moja ciocia od 2006 roku jest z facetem ktorego poznała na necie. mimo iż dzieliło ich około 500 km to i tak zaiskrzyło między nimi i są szczęśliwą parą i mają śliczne 2 dzieciaczki ja tam wierze w milosc przzez internet..
A ja nie ;D wg mnie to bez przyszłości. Ja bym tak nie dała rady pisać z kimś kogo nie widziałam w realu a potem się umówić. Ja muszę kogoś dosyć długo już znać Takie są me zasady xd
Imię: Aleksandra
Dołączyła: 08 Lip 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-08, 18:10
Wierzę, że miłość na odległość czy przez internet istnieje, ale tylko wtedy, jeśli dwie osoby się w to zaangażują. Najważniejsze jest zaufanie, bo co nam ze związku, gdzie założmy dziewczyna 'rzuca się' do chłopaka, że ją zdradza bez żadnych podstaw. Bezsensu. Można się naprawdę nieźle przejechać, a później żałować. A zresztą czy dwukropek i gwiazdka zastąpią nam pocałunki czy tulenie się do siebie? Wątpię. Ergo imho to działa, jak już całkiem dobrze znamy osobę po drugiej stronie i jest możliwość, żeby się spotkać w realu, poznać wszystkie swoje cechy, i pomyłki. Może to nawet lepsze od spędzania ze sobą każdej wolnej chwili?
Eh szkoda pisać, znam taką pieprzniętą kobietę, która szuka sobie facetów w internecie, jak na razie na dobre jej to nie wychodzi. Jak można pisać z facetem młodszym od siebie o dziesięć lat? dla mnie jest to nie do pomyślenia. Takie osoby zazwyczaj zostają na starość same, bo tak były zafascynowane osobami z internetu, że zapomniały o życiu poza nim. Do dziś szkoda mi tej laski, bo ma 26 lat i nadal jest sama. Ale znam też inne przypadki gdzie był szczęśliwy koniec i pary, które poznały się w internecie są ze sobą do dziś. Ja osobiście w życiu bym się z osobą z internetu nie umówiła, teraz prawie każdy kłamie i udaję kogoś kim nie jest...
_________________ Jęczeć nad minionym nieszczęściem to najlepszy sposób, by przyciągnąć inne.
teraz prawie każdy kłamie i udaję kogoś kim nie jest...
właśnie, prawie robi wielką różnicę
słyszałam o wielu przypadkach, że ludzie są ze sobą dzięki internetowi.
gdyby nie 'on' to w tej chwili pewnie 1/4 (może przesadziłam?) par w Polsce czy na
świecie by nie istniało. Ale tak jak koleżanka wyżej pisała, muszą się obydwie
osoby w to zaangażować.
At, miłość teraz strasznie zdziczała i została tak zminimalizowana, że aż strach. Zwłaszcza wśród osób - mówię o dzieciach bawiących się w związki - które tak naprawdę nie mają większego pojęcia o znaczeniu "kocham cię" - u nich to idzie hurtowo. A zaczyna się właśnie w Internecie - opisiki, emotki tego typu pierdołki, które niszczą miłość. W takich przypadkach,niestety, miłość przeważnie kończy się na Internecie, gdzie chyba nie powinna nawet powstać. Na necie można się poznać, oczywiście, ale chyba nie da się rozwinąć pełni tego uczucia.
_________________ Jak suchy liść,
Jak kapryśny wiatr,
Dokąd tak biegniesz
Uwikłana w świat?
At, miłość teraz strasznie zdziczała i została tak zminimalizowana, że aż strach. Zwłaszcza wśród osób - mówię o dzieciach bawiących się w związki - które tak naprawdę nie mają większego pojęcia o znaczeniu "kocham cię" - u nich to idzie hurtowo. A zaczyna się właśnie w Internecie - opisiki, emotki tego typu pierdołki, które niszczą miłość. W takich przypadkach,niestety, miłość przeważnie kończy się na Internecie, gdzie chyba nie powinna nawet powstać. Na necie można się poznać, oczywiście, ale chyba nie da się rozwinąć pełni tego uczucia.
Dokładnie, podbijam to co moja poprzedniczka napisała, to wielka jedna dziecinada, jeśli chodzi o nastolatków, dzieci (10-15lat), aż czasem płakać mi się chcę z moich rówieśników. Jeżeli bym miał mieć dziewczynę, tylko z mojego miasta, ew. z okolic ( wybrzeży )
Nie, nie i jeszcze raz nie! Przynajmniej po moich ostatnich przejściach. Poznałam chłopaka, który "miał" 19 lat. Wymieniliśmy się nr gg i tel. Po tygodniu okazało,że się chłopak "ma" 22 lata. A po miesiącu 25. ;] Chłopak zaczął wyznawać mi miłość (chociaż w ogóle mnie nie widział na oczy ). W sumie miałam niezłą polewkę dopóki nie powiedziałam mu,że parą na pewno nie będziemy. Najpierw nastraszył mnie,że się zabije, gdy to nie poskutkowało, to mnie zwyzywał i wysyłał obraźliwe wiadomości.
_________________ "Betonowe lasy mokną, wiatr wieje w okno. Siedzę w oknie i wdycham samotność.
Lubię noc, gdyby nie ona, nigdy nie widzielibyśmy gwiazd.
Ja osobiście wierzę w taką miłość. Istnieje taka możliwość.
Ja poznałam swojego chłopaka , bo napisał do mnie naaaa... fotka.pl ;D
I jesteśmy na razie 3 miesiące i 2 tygodnie . Póki co jest dobrze.
Mimo wszystko trzeba uważać z kim piszemy itd. Ale czasem warto jeśli już tak w realu szczęścia nie mamy ;D Jak ja to mówiłam hehe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum