Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Intrex

User


Dołączył: 10 Sty 2017

   

Wysłany: 2017-01-10, 15:02   Moja wielka nieśmiałość.

Cześć! Mam 14 lat i aktualnie jestem uczniem klasy II gimnazjum.Mam ogromny problem, a właściwie kilka problemów.Od momentu pójścia do gimnazjum stałem się nieśmiały i zacząłem powoli tracić wiarę w siebie i swoje umiejętności.Moja sytuacja wygląda tak,że z nikim w klasie nie rozmawiam poza jednym kolegą,nie zgłaszam się na lekcjach,nauczyciele mnie nie znają.Zastanawiam się nad zmianą szkoły,gdyż moim zdaniem istnieją czynniki,przez które mogłem stać się taki wystraszony i nieśmiały. Jednym czynnikiem mógł być mój nauczyciel w 1 gimnazjum,który wyzywał mnie i całą klasę ,przeklinał.Powiedział mi,że nic w życiu nie osiągnę i,że mój ojciec gdyby mnie zobaczył,to by się załamał.Uderzało to bardzo we mnie.Teraz mamy innego nauczyciela, o wiele lepszego niż ten poprzedni.Ponadto nie jestem utalentowanym sportowcem i bardzo słabo idzie mi gra w siatkówkę,której było dużo w 1 klasie i miałem wrażenie, że gdy tylko coś źle zrobiłem,nie wychodziło mi odbijanie piłki,to inni się ze mnie śmiali. Ponadto byłem i nadal jestem wybierany jako ostatni do drużyny. 2 czynnikiem był fałszywy kolega, z którym się zakolegowałem w 1 klasie. Zaprosił mnie na takie zajęcia pozaszkolne,na które poszedłem.Okazało się,że osoby na tych zajęciach były wobec mnie złośliwe,pani nic z tym nie robiła a mój domniemany kolega ich jeszcze podjudzał.Tu się wszystko jeszcze nie kończy.W efekcie przed każdym w-fem jestem zestresowany,nie rozmawiam z nikim i tak wygląda moje cudowne chodzenie do szkoły.W zmianie szkoły widzę taki swój plan,na poprawę mojej sytuacji.Boję się tylko jednego.Cała ta sytuacja uderza i przygnębia mnie,ale boję się,że zatrzymuję i hamuję swój rozwój.Nigdy nie miałem dziewczyny,na jakieś urodzinowe imprezy też nie jestem zapraszany.A więc co sądzicie o tym wszystkim?Z góry dziękuję za odpowiedź.
 

metalmummy  

Junior Admin

MATKA



Imię: Karolina Magdalena

Wiek: 24

Dołączyła: 28 Gru 2010

   

Wysłany: 2017-01-10, 16:05   

Intrex napisał/a:

Jednym czynnikiem mógł być mój nauczyciel w 1 gimnazjum,który wyzywał mnie i całą klasę ,przeklinał.Powiedział mi,że nic w życiu nie osiągnę i,że mój ojciec gdyby mnie zobaczył,to by się załamał.Uderzało to bardzo we mnie.


Czemu nikt tego nie nagrał? A Ty powinieneś powiedzieć ojcu o tym, a on porozmawiać z tym nauczycielem.

Intrex napisał/a:

Ponadto nie jestem utalentowanym sportowcem i bardzo słabo idzie mi gra w siatkówkę,której było dużo w 1 klasie i miałem wrażenie, że gdy tylko coś źle zrobiłem,nie wychodziło mi odbijanie piłki,to inni się ze mnie śmiali. Ponadto byłem i nadal jestem wybierany jako ostatni do drużyny.


Uwierz, że tak ma mnóstwo uczniów. Pamiętam, jak ja bałam się gry w siatkówkę, kiedy zmienił się nauczyciel. Ale kiedy graliśmy co raz więcej, poczułam, że to fajna zabawa. Teraz z chęcią bym pograła!

Intrex napisał/a:

nikim w klasie nie rozmawiam poza jednym kolegą,nie zgłaszam się na lekcjach,nauczyciele mnie nie znają

musisz to zmienić i zacząć otwierać buzię wydobywając z niej słowa. Oby sensowne ;)
_________________
przestrzegaj regulaminu młody człowieku.
 

rainy day  

Wymiatacz

kotoholiczka



Imię: Julia

Wiek: 17

Dołączyła: 29 Maj 2016

   

Wysłany: 2017-01-11, 22:08   

Zmiana szkoły nic Ci nie da. Ludzie są wszędzie tacy sami. Chociaż przyznaję że dopiero w liceum/technikum/zawodówce faktycznie występuje coś jak selekcja naturalna - największe za przeproszeniem debile szły zawsze do zawodówki, a w liceum są ci ogarnięci ludzie (oczywiście nie wszyscy, ale poziom tej nauki z reguły tak to jednak dzieli). Po prostu się w sobie zbierz i nie patrz na zdanie innych - trudne, bo trudne, ale takie życie jest. Nigdy nikt nie będzie ciągle stał za Tobą i klepał Cię po główce z pocieszeniem, bo źle odbiłeś piłkę.
_________________
"Sometimes it takes nine lives to save one."
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com