wielcy humaniści, którzy nie potrafią opowiedzieć szczegółowo o powstaniach styczniowym czy listopadowym.
przecież to jest banalne, same PODSTAWY. wszystko co było w gimnazjum.
trzeba być kompletnym KRETYNEM, żeby tego nie zdać na to wymagane 30% O_O
Myślę ,że powinnaś wstrzymać się na przyszłość z takimi ocenami.
Jakoś idzie.
Regularnie uczęszczam na lekcje matematyki dodatkowo raz w tygodniu mam ala korepetycje,fakultety.
Niezależy mi na jakimś szczególnie dobrym wyniku zwłaszcza,że nie jest mi on potrzebny przy rekrutacji na studia.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Mogę spokojnie powiedzieć, że matmę lubię. Mimo, iż jestem na biolchemie ( ) i matematykę mam na podstawie. Lubię, rozumiem i czasem wolałabym mieć od góry do dołu ten przedmiot niż taką historię czy koszmarną geografię. Wiadomo, niczego nie ma za ładne oczy i uśmiech, trzeba ćwiczyć, dużo ćwiczyć i ciągle powtarzać materiał, bo niestety się zapomina.
slow napisał/a:
Niezależy mi na jakimś szczególnie dobrym wyniku zwłaszcza,że nie jest mi on potrzebny przy rekrutacji na studia.
No, przyznam szczerze, że niezmiernie ciekawa jestem jak będzie wyglądała rekrutacja po tej maturze z matmy. Podobno na studiach humanistycznych też ma być brana pod uwagę.
_________________ Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć,
bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.
Jestem na rozszerzonej matmie, i nie narzekam czasem jakis konkurs napisze, jakies zadanie z górnej półki, daje rade ^^
Matma w liceum nie jest trudna, ale wiele zależy od nauczyciela, a jeszcze więcej od CIBIE!
No, przyznam szczerze, że niezmiernie ciekawa jestem jak będzie wyglądała rekrutacja po tej maturze z matmy. Podobno na studiach humanistycznych też ma być brana pod uwagę.
Na prawie jest na 100%.
I dobrze. Jest najlepszą alternatywą dla polskiego, z którego matura nie jest ani trochę obiektywna.
_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-12-09, 01:50
Krit napisał/a:
Na prawie jest na 100%.
Akurat, że jest brana pod uwagę na prawię to się nie dziwie. Osoby są po klasach humanistycznych i często odpadają nie mogąc poradzic sobie z logiką. A tak muszą się tej matmy uczyc i dobrze.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
No, przyznam szczerze, że niezmiernie ciekawa jestem jak będzie wyglądała rekrutacja po tej maturze z matmy. Podobno na studiach humanistycznych też ma być brana pod uwagę.
Na mój kierunek brana jest pod uwagę średnia arytmetyczna z polskiego oraz dwóch dodatkowych przedmiotów na poziomie rozszerzonym.
Więc w sumie matmę zdaję tylko tak dla picu..eh.
motyl napisał/a:
i często odpadają nie mogąc poradzic sobie z logiką. A tak muszą się tej matmy uczyc i dobrze.
Ja nie wiem, w historii też jest dużo logiki.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Akurat, że jest brana pod uwagę na prawię to się nie dziwie. Osoby są po klasach humanistycznych i często odpadają nie mogąc poradzic sobie z logiką. A tak muszą się tej matmy uczyc i dobrze.
Nawet bardzo dobrze. Matura z polskiego to więcej szczęścia, niż rozumu. Nie jest adekwatna
slow napisał/a:
Ja nie wiem, w historii też jest dużo logiki.
Tylko logika. i jeszcze sporo statystyki
Zresztą historia jest w sumie bardziej ścisłym przedmiotem. Łączy w sobie synkretycznie cechy i tego i nauki humanistycznej
_________________ Nie mogę patrzeć na rzeczy z dystansem, np. poprzez kamerę. Nigdy nie przykładam oka do kamery. Do diabła z obiektywem. Chcę być pośrodku rzeczy. Muszę wiedzieć wszystko o każdym, kochać wszystko wokół mnie.
Nawet bardzo dobrze. Matura z polskiego to więcej szczęścia, niż rozumu. Nie jest adekwatna
Adekwatna do czego ?
Analiza tekstu plus wypracowanie.Podstawowe umiejętności.
Aha.zapomniałam ich nie można wykuć według danego schematu i jest problem.Jak to zrozumieć..
Trudnością w maturze z polskiego jest wypracowanie na poziomie rozszerzonym ,a ściślej jego model.I tak z tym się zgodzę,trzeba mieć więcej szczęścia niż rozumu.
Ale podstawa ? Prawdę mówiąc jest to po prostu czytanie ze zrozumieniem.
Tekst i pytania.Cholernie trudne.
Krit napisał/a:
Tylko logika. i jeszcze sporo statystyki
Zresztą historia jest w sumie bardziej ścisłym przedmiotem. Łączy w sobie synkretycznie cechy i tego i nauki humanistycznej
Więc na jakiej podstawie twierdzicie,że humanista nie myśli logicznie ? Ciągi przyczynowo skutkowe ,wspomniane statystyki,powiązywanie wydarzeń,umiejscowienie ich w czasie i w przestrzeni.Wszystko sprowadza się do logicznego myślenia.
Uważam,że problem tkwi w nieodpowiednim przygotowaniu uczniów, czytałam dość zabawny artykuł o tym,że musi minąć jeszcze kilka lat zanim zdawalność matury z matematyki będzie wyższa niż 76-8%.
Ciężko nagle przestawić się z humanistycznego myślenia na ścisłe.Jest to możliwe,ale trudne.Przedmioty humanistyczne wymagają oczytania,obszernej wiedzy,pamięci, co za tym idzie często najprostszy przykład sprawia takim ludziom problem gdyż doszukują się haczyka.
Matura z matmy ? Niech sobie będzie.
Ale wybrane jest zły czas na jej realizacją,nie dość ,że wszystko dzieje się chaotycznie to ponadto jest to problem dla uczelni. Pokolenie 91 jest pokoleniem niżu demograficznego.Klęska dla mniejszych uczelni.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
ja jestem na rozszerzonej matmie
nie mam zadnych problemow z nauka choc nie powiem nauczyciel jest dobry ale w sposobie przekazania wiedzy.niestety oceny zaleza od humoru... ale coz nie mozna miec wszystkiego i uczyc sie trzeba dla siebie a nei dla oceny
Jestem na profilu filologicznym, nasza klasa jest słaba z matematyki, a do tego nauczycielce nie za bardzo wychodzi tłumaczenie.
U niej wytłumaczenie nam lekcji polega na napisaniu wzoru na tablicy i robieniu zadań, ciężko coś z tego zrozumieć, dlatego większość osób doucza się na korkach.
_________________ I aniołowie mają swoich szatanów, i szatani swoich aniołów...
Taaak. Matma jest straszna. Nie tylko w LO. W gimnazjum też była straszna. A matura z maty tez jest bezsensowna. Zdac, znam ją, ale po co mi ona? Zamiast uczyć się historii czy wosu, będę musiała poświecić czas przed maturą na ten przedmiot.
Sądzę jednak, iż bezsensowne jest tłumaczenie, że humanistom matematyka nie wchodzi, bo tacy z mat-fizu również muszą pisac maturę z polskiego.
Jestem w LO, w klasie językowej. Nauczycielka od matmy jest dziwna, sympatyczna ale ciut niezrównoważona, tłumaczy dosyć marnie, ale za to nie sprawdza prac domowych. Więc ostatnio rzadko je robię. Chociaż matma wcale nie jest trudna.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
Ja zawszę lubiłam matematykę, mimo, iż orłem nie byłam . Lubiłam ładnie rysować w zeszytach funkcje i figury geometryczne, rozpisywać wielomiany i jak mi jeszcze do tego wychodził dobry wynik to byłam najbardziej szczęśliwa . Miałam w LO bardzo fajnego nauczyciela, dobrze tłumaczył i panowała u niego luźna atmosfera, wszyscy pracowali i pomagali sobie nawzajem . Traktowałam matematykę jak rozwiązywanie krzyżówek. Jak rozwiązałam - super! Jak nie - mówi się trudno i bierze się następną . Matury z matematyki nie zdawałam, ale moje ostatnie wrażenie po tym przedmiocie (bo na studiach już nie mam matmy) jest bardzo dobre .
_________________ "Ceń to, co ma wartość dla Ciebie, nie dla innych. Na tym właśnie polega życie!"
Sknerus McKwacz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum