Wysłany: 2009-11-13, 15:35 Mam już wszystkiego dość!
Mam dość mojego życia.Nie chodzi o szkołe,ale wszystko!
W szkole jestem pośmiewiskiem,a w domu raz ciągle krytykowana a potem wielce kochana.
Mam 1 przyjaciela,ale jest mi trudno,bo jest to chłopak,a z chłopakiem nie pogadam o kobiecych sprawach.Mam kiepską sytuajce finansową,a w dodatku mam problemy w szkole.Moje koleżanki są bogate,ładne i towarzyskie.Ja nie mam znajomych,mam tylko Sebe(mojego przyjaciela).Bez Seby pewnie bym się zabiła.Jak mam sobie z tym wszystim poradzić?
_________________ Baw się dobrze i pamiętaj,że najlepsza zabawa zaczyna się po północy . ;dd
Imię: Mieczysława
Wiek: 21 Dołączyła: 10 Cze 2008 Skąd: Miasto Kobiet.
Wysłany: 2009-11-13, 15:38
wrzuc na luz. odprez sie. nie bierz wszytskiego do siebie.
I pokochaj siebie taka jaka jestes.
_________________ "strach jest niezwykle podniecający. Ludzie lubią być straszeni. To działa na nich jak chwile przed orgazmem. Wszyscy pragną tego zaznać. To niezwykłe doświadczenie."
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-11-13, 15:44
stubarwny napisał/a:
Doceń to co masz...
Weź się w garśc. Przestań nad sobą użalac i zmień się. To wszystko zależy tylko od Ciebie.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Pieniądze szczęścia nie dają, ale ważną rolę w życiu grają racja. Masz przyjaciela, dlaczego nie chcesz z nim o wszystkim rozmawiać ? Jak dla mnie lepszy przyjaciel niż znajomi zwłaszcza gdy jest to chłopak. Nie masz koleżanek... a chcesz mieć ? To że inne są odmiennością Ciebie nie znaczy że masz im zazdrościć bo po co ? Rozumiem że np. chodzi Ci o te znajomości, ale podejdź do tej sprawy inaczej... Mają 100 znajomych, a ani jednego przyjaciela. Każdy ma problemy, nie jesteś sama... musisz być twarda i się postawić bo jeśli ulegniesz to już koniec. Po upadkach są wzloty, za pare dni sama to powiesz.
[ Dodano: 2009-11-13, 16:06 ]
Norbs93 napisał/a:
Jesli chodzi o klase
to mozesz sie przepisac.
To że są tacy a nie inni nie znaczy że masz się poddawać i od nich uciec. Pokaż że masz ich w dupie i do szczęścia Ci nie są potrzebni... to tylko klasa, nikt bliski.
Na bank jesteś pewnie ładną i fajna dziewczyną tylko nie chcesz w to uwierzyć
Nie przejmuj się tak klasą świadczy to o nich jak postępują a nie o tobie że jesteś nienormalna .Widzisz masz przyjaciela chłopak to chłopak ale zawsze przyjaciel a nie każdy ma tych przyjaciół w ciężkich chwilach a w domu powiedz prosto z mostu że nie pasuje Ci takie traktowanie że najpierw Cię krytykują a potem kochają
Głowa do góry i olej ich wszystkich sie tam będziesz przejmować kretynizmem
Witaj wiem co czujesz też kiedyś byłam biedna i byłam pośmiewiskiem w szkole ale teraz się wybiłam i jest dobrze chociaż i tak jestem pośmiewiskiem w szkole ale przyzwyczaiłam się. Ty uwierz w Siebie i Twój przyjaciel Seba na pewno by nie chciał żeby ktoś Cie krzywdził czy On wie o tej sytuacji w szkole????????????
Pozdrawiam:)
Wiesz, nasze życie jest relatywne, świat jest taki jakim sama go widzisz. Jeśli chcesz widzieć to co dobre, to będziesz to widziała, a jeśli uwielbiasz się nad wszystkim użalać, to życie wciąż będzie ci rzucało kłody pod nogi. Każdy ma takie lub inne problemy ale tylko słabi ludzie im się poddają. Pomyśl sobie, że mieszkasz w pięknym, cywilizowanym kraju, masz mozliwość się uczyć, nie jesteś niepełnosprawa, masz co jeść, możesz się poruszać o własnych siłach, nie jesteś na niczyjej łasce, masz przyjaciela... Tylu ludzi ma naprawdę wielkie problemy, poważne choroby, bardzo ciężką sytuację materialną a potrafią zachować pogodę ducha i nie załamywać się... W porównaniu z tym, to, że ktośtam się na ciebie krzywo patrzy w szkole to jedno, wielkie nic. Lej na to...
Dasz rade glowa do gory. Masz przyjaciela a to jest najcenniejsze. Znam mnostwo osob ktore maja full znajomych ale zadnego przyjaciela. Pod tym wzgledem to Ty jestes bogata.
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2009-11-13, 17:15
Nie rozumiem do końca. Ten temat tak po prostu żeby pojęczeć?
Tak czy siak kolejna ofiara jesiennej chandry. :P
Nie jest tak źle, wierz mi.
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
wrzuc na luz. odprez sie. nie bierz wszytskiego do siebie.
I pokochaj siebie taka jaka jestes.
Dobrze powiedziane
Trzeba się uodpornić na krytykę innych. Skoro tak Ci dokuczają to widocznie w ten sposób się dowartościowują i nie ma co brać tak do siebie takich uwag. Rób codziennie przynajmniej jedną rzecz która sprawia Ci przyjemność powinno to poprawić humorek
Ja nie mam żadnych przyjaciół to jest problem, kiedy się jest ze wszystkim samemu. Kiedyś miałam za przyjaciela chłopaka i myślę, że można i z nim pogadać czasem na te babskie tematy, nawet trochę pół żartem.
FroFro, pozwól małą dygresyjkę do podpisu. Jeżeli już mówimy o śmierci z rozkazów Hitlera, to samych Żydów w Oświęcimiu było 6 mln. Żart żartem, ale może nie na taki temat.
Masz przyjaciela, tak? Rozmawiasz z nim o twoich problemach? Wspiera Cię? To jest ważne, powinien Cię podtrzymywać na duchu. Spróbuj znaleźć jakąś zaletę życia, uwierz, że jest ich sporo.
_________________ 'kontrasty są potrzebne, by czuć smak życia'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum