drugi to NLP ?
Śmieszne.

hej sama stwierdziłaś że nie da się przeprowadzić terapij bez leczenia farmakologicznego, ja tylko mówię jakie przekonania krążą w środowisku NLP, ci ludzie naprawdę unikają leków jak ognia, i o ile nie kłamią to zdarzało im się wyleczyć schizofreników w ciągu kilku sesji i to takich z którymi klasyczna terapia nie dawała sobie rady przez lata.
ale cóż tutaj szans na dojście do porozumienia również nie widzę.


slow napisał/a:

Nie można niczego zakładać z góry.Dlatego dla mnie NLP jest oszustwem , nie możesz nic obiecywać pacjentowi,czy też być stu procentowo pewny,że podda się on Twoim technikom manipulacyjnym i leczenie farmakologiczne będzie całkowicie zbędne.

Twoja postawa jest niezwykle typowa dla człowieka, boi się i krytykuje to czego nie zna, odbierając sobie tym samym możliwość na zdobycie nowych doświadczeń, poszerzenie modelu świata, twoja opinia wynika z wielkiego braku wiedzy w temacie, aż sam nie wiem od czego mam zacząć prostować to co mówisz.

przypomina mi to dyskusje z kreacjonistami wydaje im się ze wiedzą coś o ewolucji a tak naprawdę nie krytykują jej, a swoje wyobrażenie o niej, ty robisz to samo, nie krytykujesz NLP a to co ci sie wydaje ze jest NLP.

Nie mów mi ze robię to samo z psychologiom, bo nie robię, NLP czerpało i dalej czerpie z psychologij, to są te same techniki terapeutyczne tylko w ulepszonym wydaniu

slow napisał/a:

Wolałabym się leczyć u lekarza,który byłby wobec mnie szczery,który nie traktowałby mnie jako eksperyment do manipulacji,oraz ,który potrafiłby dostosować metody leczenia do moich potrzeb nie kierując się swoimi pobudkami.

czyli podałaś idealny opis osoby zajmującej się profesjonalnie NLP

slow napisał/a:

Oczywiście i Twoim zdaniem za kilkanaście lat wyjdzie na jaw ,że cały świat medycyny,a tymbardziej osoby chore się myliły,a NLP miało rację,ponieważ zdołało rozgryźć absolutnie wszystko.

nie może się mylić, bo NLP wyrosło na podstawach tego świata medycyny, ono jedynie udoskonaliło to co było, NLP nie stworzyło nic nowego, jedynie połączyło rożne dyscypliny naukowe razem, połączyło metody pracy najlepszych terapeutów razem

slow napisał/a:

Trzeba wielkiej odwagi,albo i naiwności,aby mieć nadzieję,że kiedykolwiek będziemy wiedzieli wszystko na temat chorób,metod ich leczenia,a tym bardziej,abyśmy mogli przewidzieć ich skuteczność.

W pełni się zgadzam

slow napisał/a:

Tymbardziej,że nie podoba mi się takie podejście do pacjenta.


Takie czyli jakie??

slow napisał/a:

Schizofreni nie można wyleczyć.Można umożliwić normalne funkcjonowanie,ale nie może jej całkowicie wyleczyć.


wobec tego

slow napisał/a:

Trzeba wielkiej odwagi,albo i naiwności,aby mieć nadzieję,że kiedykolwiek będziemy wiedzieli wszystko na temat chorób,metod ich leczenia,a tym bardziej,abyśmy mogli przewidzieć ich skuteczność.


zajiscje masz wielką odwagę skoro wiesz że nie da się wyleczyć schizofrenii,
_________________
Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie.

Mohandas Karamchand Gandhi
   
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2010-02-07, 11:37   

cretultix napisał/a:
hej sama stwierdziłaś że nie da się przeprowadzić terapij bez leczenia farmakologicznego, ja tylko mówię jakie przekonania krążą w środowisku NLP, ci ludzie naprawdę unikają leków jak ognia, i o ile nie kłamią to zdarzało im się wyleczyć schizofreników w ciągu kilku sesji i to takich z którymi klasyczna terapia nie dawała sobie rady przez lata.
ale cóż tutaj szans na dojście do porozumienia również nie widzę.

Tak,ale zauważ ,że wszystko jest adekwatne do zaburzenia,choroby.
A nadal twierdzę,że schizofreni nie da się wyleczyć.Więc widzisz,kto bazuje w tym momencie na stereotypach ? Znam osoby,które leczą się w sposób klasycznych bez użycia leków,a terapia przynosi spodziewane efekty,ale leki są niezbędne gdy zaburzona jest praca organizmu osoby chorej.
cretultix napisał/a:
Twoja postawa jest niezwykle typowa dla człowieka, boi się i krytykuje to czego nie zna, odbierając sobie tym samym możliwość na zdobycie nowych doświadczeń, poszerzenie modelu świata, twoja opinia wynika z wielkiego braku wiedzy w temacie, aż sam nie wiem od czego mam zacząć prostować to co mówisz.

Gdybym się bała poznać to,czy prosiłabym Cię o informację ?
Opieram się tylko i wyłącznie na tym co piszesz.Nie poddałam się terapii NLP,więc może tak,masz rację.Ale,czy zastanawiałeś się kiedykolwiek,czy to ty nie jesteś dziełem ich manipulacji ? Widzisz mi nie podoba się założenie NLP,ale także nie podoba mi się także system terapii prowadzonych w szpitalach.
cretultix napisał/a:
czyli podałaś idealny opis osoby zajmującej się profesjonalnie NLP

Tak,tyle,że jaką mam pewności,przy terapeucie NLP,że dostosuje leczenie do moich potrzeb,nawet jeśli wiązałoby się to z leczeniem farmakologicznym,nie kierując się własnymi poglądami ?
cretultix napisał/a:
nie może się mylić, bo NLP wyrosło na podstawach tego świata medycyny, ono jedynie udoskonaliło to co było, NLP nie stworzyło nic nowego, jedynie połączyło rożne dyscypliny naukowe razem, połączyło metody pracy najlepszych terapeutów razem

A jednak uważa,że leki są tylko napędem budżetu farmakologicznego ?
cretultix napisał/a:
zajiscje masz wielką odwagę skoro wiesz że nie da się wyleczyć schizofrenii,

Nie,może kieruje mną naiwność,ale z tego co wiem na temat tej choroby,oraz z kontaktów z tymi ludźmi twierdzę ,że jest to choroba nieuleczalna.
cretultix napisał/a:
Takie czyli jakie??

Pełnej pewności.Powiedz mi jak można komuś cokolwiek zapewniać w kwestii choroby..
To naprawdę nie jest sprawiedliwe wobec osoby leczącej się.Nie twierdzę się,że nadzieja jest zła,ale taka pewność siebie,że każda choroba..To nie jest prawda.Nigdy nie można przewidzieć tego co się wydarzy podczas terapi,po terapi.
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
   
 
 

cretultix 
Pogromca postów



Wiek: 24
Dołączył: 05 Lip 2009

Wysłany: 2010-02-07, 14:50   

[quote="slow"]
ale leki są niezbędne gdy zaburzona jest praca organizmu osoby chorej.
[/quota]
teraz pytanie co zaburza tom prace organizmu?? prz depresji np zaburza ją umysł chorego, jego model rzeczywistość, a skoro tak to zmieniając ten model likwidujemy przyczynę zaburzenia i tym samym samo zaburzenie, i dokładnie coś takiego robi psychoterapeuta, leki tylko ułatwiają sprawę.
a patrząc na eksperyment rosenhana, ciekaw jestem ilu schizofreników wcale nimi nie jest, bo może masz racje schizofrenij się wyleczyć nie da, ale spor cześć z nich wcale jej nie musi mieć a takim jak najbardziej można pomóc.

slow napisał/a:

Gdybym się bała poznać to,czy prosiłabym Cię o informację ?

ty prosisz o informacje by natychmiastowo skrytykować, dodatkowo krytykujesz rzeczy których nie napisałem

slow napisał/a:

.Nie poddałam się terapii NLP,więc może tak,masz rację.Ale,czy zastanawiałeś się kiedykolwiek,czy to ty nie jesteś dziełem ich manipulacji ? Widzisz mi nie podoba się założenie NLP,ale także nie podoba mi się także system terapii prowadzonych w szpitalach.

manipulacja to takie pejoratywne określenie, lepiej brzmi programowanie, i tak owszem jestem dziełem ich programowania, a raczej przeprogramowania, bo najpierw zaprogramowało mnie społeczeństwo, tyle że ten soft był raczej kiepski, z nowego jestem zadowolony.

piszesz tak jak by tylko NLP stosowało manipulacje, tymczasem jest ona praktykowana na co dzień w wszystkich aspektach życia, różnica miedzy NLP a innymi aspektami życia jest taka ze NLP manipuluje po to aby człowiek czół się dobrze, aby mu się lepiej żyło, natomiast w pozostałych aspektach życia jest to przeważnie niekorzystne, a już szczytem są reklamy TV i programy informacyjne.

slow napisał/a:

Tak,tyle,że jaką mam pewności,przy terapeucie NLP,że dostosuje leczenie do moich potrzeb,nawet jeśli wiązałoby się to z leczeniem farmakologicznym,nie kierując się własnymi poglądami ?

a masz taką pewność jeśli chodzi o normalnych psychoterapeutów??
przy NLP nakład na indywidualność pacjentów jest prawdopodobnie większy jak przy normalnej psychoterapij.

slow napisał/a:

A jednak uważa,że leki są tylko napędem budżetu farmakologicznego ?

w większość tak jest, NLP skutecznie leczy sporo zaburzeń przy których stosuje się leki bez użycia leków, znaczy to że nie są one niezbędne, dodatkowo wystarczy spojrzeć na efekt placebo, i historie z niedawnymi szczepionkami na świńska grypę, według ciebie panowała ta pandemia grypy?? i zgodnie z przewidywaniami WHO i straszeniem firm farmakologicznych niezaszczepieni umierali masowo??
no i oczywiście nie branie odpowiedzialności za działanie szczepionek przez te firmy absolutnie nie podważa ich intencji ogólnego dobra pacjentów.
Uważasz że skoro udało się manipulować WHO to nie można kilkoma organizacjami psychiatrycznymi i sprzedawać im leki psychotropowe które można o kant dupy rozbić i ryć nimi zdrowie bogu ducha winnym ludziom, bo z tego co mi wiadomo to te leki ryją zdrowie nie mniej od zwykłych narkotyków.


slow napisał/a:

Nie,może kieruje mną naiwność,ale z tego co wiem na temat tej choroby,oraz z kontaktów z tymi ludźmi twierdzę ,że jest to choroba nieuleczalna.

z takim przekonaniem to nie dostrzeżesz metody pozwalającej na wyleczenie schizofrenij, a pacjent z takim przekonaniem traci szanse na wyleczenie, może nawet nie ieć schizofrenij a jakieś zaburzenie wyglądające jak ona a i tak nie wyzdrowieje jego umysł będzie sabotował wszelakie działania zmierzające do wyzdrowienia.
to jest złe przekonanie, to co uważamy za prawdę ma ogromne wpływ na nasze życie, jednym z aspektów NLP jest zmiana przekonań, ponieważ wszystkie są fałszywe to lepiej mieć takie które będą pracować korzystnie dla nas

slow napisał/a:

Pełnej pewności.Powiedz mi jak można komuś cokolwiek zapewniać w kwestii choroby..
To naprawdę nie jest sprawiedliwe wobec osoby leczącej się.Nie twierdzę się,że nadzieja jest zła,ale taka pewność siebie,że każda choroba..To nie jest prawda.Nigdy nie można przewidzieć tego co się wydarzy podczas terapi


twierdzenie że jakaś choroba jest nieuleczalna również nie jest prawdą, nie wiadomo co sie stanie w przyszłość, to jest po prostu zmiana jednego fałszywego przekonania na inne, różnica taka ze ktoś z przekonaniem że wszystko da się wyleczyć znacznie później zrezygnuje z terapij, da za wygraną, natomiast on wcale tym przekonaniem nie musi się dzielić, pacjentowi może powiedzieć ze istnieje szansa ze się nie uda wyleczyć albo cokolwiek, w tym wypadku ważne jest to w co wierzy terapeuta.
_________________
Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie.

Mohandas Karamchand Gandhi
   
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2010-02-07, 20:53   

cretultix napisał/a:
teraz pytanie co zaburza tom prace organizmu?? prz depresji np zaburza ją umysł chorego, jego model rzeczywistość, a skoro tak to zmieniając ten model likwidujemy przyczynę zaburzenia i tym samym samo zaburzenie, i dokładnie coś takiego robi psychoterapeuta, leki tylko ułatwiają sprawę.
a patrząc na eksperyment rosenhana, ciekaw jestem ilu schizofreników wcale nimi nie jest, bo może masz racje schizofrenij się wyleczyć nie da, ale spor cześć z nich wcale jej nie musi mieć a takim jak najbardziej można pomóc.

Umysł chorego..
Niedopływ serotoniny ,zaburzona praca synaps.Dlatego powtarzam,że jest możliwe od minionego roku poddanie się specjalnemu zabiegowi.
To już swoją drogą,często zaburzenia nerwicowe,depresje są diagnozowane jako schizofrenia.
cretultix napisał/a:
piszesz tak jak by tylko NLP stosowało manipulacje, tymczasem jest ona praktykowana na co dzień w wszystkich aspektach życia, różnica miedzy NLP a innymi aspektami życia jest taka ze NLP manipuluje po to aby człowiek czół się dobrze, aby mu się lepiej żyło, natomiast w pozostałych aspektach życia jest to przeważnie niekorzystne, a już szczytem są reklamy TV i programy informacyjne.

Tyle,że terapia nie ma Cię programować,tylko pozwolić dalej w pełni normalnie żyć i radzić sobie z problemami z tego wynikającymi w rozsądny sposób.Co więcej ,jednym z najtrudniejszych elementów terapi jest powrót do normalnego życia.Najtrudniejszym,lecz nie niemożliwym.I w dużym aspekcie jest to zależne od działań pacjenta ,a nie metod terapii.
cretultix napisał/a:
a masz taką pewność jeśli chodzi o normalnych psychoterapeutów??
przy NLP nakład na indywidualność pacjentów jest prawdopodobnie większy jak przy normalnej psychoterapij.

A skąd te założenie ? :-)
Nie sądzisz,że naiwne jest opieranie się na takich schematach ?
NLP jest lepsze od tego,od tamtego,a i jeszcze od tego.
Wszystko zależy od terapeuty oraz jego podejścia do pacjenta.Dobry terapeuta,bez względu na swoje poglądy,metody terapi,będzie potrafił dostosować się do indywidualnych potrzeb danego pacjenta.NLP moim zdaniem może to ograniczać z powodu negatywnego nastawienia do leczenia farmakologicznego.
cretultix napisał/a:
w większość tak jest, NLP skutecznie leczy sporo zaburzeń przy których stosuje się leki bez użycia leków, znaczy to że nie są one niezbędne, dodatkowo wystarczy spojrzeć na efekt placebo, i historie z niedawnymi szczepionkami na świńska grypę, według ciebie panowała ta pandemia grypy?? i zgodnie z przewidywaniami WHO i straszeniem firm farmakologicznych niezaszczepieni umierali masowo??
no i oczywiście nie branie odpowiedzialności za działanie szczepionek przez te firmy absolutnie nie podważa ich intencji ogólnego dobra pacjentów.
Uważasz że skoro udało się manipulować WHO to nie można kilkoma organizacjami psychiatrycznymi i sprzedawać im leki psychotropowe które można o kant dupy rozbić i ryć nimi zdrowie bogu ducha winnym ludziom, bo z tego co mi wiadomo to te leki ryją zdrowie nie mniej od zwykłych narkotyków.

Stereotypy.Taką teorię spiskową możesz przypisać także zwykłej aspirynie.
Tak jak po prozacu każdy popełniał samobójstwo.


Odpowiednio dobrane i odpowiednio dawkowane nie sieją spustoszenia w organizmie,oczywiście skutki uboczne są obecne,ale nie przytłaczające.Dodatkowo gdy są one niezbędne,pomagają pacjentowi i pozwalają mu normalnie funkcjonować.
Nauka poszła do przodu rynek nie oferuje nam teraz tylko prozacu,lecz szereg rozmaitych lekarstw dobranych odpowiednio do określonych zaburzeń.Tak samo jest z z dawkowaniem.To chore osoby,często popełniają błąd biorąc większe dawki i mając nadzieję,że przyśpieszy to proces leczenia,skąd te skutki uboczne.

Żeby nie było dalszych nie porozumień.Nie twierdzę,że są one niezbędne,ponieważ jak już wcześniej napisałam znam parę osób,które poddają się terapi i nie zażywają lekarstw.Jednak nie powinny być one całkowicie wykluczane i odpowiednio dostosowane do ewentualnych potrzeb pacjenta.Twierdzenie,że każdego da się wyleczyć bez lekarstw jest bzdurą.Osobiście mi w pewnym momencie uratowały życie.Zażywałam je przez pierwsze etapy leczenia, przez kolejne lata potrafiłam i potrafię normalnie żyć bez ich zażywania.

cretultix napisał/a:
z takim przekonaniem to nie dostrzeżesz metody pozwalającej na wyleczenie schizofrenij, a pacjent z takim przekonaniem traci szanse na wyleczenie, może nawet nie ieć schizofrenij a jakieś zaburzenie wyglądające jak ona a i tak nie wyzdrowieje jego umysł będzie sabotował wszelakie działania zmierzające do wyzdrowienia.
to jest złe przekonanie, to co uważamy za prawdę ma ogromne wpływ na nasze życie, jednym z aspektów NLP jest zmiana przekonań, ponieważ wszystkie są fałszywe to lepiej mieć takie które będą pracować korzystnie dla nas

Ależ ja nie twierdzę,że tego nie da się zniwelować przyznajmniej w małym stopniu.Oczywiście,że da , dlatego każdy schizofrenik prócz zażywania leków w celu złagodzenia ataków powinien poddać się terapi,ponieważ niewątpliwie jest ona skuteczna.Co więcej potrafi całkowicie umożliwić w pełni normalne funkcjonowanie.Choć powrót do rzeczywistości jest przy tej chorobie niezwykle trudny ,dlatego m.in stworzono MORS.
Dlatego między innymi można rzecz,że schizofrenia jest chorobą uczelczalną.
Cytat:
Schizofrenia jest chorobą uleczalną. Warunkiem jest regularne przyjmowanie leków, zazwyczaj do końca życia. Wówczas u większości chorych udaje się kontrolować schizofrenię. Osoby te mogą normalnie studiować, pracować, prowadzić udane życie rodzinne. Rokowanie w schizofrenii zależy także od rodziny chorego. Ciepła atmosfera domowa, zrozumienie, akceptacja i wsparcie ze strony najbliższych ułatwia choremu na schizofrenię powrót do normalnego życia.

Proszę Cię nawet NLP nie możebyć na tyle naiwne,aby twierdzić,że wyleczenie schizofreni jest możliwe bez neuroleptyków.

Cytat:
1. Leki pierwszej generacji - skutecznie usuwają omamy i urojenia, zmniejszają u chorego lęk, mają działanie uspokajające. Niekiedy mogą wywoływać efekty uboczne (senność, osłabienie, sztywność mięśni), ustępujące zwykle po okresie 1-2 tygodni przyjmowania leku lub po zmniejszeniu dawki.

2. Leki drugiej generacji - skutecznie usuwają omamy i urojenia, równocześnie poprawiają kontakt chorego z otoczeniem. Powodują ustępowanie dziwacznych zachowań i wypowiedzi, zwiększają aktywność chorego, przeciwdziałają izolacji od najbliższych. Mają mniej niepożądanych działań ubocznych. Dla wygody pacjenta można je stosować w jednej dawce, przed snem.

Dopiero w późniejszym czasie ,jako leczenie pomocnicze możemy zastosować
Psychoterapię,Psychedukację,Trening zachowań społecznych,elektroterapię.


cretultix napisał/a:
twierdzenie że jakaś choroba jest nieuleczalna również nie jest prawdą, nie wiadomo co sie stanie w przyszłość, to jest po prostu zmiana jednego fałszywego przekonania na inne, różnica taka ze ktoś z przekonaniem że wszystko da się wyleczyć znacznie później zrezygnuje z terapij, da za wygraną, natomiast on wcale tym przekonaniem nie musi się dzielić, pacjentowi może powiedzieć ze istnieje szansa ze się nie uda wyleczyć albo cokolwiek, w tym wypadku ważne jest to w co wierzy terapeuta.

Równie dobrze działa to w odwrotną stronę.
Wiara,nadzieja.Owszem,ale nie mamy wpływ na dalsze życie pacjenta,czynniki zewnętrzne oraz to,że nigdy nie powróci do stanu chorobowego.Chociaż oczywiście są choroby ,a ściślej zaburzenia,w pełni uleczalne.
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
   
 
 

cretultix 
Pogromca postów



Wiek: 24
Dołączył: 05 Lip 2009

Wysłany: 2010-02-08, 19:00   

Wydaje mi się że temat się wyczerpał, do niczego bardziej wartościowego niż do tej pory już nie dojdziemy.

pozdrawiam i dziękuje za dyskusje :-)
_________________
Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie.

Mohandas Karamchand Gandhi
   
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2010-02-08, 19:01   

cretultix napisał/a:
pozdrawiam i dziękuje za dyskusje

I wzajmnie :-)
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
   
 
 

johny23
User



Dołączył: 16 Kwi 2010

Wysłany: 2010-04-16, 18:41   

Mam kilka pytań co do szkodliwości leków.. Leki biorę od dość dawna zacząłem dużo wcześniej niż powinno się zacząć najwcześniej (zacząłem w wieku około 13 lat) obecnie mam 18. Nigdy podczas brania leków jakoś szczególnie nie odczuwałem skutków ubocznych nawet na początku brania kiedy jest to normalne. Zawsze jakoś mój organizm dobrze je tolerował. Teraz biorę Escitalopram i to pierwszy lek po którym zacząłem czuć obniżenie moich lęków ale nie o to mi chodzi więc przejdę do rzeczy:

1. Słyszałem że Escitalopram jest jednym z najmniejszą ilością i nasileniem skutków ubocznych lekiem bo jest jakiś tam selektywny czy coś takiego :P
Czy to oznacza też że także szkodzi mniej od innych leków?
2. Czy leki takie jak Escitalopram czy Wenlafaksyna po dłuższym czasie brania ich, np. po 2,3,4 lub więcej latach mogą spowodować jakieś trwałe uszkodzenia na zdrowiu? (Chodzi mi głównie o te dwa leki - one nie są chyba szczególnie mocne, co nie?)
3. No i właśnie - jeśli nie odczuwam skutków ubocznych brania tych leków czy to oznacza, że tak jakby są one przeze mnie dobrze tolerowane i nie powinny mi zaszkodzić nawet po dłuższym okresie brania czy po dłuższym czasie zacznę odczuwać że je brałem poprzez swój stan zdrowia?


Z góry ogromne dzięki za pomoc, prosiłbym jeśli to możliwe o nie usuwanie a najwyżej przeniesienie jeśli nie powinno być to tutaj :)

Pozdrawiam
   
 
 

shesatanek 
Mega wymiatacz
O N A



Imię: Adolfa
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Kwi 2010

Wysłany: 2010-04-16, 19:11   

Oba te leki są 'mocne' :D, ale nie wywołują dość często skutków ubocznych. To znaczy leki z Escitalopramem - bo to składnik leków. Znam osobę która brała Wenlafaksynę przez okres 1 roku i nic jej nie jest, ale bierze go sporadycznie. Ale proszę Cię nie przesadzaj z tymi lekami, po nich ma się ostre jazdy, wiem coś o tym.
_________________
www.top-radio.info kanał Rock Zapraszam
   
 
 

slow 
Moderator



Wiek: 20
Dołączyła: 15 Gru 2008

Wysłany: 2010-04-17, 08:31   

shesatanek napisał/a:
ale bierze go sporadycznie

Ciekawe zważywszy na to,że ,aby te leki zaczęły działać trzeba zażywać je systematycznie przez dłuższy okres czasu.

shesatanek napisał/a:
Ale proszę Cię nie przesadzaj z tymi lekami, po nich ma się ostre jazdy, wiem coś o tym.

Wszystko ma swoją przyczyną w nieodpowiednim dawkowaniu,wbrew zaleceniom lekarza.

johny23, Najlepiej jeśli powyższe pytania skierujesz bezpośrednio do lekarza psychiatrii,który Ci je przypisał.To z nim powinieneś się konsultować na temat zażywania leku.
_________________
"Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan

Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
   
 
 

shesatanek 
Mega wymiatacz
O N A



Imię: Adolfa
Wiek: 46
Dołączyła: 01 Kwi 2010

Wysłany: 2010-04-17, 19:03   

slow napisał/a:
shesatanek napisał/a:
ale bierze go sporadycznie

Ciekawe zważywszy na to,że ,aby te leki zaczęły działać trzeba zażywać je systematycznie przez dłuższy okres czasu.


Przepraszam, źle się wyraziłam. Ta osoba nie bierze tego w celach leczniczych :)
_________________
www.top-radio.info kanał Rock Zapraszam
   
 
 

johny23
User



Dołączył: 16 Kwi 2010

Wysłany: 2010-04-17, 21:43   

Leki biorę zgodnie z zaleceniami lekarza, nie biorę wiekszych dawek..

Przy następnej wizycie zapytam się go ale to dopiero za kilka tygodni a może ktoś z Was coś wie na ten temat :)
   
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Leki
smutna35 Uzależnienia 61 2011-04-01, 21:24
hija
Brak nowych postów Leki
Gacek Wasze problemy 3 2012-01-19, 17:42
Gacek
Brak nowych postów leki na sen
Mrokodyl. Przychodnia 9 2010-09-10, 19:02
Mrokodyl.
Brak nowych postów leki na uspokojenie
egemini Przychodnia 33 2011-05-03, 15:00
hija
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi Leki na depresje
Angela Wasze problemy 4 2009-02-20, 22:16
laven


Najnowsze tematy
witam...:) (0) Cześć wszystkim ! (7) Film - jaki tytuł ? (1) Sprzedawanie darmowych kodów na allegro - legalne ? (8) Hejoo! ;) (5) T-monile Ekstra klasa w niemieckiej TV (0) Matematyka I. GWO (0)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,39 sekundy. Zapytań do SQL: 11