Czy myślicie, że łzy u faceta są czymś złym, niemęskiem? Czy mężczyzna musi być kimś twardym gdzie nie ma miejsca na płacz? W ogóle jakie macie zdanie na ten temat?
Moim zdaniem łzy u mężczyzny są piekne w końcu jest to istota żywa, która ma także uczucia jak kobiety.
Mężczyzna też przecież może płakać... To nie jest nic niemęskiego... Mężczyźni też są bardzo wrażliwi, przynajmniej niektórzy.
_________________ “Nadam sobie prawo do palenia papierosów i używania wulgaryzmów, pewności siebie ponad normę i nie noszenia stanika. Będę się chwalić swoimi majtkami i zdzierać obcasy na nierównych chodnikach."
Bardzo podoba mi się wrażliwośc u mężczyzn. Więc jeśli poleci im jakaś łezka, to odbieram to, jak coś pozytywnego. Nie lubię facetów, których nic nie rusza, którzy są tacy twardzi albo tylko takich udają.
_________________ Z butów sterczy słoma, literaturę zna z opracowań lektur, buraczana dama. Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija, choćby słoma w butach ze złota była.
Ja to placze najczesciej na pogrzebach Nawet trupa nie znam ale ta muzyka mnie dobija .
_________________ Z butów sterczy słoma, literaturę zna z opracowań lektur, buraczana dama. Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija, choćby słoma w butach ze złota była.
Ja to placze najczesciej na pogrzebach Nawet trupa nie znam ale ta muzyka mnie dobija .
Wiktor ... to zdecyduj się wreszcie ... ehh
Tak nawiasem mówiąc jeszcze ... tam płaczesz, a tu "trupa".
Zmarłego jeżeli już...
nana napisał/a:
Czy myślicie, że łzy u faceta są czymś złym, niemęskim? Czy mężczyzna musi być kimś twardym gdzie nie ma miejsca na płacz? W ogóle jakie macie zdanie na ten temat?
Złym? A dlaczego złym? Tak jak piszecie, płacz, łzy są swojego rodzaju wyrażaniem swoich uczuć, więc myślę, że mężczyzna mogę to robić tak samo jak kobieta.
Oczywiście można powiedzieć, że facet to facet, na pewno trochę silniejszy psychicznie, powinien stanowić oparcie a nie się mazać, ale czy zawsze?
Osobiście ... nie pamiętam kiedy płakałem ostatnio, fakt, czasem się ma na prawdę doła, na prawdę momentami jest bardzo źle ... ale ... łzy mi się nie cisną do oczu.
I nie jest to udawanie twardego czy bycie obojętnym i nieczułym ... po prostu jest jak jest
_________________ ...znajdujesz to, czego szukasz, umyka ci to, co zaniedbujesz.
Też nie pamiętam kiedy ostatni raz płakałem. Chyba jakoś w pierwszych klasach podstawówki. A jak już mi się zbiera na płacz to się na czymś pozytywnie wyżywam np: słuchawki na głowę i na full vol jakaś ulubiona muza. I jakoś przechodzi. Ale rzadko mi się coś takiego zdarza, muszę mieć do tego na prawdę dobry powód.
Imię: Lena
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Paź 2008 Skąd: Norwegia
Wysłany: 2008-11-18, 20:19
Łzy to oznaka, że jest się człowiekiem.
Fakt facetowi niewypada rozklejać się jak kobiecie, ale wiadomo, że przychodzą w życiu takie sytuacje, że nie da się uniknąć łez. Nie mogłabym być z facetem zimnym jak lód.
To wbrew pozorom trudne pytanie. W sumie od mężczyzny wymaga się siły psychicznej, pewności siebie itd, a w końcu to też człowiek, który miewa problemy i może mieć chwilę słabości. Nie, nie uważam, że łzy są niemęskie, ale dużo zależy od konkretnej sytuacji. Jeśli chłopak cierpi, bo zmarł ktoś bliski jego sercu, to nikt się nie zastanawia, czy jego łzy są niemęskie. Ale gdy chłopakowi lecą łzy, bo mówisz mu, że raczej nic z waszego związku nie będzie...
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
Nie w sensie, że dziwne, ale takie... No nie wiem, jakby wyrwane z kontekstu. Zdarzyło mi się to kiedyś i czułam się nie dość, że niezręcznie, to jeszcze, nie wiadomo dlaczego, odczuwałam coś w rodzaju litości, a to nie było najprzyjemniejsze.
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum