Właśnie najczęściej w internecie ludzie udają kogoś kim nie są, całkiem inaczej wygląda rozmowa w 4 oczy kiedy liczy się tu i teraz, wtedy od razu widzisz czy masz do czynienia z kimś wartym twej uwagi czy z nudziarzem. W internecie natomiast zawsze jest luźniej, możesz coś dodać, coś ubarwić, a rozmowa przez skype'a ma się nijak do tej w realu. I to właśnie przez ten kontakt wzrokowy, tą bliskość i spontaniczność. Oczywiście jest to wyłącznie moje zdanie.
Internet może służyć jako pomoc przy poznaniu się ale kolejnym, nieodzownym krokiem jest jednak przeniesienie tego do realnego świata. W momencie gdy odległość jest dość duża to może sprawiać problemy przy częstych spotkaniach w realu. Co nie znaczy że ma to pozostać tylko jako coś internetowego. Spotkanie w realu jest nieodzowne. To ważne. Może na początek wystarczy co jakiś czas, co kilka tygodni, ale do tego musi dojść tak czy inaczej. Bez tego taki związek nie przetrwa długo.
Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-04, 20:15
Darcia napisał/a:
Jeżeli nie ma takiej możliwości, to po cholerę pakować się w taką miłość, w taki związek?
A czemu się nie pakować? Czemu mamy odmawiać sobie możliwości poczucia czy doznania czegoś na swój sposób pięknego tylko dlatego, że nie możemy się widywać codziennie? Zresztą, jeśli obie osoby są żywe, a zakładam że są, to gdzie by nie mieszkali, zawsze jest możliwość że kiedyś się spotkają, jeśli tylko będą tego chcieli. I nie chcę po raz któryś tam cytować swoich wypowiedzi więc zapraszam do lektury przed zadaniem mi innych pytań.
rainbow napisał/a:
Właśnie najczęściej w internecie ludzie udają kogoś kim nie są, całkiem inaczej wygląda rozmowa w 4 oczy kiedy liczy się tu i teraz, wtedy od razu widzisz czy masz do czynienia z kimś wartym twej uwagi czy z nudziarzem. W internecie natomiast zawsze jest luźniej, możesz coś dodać, coś ubarwić, a rozmowa przez skype'a ma się nijak do tej w realu. I to właśnie przez ten kontakt wzrokowy, tą bliskość i spontaniczność. Oczywiście jest to wyłącznie moje zdanie.
I do swojego zdania masz prawo. Ja uważam inaczej, i właśnie o tym piszę. I nie raz się przekonałam że przez skype także można wyczuć, czy chce się dalej utrzymywać kontakt z daną osobą.
Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-04, 20:17
jacus napisał/a:
Może na początek wystarczy co jakiś czas, co kilka tygodni, ale do tego musi dojść tak czy inaczej. Bez tego taki związek nie przetrwa długo.
A czasem raz na rok. Bywają i takie znajomości, ale jeśli obie strony chcą być razem koniec końców jest szansa na np. przeprowadzkę, jeśli mówimy o już poważniejszych związkach. Jednak to bardzo poważny i ryzykowny krok. Dobrze jest, jeśli będziemy pewni że nawet jak coś nie wyjdzie to damy radę się odnaleźć w nowym otoczeniu.
[ Dodano: 2010-05-04, 21:19 ]
.
rainbow napisał/a:
No jasne, m.in. po to są te komunikatory żeby poznawać innych ludzi ;p Chodziło mi bardziej o porównanie sytuacji real-virtual.
Rozumiem. Obie sytuacje są od siebie odległe i bardzo się różnią, jednakże myślę że zbyt surowym jest osąd, że rozmowy internetowe mają marną wartość
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-05-04, 20:28
Qukułka napisał/a:
Czemu mamy odmawiać sobie możliwości poczucia czy doznania czegoś na swój sposób pięknego tylko dlatego, że nie możemy się widywać codziennie?
Ja nie mówię o tym, że ktoś nie może się z drugą połówką widywać codziennie, tylko o tym, że w ogóle się z nią nie widuje, związek opiera tylko na internecie, kontakt z ukochanym ma tylko przez GG, skype, komórkę czy co tam jeszcze chcesz.
Qukułka napisał/a:
A czemu się nie pakować?
Bo, jeżeli sytuacja jest taka, jaką ja przedstawiłam, jest to bezsensowne. Zawsze można sobie kogoś znaleźć gdzieś blisko, w naszym mieście.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Ten argument musiał kiedyś paść. Głupi z prostego powodu - "kurde, fajna jesteś, taka mądra i w ogóle ale masz takie brzydkie dłonie... No to nara, znajdę sobie kogoś kto jest mądry i ma ładne dłonie"
_________________ If I could, maybe I'd give you my world
How can I, when you won't take it from me?
Bo, jeżeli sytuacja jest taka, jaką ja przedstawiłam, jest to bezsensowne. Zawsze można sobie kogoś znaleźć gdzieś blisko, w naszym mieście.
Dlaczego bezsensowne?Jeżeli czujesz,że ta osoba może być tą jedyną,to po co na siłę szukać blisko?Tym bardziej,że dojdzie do spotkania i wasza znajomość nie będzie się opierać tylko i wyłącznie na internecie.
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-04, 20:34
Darcia napisał/a:
Ja nie mówię o tym, że ktoś nie może się z drugą połówką widywać codziennie, tylko o tym, że w ogóle się z nią nie widuje, związek opiera tylko na internecie, kontakt z ukochanym ma tylko przez GG, skype, komórkę czy co tam jeszcze chcesz.
Jeśli się nie dąży do spotkania, to racja, trudno jest to sobie wyobrazić. Ale wszystko jest dla ludzi.
Darcia napisał/a:
Bo, jeżeli sytuacja jest taka, jaką ja przedstawiłam, jest to bezsensowne. Zawsze można sobie kogoś znaleźć gdzieś blisko, w naszym mieście.
Dlaczego bezsensowne?Jeżeli czujesz,że ta osoba może być tą jedyną,to po co na siłę szukać blisko?Tym bardziej,że dojdzie do spotkania i wasza znajomość nie będzie się opierać tylko i wyłącznie na internecie.
W sumie racja.
Internet może być dobrym miejscem na nawiązanie znajomości, ale kontynuować ją potem można już tylko w realu, aby miało to sens.
_________________ Pielęgnuj swoje marzenia.
Trzymaj się swoich ideałów.
Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz.
ubieglego lata w lipcu byłam na czat.onet.pl i tam poznałam Piotra. stał sie moim przyjacielem, i rozmawiam z nim do dziś. przez gg. nawet dzwonilismy do siebie..
Imię: Bartek
Wiek: 20 Dołączył: 11 Maj 2010 Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: 2010-05-15, 08:25
Poznałem na zeszłorocznych wakacjach dziewczynę niestety mieszka 70 km ode mnie. Zaczęliśmy gadać przez internet, pisaliśmy coraz więcej ze sobą... Spodobało nam się.. I tak od 10 miesięcy jesteśmy ,,razem". Dzięki Bogu mam prawko i widzimy się często, zresztą od października przeprowadzam się studiować w Jej mieście
Internet to nie tylko pudelek i komentarze na onecie..
_________________ Chciałby nad poziomy człek
a tu ciągle niż...
Nie uciągnie pusty łeb
ciężkiej dupy wzwyż
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum