Jestem w jednej z najlepszych szkół w mieście i mówi się, że jesteśmy mistrzami matematyki. W gimnazjum przez 1 i 2 klasę miałem 3, a w 3 postawiła mi 2 na koniec. Potem w pierwszej klasie był lekki szok i miałem 2. Teraz jestem w 2 klasie i mam 4. I zacząłem myśleć nad rozszerzoną maturą. Nasza nauczycielka mówi, że to co teraz jest na rozszerzeniu to kiedyś było na podstawie. Dla mnie matematyka to zbiór coraz to nowszych reguł, które trzeba po prostu zawsze umieć.
Jestem w klasie artystycznej,czyli można powiedzieć,że human. Matematykę mam w podstawie i dopiero w 2 klasie zaczęłam dostrzegać jej uroki :) Nauczyciel świetny,lekcje są naprawdę ciekawe i na dodatek bezstresowe. Dużo ćwiczymy. Poza tym chodzę też na korki i lekcje matematyki to juz dla mnie żaden postrach.
Matematyka 3x w tygodniu + godzina korepetycji + wiele godzin własnej pracy = zdana matura ;]
Teraz to zaczęłam się bardziej bać matury z języka czy nawet polskiego rozszerzonego !
_________________ Porzucam coś, chcę się poddać i płaczę ale gorące serce każe inaczej !
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum