Ja ostatnio straciłem strasznie cierpię ale, ostatnie 3 lata były najszczęśliwszym okresem mojego życia, i nie żałuję ze pokochałem... a co do straty to wiem ze się podniosę, tylko nie wiem kiedy... na szczęście mam jeszcze czas...
"Życie bez miłości to czarodziejska latarnia bez światła." Goethe
"Bez miłości człowiek jest jak nieboszczyk na wakacjach." Paul Remarque
"Świat bez miłości jest martwym światem i zawsze przychodzi godzina, kiedy człowiek zmęczony błaga o twarz jakiejś istoty i o serce olśnione czułością." Albert Camus
Wydaje mi się że odpowiedż zależy od osoby. Wg mnie lepiej jest kochać i stracić, bo chociaż to powoduje wielkie cierpienie, ból związany z miłością jest bólem pełnym słodyczy, przynajmniej dla mnie.Nie potrafię tego lepiej wyjasnić
_________________ "Nie wiadomo dlaczego wszyscy mówią do kotów „ty”, choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu." (Mistrz i Małgorzata)
Czy ból może zawierać w sobie coś ze słodyczy? Ból to ból. W cierpieniu nie ma nic fajnego. No, chyba, że ktoś jest typowym emo, a więc jara się bólem.
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
ból związany z miłością jest bólem pełnym słodyczy
Rozumiem mniej więcej o co Ci chodzi, tylko ja ubrałabym to w inne słowa.
Oczywiście, że lepiej jest kochać!
Bez względu na to jak to się kończy, stan zakochania ubarwia moje życie i właściwie całkowicie przejmuje w nim ster. I jeszcze nie zdarzyło się by zaprowadziło mnie to w złą stronę.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
Mnie to całkiem obojętne. Mogę kochać, a mogę nie kochać W tej chwili nie kocham i wcale mi ten brak miłości nie przeszkadza. Mogę uznać, że jestem zupełnie szczęśliwa (a raczej byłabym, gdyby nie różne problemy zupełnie innej natury). Niepotrzebne mi związane z kochaniem cierpienia.
Kochać i stracić.
Sama myśl o tym,że był ktoś komu poświęciliśmy cząstkę naszego życia
sprawia,że czujemy się wyjątkowo.A straty są wpisane w nasz byt i niestety ich nie unikniemy.
_________________ "Nasze życie jest takie, jakim uczyniły je nasze myśli".
Marek Aureliusz
Imię: Mariusz
Wiek: 20 Dołączył: 03 Mar 2010 Skąd: Płońsk
Wysłany: 2010-03-04, 15:24
Nie wiem czy dasz radę tak szybko się podnieść to wszystko zależy od twojej psychiki i od tego jak mocno Kochałeś ..
a 3 lata urwane z życia na pewno zostaną w pamięci mówię tu o tych pięknych chwilach i o tych o któryś chciał byś zapomnieć .
Oczywiscie ,ze lepiej kochac i stracic.Bowiem czowiek ,ktory nigdy nie zaznal milosci,to jakby cos go zyciu ominelo.Najpiekniejsze uczucie na swiecie
Tylko ludzie ktorzy tego doswiadczyli moag je opisac...
Zdecydowanie lepiej pokochać..., takich chwil się nie zapomina, oczywiście trzeba się także liczyć z tym, że nie będą trwać wiecznie...
Czym byłoby życie bez miłości??
_________________ Nie idź przede mną. Możliwe, że Cię nie dogonię. Nie idź za mną. Możliwe, że Cię nie zobaczę. Idź obok mnie i po prostu bądź moim Przyjacielem...
Miłość to jedna z tych rzeczy dla których warto żyć i nieważne ile trwa - ważne ile nam daje! Poza tym nic na świecie nie jest wieczne i wszystko kiedyś się skończy. "Miłość kiedyś minie, więc po co kochać?" Po co więc żyć skoro i tak się umiera?
_________________ "Cały świat to scena
A ludzie na nim to tylko aktorzy
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika
A kiedy na niej jest, gra różne role
W siedmioaktowym dramacie żywota"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum