Mój chłopak a była.. Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Wasze problemy » Mój chłopak a była..

Zamknięty przez: motyl
2010-07-13, 20:21
Mój chłopak a była..
Autor Wiadomość

pulpecjaa 
User
Mysiunaa



Imię: M.
Wiek: 18
Dołączyła: 15 Gru 2009

Wysłany: 2009-12-15, 21:16   Mój chłopak a była..

Otóż mój problem jest dość dziwny. Chodziłam z chłopakiem 9 miesięcy, po czym zerwałam. Powodem było to, że ciągle nawijał mi o swojej byłej, z którą chodzi do klasy i z którą był 2 lata temu. Zaczęłam chodzić z innym chłopakiem. Z tamtym nie utrzymywałam zbytniego kontaktu (chociaż pisał do mnie niemalże codziennie że mnie kocha i nie może beze mnie żyć). Po miesiącu wróciliśmy do siebie. Zaczęliśmy wszystko od nowa. Jest nawet kolorowo :-) Jednak ostatnio dowiedziałam się od niego, że gdy nie byliśmy ze sobą - spotykał się z tą, przez którą skończyliśmy. Gdyby chodziło o samo spotykanie, nic bym do tego nie miała. Jednak on przyznał mi się, że się całowali i... walę prosto z mostu - dotykał jej piersi. Doznałam szoku. Nie mogę go o to obwiniać, bo przecież nie byliśmy wtedy razem, jednak jest mi z tym bardzo ciężko. On uważa, że nic się nie stało. Że to nie miało i nie ma żadnego znaczenia. Jednak ja ciągle o tym myślę... I jest mi bardzo ciężko z tą myślą, bo dla mnie jednak to ma jakieś znaczenie... Co mam robić? :( Pogodzić się i udawać, że się nic nie stało? Pomocy....
_________________
`ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie wszak i ja kocham ciebie i tak`.
   
 
 

love 
Wymiatacz



Dołączyła: 25 Kwi 2009
Skąd: śląsk

Wysłany: 2009-12-15, 21:28   

Ciężka sprawa ;/ Wydaje mi się, że on nadal do niej coś, ale może faktycznie nie miało to dla niego większego znaczenia? Może chciał po prostu odreagować po stracie Ciebie? Najlepiej bedzie, jeżeli szczerze porozmawiacie.
   
 
 
 

pulpecjaa 
User
Mysiunaa



Imię: M.
Wiek: 18
Dołączyła: 15 Gru 2009

Wysłany: 2009-12-15, 21:30   

jakoś zaczęliśmy temat o tym chłopaku, z którym byłam przez miesiąc... i się skończyło na tej dziewczynie ....
ale to jest dziwne... z jednej strony fajnie, że nie ma przede mną tajemnic i wiem wszystko... a z drugiej jednak chyba wolałabym tego nie wiedzieć... :kwasny: chociaż sama go o to prosiłam, żeby mi powiedział.....
Powiedział, że się spotkali, byli u niej w domu, ona się przy nim przebierała, on podszedł, zaczął ją całować i jego rączki powędrowały tam, gdzie nie trzeba....

[ Dodano: 2009-12-15, 21:33 ]
Rozmawialiśmy... Zapewnia mnie, że nic go z nią nie łączy i gdy TO robił też nic do niej nie miał... trochę dziwne... ale mam do niego zaufanie. Nie mogę się tylko pogodzić z tym jak mógł to w ogóle zrobić... :zalamany:
_________________
`ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie wszak i ja kocham ciebie i tak`.
   
 
 

julia__ 
User



Wiek: 20
Dołączyła: 14 Gru 2009

Wysłany: 2009-12-15, 21:49   

ja uważam że jeśli naprawde bardzo go kochasz to powinnas postarac sie wybaczyc mu to jak sie zachowal i nabierac do niego zaufania, bo z jednej strony to wyglada tak ze przeciez wtedy nie byliscie razem wiec mial prawo robic wszytsko co mu sie tylko podobalo a z drugiej strony to przeciez skoro mowil ci ze cie kocha i zalezalo mu na tobie to nie powinien tak robic. tylko znowu problem jest taki ze przeciez ty tez znalazlas sobie innego chlopaka wiec on moze czuc sie podobnie jak ty. wydaje mi sie ze jesli naprawde go kochasz a on ciebie to zapomnicie o przeszlosci i zaczniecie zyc szczesliwie.
_________________
Wielki nóż prosto w serce wbił niewinnej dziewczynie.
   
 
 

pulpecjaa 
User
Mysiunaa



Imię: M.
Wiek: 18
Dołączyła: 15 Gru 2009

Wysłany: 2009-12-15, 22:11   

bardzo mi na nim zależy... chciałabym, żeby było między nami dobrze... Ale nie mogę się pogodzić z tą myślą... :-/
_________________
`ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie wszak i ja kocham ciebie i tak`.
   
 
 

julia__ 
User



Wiek: 20
Dołączyła: 14 Gru 2009

Wysłany: 2009-12-15, 22:18   

daje ci slowo ze jesli kochasz go szczera miloscia to pogodzisz sie z tym co sie stalo i bedzie wam razem dobrze, wybaczanie to dlugi proces trwajacy czesto kilka miesiecy ale jezeli oboje sie postaracie, on ponownie zawalczy o ciebie i bedzie sie staral to wierze i wiem ze z czasem ulozy wam sie idealnie. wiem po sobie ;)
_________________
Wielki nóż prosto w serce wbił niewinnej dziewczynie.
   
 
 

pryzmat 
Pogromca postów



Wiek: 20
Dołączył: 26 Cze 2009

Wysłany: 2009-12-16, 05:20   

wszystko się ułoży, nie rezygnuj z niego..
_________________
_______________

Człowiek e, to wyścig szczurów,
do szklanych domów, z szarych murów,
jak twój guru to PeeLeN, ty przegrasz wyścig ten..


   
 
 

blabla 
Wymiatacz



Imię: i
Dołączyła: 04 Wrz 2009

Wysłany: 2009-12-16, 10:32   

najpierw mu powiedz, co to dla Ciebie znaczy. zerwalas z nim, bo on gadal o jakiejs lasce, a potem niby Cie kocha, a jednak obmacuje tamta. cos jest nie tak. niech sie stara chlopak, coby Tobei przeszlo
_________________
http://uwolnijmikolaja.pl/konkurs/204
   
 
 

Gwiazdeczka462 
User
Gwiazdeczka462



Wiek: 19
Dołączyła: 25 Sie 2009

Wysłany: 2009-12-16, 15:51   

No tak, ale w zupełności miał do tego prawo, bo zerwałaś z nim i na dodatek znalazłaś sobie innego, oczywiste jest to, że jakoś sobie musi poukładać życie. Chyba nie myślałaś , że zamknie się domu i nie będzie spotkać się z ludźmi, kiedy ty masz chłopaka?! I w sumie to nic się takiego znów wielkiego nie wydarzyło. Dziewczyny wybaczają chłopakom nawet kiedy tak robią, będąc w związku i wszystko jest ok. Nie rezygnuj z niego, bo to strasznie błahy powód. Nie myśl o tym w ten sposób, ty zapewne też całowałaś się z tamtym chłopakiem więc w sumie jesteście kwita ;)
Zapomnij o tym incydencie :-)
_________________

   
 
 

glamour-vogue
User



Dołączył: 08 Gru 2009

Wysłany: 2009-12-16, 16:16   

moim zdaniem jest pewna milosc miedzy wami mimo tego co sie wydarzylo w trakcie tego miesiaca.. ale mysle ze to byl incydent z dwoch stron takze trzymaj sie niego ;)
w koncu byliscie 9 miesiecy razem.. ;)
   
 
 

Avatar 
User



Dołączył: 14 Gru 2009
Skąd: Dolnośląskie.

Wysłany: 2009-12-16, 18:05   

A ja bym na Twoim miejscu nie ciągnął tego znów.
Bo jeśli nawijał ciągle o swojej byłej to znaczy, ze o niej myślał, co jest równoznaczne z tym, że ma jeszcze do niej jakiś sentyment, uwolnił się od Ciebie na moment i już zaszedł z nią incydent, więc jak myślisz, co się stani gdy znów się spotkają? Albo gdy zacznie się coś psuć? Poleci do niej!

Jestem pesymistą, więc tak podchodze do sprawy.
   
 
 
 

pulpecjaa 
User
Mysiunaa



Imię: M.
Wiek: 18
Dołączyła: 15 Gru 2009

Wysłany: 2009-12-16, 20:52   

o to akurat jestem spokojna, bo spotyka się z nią codziennie po 8 godzin, gdyż chodzą do jednej klasy .. ;)
_________________
`ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie wszak i ja kocham ciebie i tak`.
   
 
 

Wilku 
Stały User
Dr.Wilk ;)



Imię: Paweł
Dołączył: 24 Wrz 2008

Wysłany: 2009-12-17, 16:07   

Avatar jesteś pesymistą podchodzisz inaczej do sprawy xd ale myśleniem że nic się więcej nie ułoży nic się nie układa dwa razy, ludzie się tylko oszukują nie dojdziesz daleko :-) Ciągnął o swojej byłej temat.. może dlatego że po prostu ona coś od niego chciała, Jeżeli miałby jakiś sentyment to na co miałby czekać ? od razu mogłby do niej polecieć ponieważ chodzi z nią do klasy i po co by mu była dziewczyna ? Uwolnił się ? trochę złe określenie to ona zerwała i znalazła drugiego.. on do niej cały czas pisał że ją kocha itp itd. więc raczej myślał o "Pulpecjaa" Więc jak to już ktoś pisał: co ? miał się zamknąć w domu i rozpaczać jakie to życie jest bez sensu ? nie.. po prostu to odreagował i był z nią (spotkał się) tylko raz. Spotykają się codziennie w sql jak to już jest napisane. I po co miałby czekać żęby coś się popsuło ? od razu mógłby polecieć do niej :-) A teraz najważniejsze nie zaprzeczysz bo tym chłopakiem jestem ja :wstyd: :-P

[ Dodano: 2009-12-17, 16:09 ]
a ludzie nie są tacy chamscy.. jeżeli chodze z nią od 3 lat do jednej klasy.. i miałbym coś do niej to po co by mi była inna dziewczyna ? i po co bym z nią był tyle czasu ? bo juz mozna powiedziec rok :) Nie zamierzam zniemiać Twoich poglądów każdy jest taki jaki chce być ale wiesz.. Zawsze można inaczej podejść do sprawy ;)
_________________
*Pokochać to największe ryzyko ze wszystkich.
To oddanie swojej przyszłości i swojego szczęścia w ręce drugiego człowieka.
To zaufanie bez reszty.
To odsłonięcie swoich słabości*
I tak właśnie Cię kocham...
   
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Chłopak/ nie chłopak co robic?
Wicia Wasze problemy 21 2010-10-06, 14:58
Damn
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi ex chłopak
jola123123 Wasze problemy 15 2010-02-28, 17:43
Bunny
Brak nowych postów chłopak..
IwkA Wasze problemy 16 2010-09-27, 10:14
marmi
Brak nowych postów chłopak
niki_forever Wasze problemy 4 2011-06-20, 22:08
Grabarz91
Brak nowych postów Chłopak
hiphopowyduet Wasze problemy 12 2010-08-21, 20:03
eyes


Najnowsze tematy
Nowy rekord Guinnessa (0) no to cześć (8) Dziwna sprawa. (4) włosy na studniówkę (0) Masa mieśniowa (1) [Książka] Schizofrenik! (1) Wyobraźcie sobie, że... (9)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12