Wysłany: 2009-12-29, 18:42 MIłosc od pierwszego wejrzenia, istnieje?
MIlosc od pierwszego wejrzenia... hmmm
zdarzyła mi sie.. chyba.. bo jeszcze nie wiem czy to milosc a moze zauroczenie...
poniewaz on jest z inną...
a wiec od początku:
mam 15 lat, on tez.
pewnie zawsze tak jest ze dziewczyny sie w kims podkochują ja rowniez.
widywalam go co kilka dni w kosciele( troche dziwne, ale przypadek)
i przez przypadek poznalam, ( bylo tam wtedy duzo ludzi, nie tylko ja go pozanalam)
dobra niewazne
mieszka blisko, tak na logike moglby wyjsc kiedy ze mna na dwor hehh ( marzenia)
kiedys wracalismy razem z "kosciola" ( nie smiac sie)
mam przez niego popsutą psyche i dlatego takie błędy walę i źle zdania układam ale nie czad o tym myslec
ma dziewczyne, od ponad roku, wiec podejrzewam ze to raczej cos stalego
nie wiem jak do niego dotrzec
to typowy metal, 4 letni uczen muzycznej szkoly, jak dla mnie przystojniak, gra na elektryku , jest maniakiem gitar i ma wiele zdolnosci heee, choc nie wiem jak sie uczy bo nie chodze z nim do szkoly.
nie wiem co robic
teraz zaluje bo napisalam kiedys do niego i cos nie wyszlo, wkrecilam ze nr mam z katalogu itp, napisalam po tym jak wrocilismy z kosciola no wiec chyba pamietal mnie, ale skonczylismy szybko pisac bo musial cwiczyc na gitarce, on czesto cwiczy a to pewne
dobra, nie chce znow robic pierwszego kroku
przeciez ma dziewczyne
ale on jest naprawde mily i otwarty, ale on jest taki dla wszystkich, ostatnio kolo niego siedzialam na mszy, fajnie sie gadaalo, ale ja chyba dla niego nic nei znacze, tylko atka kumpela z kosciola co na dodoatek blisko mieszka
chcialabym razem z nim trafic do liceum ( w przyszlym roku musze wybrac jakies)
mam swira na jego punkcie, a jak go widze tyo juz wogole
a najbardziej mnie boli ze on mi mowi czesc i sie usmiecha :(( po co to robi? po co robi mi nadzieje
dlatego uwazam to za nadzieje bo z niewieloma chlopakami jestem na czesc , bo nie jestem super laską i mnie wiec to dziwi.
chcialabym z nim byc, ale on sie pewnie z tamta nie rozstanie a jak by chcial to by do mnie napisal , przeciez ma moj nr bo wyslalam mu zyczenia swiateczne i odpisal ladnie.
eeeh ale sie rozpisalam. przeczytajcie i pomozcie, coz ja mam robic:) z gory dzięki
no dobra, też jestem metalem, mam kolege metala który słucha zupełnie czego innego -.-
ale on na 100% jest metalem, chociaz tak typowo sie nie ubiera, gral w zespole metalowym, i chyba zapuszcza wlosy
ale jest ekstra -otwarty, usmiechniety i wgl:)
lubie go, choc nie lubie metalu
ale jak się rozstaną to Ona może wkroczyć do akcji xD
oj chciałabym żeby sie rozstali, wiem ze jestem wstrętna ale nic juz na to nie poradze, nie chce im źle zyczyc ale moje uczucia są silniejsze, narazie nie mam zamiaru im wchodzic w droge
moze to jakis staly zwiazek i chcą wyjsc za mąz? hehe
ona jest mlodsza, jak on pojdzie do liceum to ich drozki sie rozejdą, ale nie wiem czy wytrzymam do tego momentu he"{
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum