No i tak powinno zostać. I nie chodzi mi tutaj, o to, że ktoś założy luźniejsze ciuchy i od razu ma wpie***, ale jeżeli ktoś szpanuje i ubiera się jak typowy sk8 , tak naprawdę nie ma pojęcia o kulturze h-h...
_________________ "Włoszczyzna Holandii o mistrzowskim zapachu..."
_________________ There is no emotion, there is peace.
There is no ignorance, there is knowledge.
There is no passion, there is serenity.
There is no chaos, there is harmony.
There is no death, there is the Force.
też tak myślę, ale podobają mi się chłopacy ubrani na skejta :P
_________________ A jak już znajdę mężczyznę swojego życia, to ja wcale nie będę dla niego miła. Pierwsze co zrobię, to wpier***e mu za to, że kazał tak długo na siebie czekać.
Nie zauważyłam ,bynajmniej nie w otaczającym mnie środkowisku,mody na skejtów.
Oczywiście,że wiele chłopaków wybiera zbliżone do ich stylu modne ostatnimi czasami buty,czy spodnie,lecz od kiedy tylko i wyłącznie wygląd świadczy o sposobie prowadzonego życia,czy przynależności do danej subkultury.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Moim zdaniem to zależy od wieku. Faceci którzy jako chłopcy powiedzmy do 20 nie będą 'prawdziwymi' skate'ami, gdy dojRZeją zmienią styl ubioru na dojRZalszy.
Czasami się nie dojrzewa dość długo i się tkwi w przekonaniu jednak nieprawdziwym. Cóż tak to bywa. Przebrać się można i za sweter i za wodę spod ziemniaków. Kwestia czym się jest wewnątrz.
jeżeli ktoś szpanuje i ubiera się jak typowy sk8 , tak naprawdę nie ma pojęcia o kulturze h-h...
A przepraszam, co skate ma do kultury hh?
Skate to ktoś kto jeździ na desce, rolkach, niekoniecznie słucha rapu (z moich obserwacji najczęściej rocka), niekoniecznie ubiera się luźno.
Natomiast hiphopowiec to już całkiem inna sprawa.
Ale zakładam, że autorowi tematu chodziło o hiphopowców?
Nie zauważyłam mody, oczywiście pozerzy zdarzają się wszedzie, w każdej subkulturze. Mam na nich wb.
_________________ "Być może mężczyzna wymyślił ogień, lecz kobieta wymyśliła, jak z ogniem igrać."
Imię: Tomasz
Wiek: 20 Dołączył: 01 Sty 2010 Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2010-01-02, 18:15
Miałem takiego w klasie ... Czapka taka jakaś bylejaka daszek nie wygięty i obowiązkowo "krzywo założona", bluza która sięgała mu prawie do kolan,rękawy zadługie o jakieś 15 cm, spodnie rurki takie ciasne że chyba super glue sobie je do gir przyklejał, buty też bylejakie rozmiar 46 (sam sie chwalił) na każdej przerwie gubił przynajmniej jeden raz któryś i szpanował ciągle... Ale kiedyś sie pobił z takim typem którego nikt w szkole nie lubił... Dostał tak w ryj że sie poryczał... A jako że przytym byłem tylko ja,on,ten typ który mu nawalił i taki jeden jeszcze to myślał chyba żejestesmy po jego stronie i gadał wszystkim że to on nawalił temu drugiemu i że on sie poryczał... powiedziałbym że żal mi go, ale nie używam tekstów wymyślonych przez dzieci neo..
Mówiąc skejt masz na myśli spodnie w kroku? Otóż jeśli tak to powiem ci że spodnie w kroku nie wiążą się ze skejtami tylko z czarnymi i latynoskimi mieszkańcami Brooklynu którzy w więzieniu nosili spodnie bez pasków(które zabierano im aby się nie wieszali) które spadały im do kolan. Kiedy wrócili do domów doszli do wniosku, że to jest super i tak to zaczęło się rozprzestrzeniać. Tak więc może ludzie nie robią się na skejta tylko na rapera\członka subkultury HIPHOP bo większość raperów z US miała zatargi z prawem. Jaki morał z wypowiedzi? jak chcemy o czymś mówić to najpierw się na tym trochę poznajmy.
_________________ Wszyscy powinni lokować pieniądze w alkoholu - jest zdecydowanie
najlepiej oprocentowany.
Od dłuższego czasu jestem producentem hip hopowym i robię muzykę dla lokalnych Mcs... I powiem że nie wszyscy z nich to skejci ja osobiście też mam na to zajawkę i po części to preferuję, Ale według mnie Skejt nie może być pozerem.
_________________ Presja otoczenia?
A co to do cholery jest?!
Wiek: 23 Dołączyła: 07 Maj 2010 Skąd: Den Haag / Rijswijk
Wysłany: 2010-05-09, 10:34
Motacz napisał/a:
Mówiąc skejt masz na myśli spodnie w kroku? Otóż jeśli tak to powiem ci że spodnie w kroku nie wiążą się ze skejtami tylko z czarnymi i latynoskimi mieszkańcami Brooklynu którzy w więzieniu nosili spodnie bez pasków(które zabierano im aby się nie wieszali) które spadały im do kolan. Kiedy wrócili do domów doszli do wniosku, że to jest super i tak to zaczęło się rozprzestrzeniać. Tak więc może ludzie nie robią się na skejta tylko na rapera\członka subkultury HIPHOP bo większość raperów z US miała zatargi z prawem. Jaki morał z wypowiedzi? jak chcemy o czymś mówić to najpierw się na tym trochę poznajmy.
Dzieki Bogu, ze to napisales bo juz mi sie wnetrznosci skrecaly jak czytalam "sKEJt","nie musi jezdzic na desce" i "slucha rapu".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum