Proszę o szcerze opinie na temat matmy w liceum..
Na jakim jest poziomie ? czy ktoś z was jest na matmie rozszerzonej chociaz nie byl zadnym finalistą itp.
Jak sobie radzicie , czy dużo wymagaja?
Czy naprawdę mat. w liceum jest taka"straszna" ??
dziękuję za szybkie odpowiedzi.:);*
_________________ '- A to dopiero - mruknął Edward. - Lew zakochał się w jagnięciu.
- Biedne głupie jagnię - westchnęłam.
- Chory na umyśle lew masochista.'
To chyba zależy od szkoły, wiesz? :)
Ja w liceum nie jestem, ale większość znajomych uczy się właśnie w takim typie szkoły. Często pytam ich o matematykę, bo przede mną wybór szkoły a ta cała matematyka jest moją piętą achillesową. W odpowiedziach słyszę: "no dość ciężko", "zależy, na czym jesteśmy", "no co ty! banały"
Wychodzę z założenia, że nie każdy nie ma obowiązku być Pitagorasem, ale jeżeli będziesz słuchać i próbować cokolwiek zrobić, to na jakimś poziomie opanujesz bez problemów
Kaa14, Moja siostra w liceum chodziła do klasy mat-fiz i mimo tego że była genialna to miała ledwie 4 na koniec. Wszystko jednak zależy od nauczyciela. Nieraz słyszałem jak moja siostra narzekała że siedzi nad jakimś zadaniem od kilku godzin. Przypominam jednak że ona chodziła do klasy mat-fiz.
W pierwszej klasie przewaznie jest banał, a szczególnie na początku bo to sa same powtórki z gimnazjum. Potem pod górke, ale ja na przykład mam zarabistego nauczyciela od matmy. i może orłem nie jestem, ale myślę, że jakbym w pierwszym semestrze uczęszczała wogóle na matematyke było by ok. :D
_________________ Proszę, przepraszam, kocham, nie kocham!
Odejdź, wracaj, dotykaj słowem!
Czasami słowo nie wystarczy, wiesz? Czasami słowo nie wystarczy - wiem.
Jestem w 1 klasie liceum;P i dla mnie matma to porażka... Babka tłumaczy zadanie i pyta się czy rozumiemy. Czasem (a raczej dość często jak to bywa w klasie humanistycznej xD) mówimy, że NIE a babka na to "To przechodzimy do kolejnego przykładu"... :/ Brałam korki i trochę mi pomogły, ale nie wyobrażam sobie matmy na maturze... To będzie całkowita katastrofa;/....
_________________ W życiu wszytko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem. ["Zmierzch"]
Jakie są lekcje matematyki, to zależy od nauczycieli. Teraz matematyka stała się obowiązkowym przedmiotem na maturze, więc tym bardziej nauczyciele powinni się bardziej przyłożyć, aby lepiej przygotować. Widzę starania nauczycieli, abyśmy zrozumieli ten ciężki i trudny przedmiot. Tym bardziej jeżeli jesteśmy przerażeni tym, że jest to naszym obowiązkiem zdanie tego przedmiotu na maturze. Są tematy, które są trudne, ale są też łatwiejsze, które nauczyciel wytłumaczy na lekcji. Niestety wiele osób nie kapuje. I wiele osób chodzi na dodatkowe korepetycje. Trzeba to przeżyć. Wydawało mi się, że będzie gorzej, ale nie jest aż tak strasznie. W podstawówce, to ja przeżyłam horror. Przez okropnego nauczyciela, który coraz bardziej mnie zniechęcał.
Nie chcę zrażać, ale jeżeli ktoś ma umysł matematyczny, to może jemu pójdzie łatwiej, a ja matmy nigdy nie kumałam i uciekałam przed nią. Niestety z roku na rok są coraz gorsze pokolenia i nauczycieli może już przestaje dziwić, że jesteśmy takimi głupkami, szczególnie matematycznymi.
Vitalna napisał/a:
W pierwszej klasie przewaznie jest banał, a szczególnie na początku bo to sa same powtórki z gimnazjum.
W technikum owszem, są powtórki z gimnazjum. Ale w liceum już lecą z materiałem.
Ja jestem na podstawie z matmy, więc nie narzekam. Lubie ją na tyle, żeby zdać na te 30%.
Cytat:
Jak sobie radzicie , czy dużo wymagaja?
To zalezy od nauczyciela i od tematu Jeśli nauczyciel potrafi wyłożyć, tak, żebys zrozumiała to problemu być nie powinno. Oczywiście nie licz na to, że wystarczy tylko to co zrobisz na lekcji, bo matme trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
Niektóre tematu są proste, a natomiast inne masakra.
_________________ Wczoraj kwiatki sypała w kościele.
Dziś z kwiatków balsam smaruje po ciele.
rozszerzoną mam, jestem zadowolona bardzo.
w końcu matematyka na poziomie.
finalistką żadną nie jestem, chociaż piątkę mam.
dobrze uczy się matematyki w mojej szkole, jeśli się nauki nie zatrzymało gdzieś tam po drodze plus trochę zdolności z matematyki ma, to ciężko nie jest.
myśle że to zalęzy od szkoły i nauczyciela. ja nie mam z matmą problemów ale myśle że to przez dobrego nauczyciela. za to moja koleżanka uważa że to "jedna wielka katastrofa". zdania są podzielone jak widać.
Matma jak matma. W podstawówce uczysz się podstaw jak sama nazwa mówi, w gimnazjum chyba jest najgorzej, bo dochodzi więcej rzeczy a w Liceum tylko szkolisz to co już umiesz i dorzucają Ci inne sprawy, ale wcale nie takie trudne.
Chodzę do 1 LO. Matmę mam podstawową. Poziom nauczania w dużym stopniu zależy od nauczyciela. Ja może zdam jakoś maturę z matmy, ael raczej dzięki mojej nauczycielce z gimnazjum (była świetna) i swojej pracy. Mój obecny nauczyciel niestety nie umie zbyt dobrze uczyć...
_________________ Żaden dzień sie nie powtórzy,
Nie ma dwóch podobnych nocy,
Dwóch tych samych pocałunków,
Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum