Zdolności przywódcze? Jak myślisz czemu Hitler nigdy nie wskoczył wyżej niż stopień kaprala? Bo się nie nadawał na dowódcę. Patrz: "Człowiek, który stworzył Hitlera". A poza tym ludzi, a tym bardziej wojskowych nie ocenia siępo tym jak zaczynają, ale jak kończą.
A poza tym ludzi, a tym bardziej wojskowych nie ocenia siępo tym jak zaczynają, ale jak kończą.
Pod tym względem Napoleon Bonaparte powinien mieć większy szacunek, niż "modny" Hitler. Albo Kościuszko. Albo Pułaski. To trzeba od razu ruszać z takimi szujami jak Hitler?
Imię: Patrycja
Dołączyła: 15 Wrz 2009 Skąd: wziąć na wino?
Wysłany: 2009-11-24, 21:14
TQIT napisał/a:
Wyrżnąć żydów.
Ale zabawne.
Facet miał wszystko: dostęp do najlepszych naukowców, lekarzy...
I jakoś do tego musiał dojść, prawda?
A że z tego nie skorzystał w większym stopniu...
_________________ ...I ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę.
Pod tym względem Napoleon Bonaparte powinien mieć większy szacunek, niż "modny" Hitler. Albo Kościuszko. Albo Pułaski. To trzeba od razu ruszać z takimi szujami jak Hitler?
A Aleksander w Wielki, Juliusz Cezar, Czyngis Chan było wielu wielkich wodzów
_________________ Jedynymi ludźmi na ziemi, którzy nie widzieli Chrystusa i jego nauk jako przekazu pokoju są chrześcijanie.
A Aleksander w Wielki, Juliusz Cezar, Czyngis Chan było wielu wielkich wodzów
Fakt. I wszyscy mordowali. Zapewne w mniejszej skali tylko dlatego, bo możliwości w starożytności były mocno ograniczone... gdyby takie Czyngis Chan miał możliwości technologiczne na miarę Niemiec XX wieku to wtedy mielibyśmy prawdziwy holokaust. No Juliusz i Aleksander nie byli tacy źli choć raczej sumieniem też się zbytnio nie kierowali.
Moim zdaniem największym wodzem był Bonaparte zaś ścisłym mózgiem to nie mam klarownego poglądu w tej kwestii.
_________________ Jeżeli twoja głowa jest dla ciebie przyczyną grzechu, obetnij ją sobie i wyrzuć, bowiem lepiej wejść bezgłowym do królestwa Niebieskiego niż z głową tkwić wśród ognia piekielnego.
Co ciekawe, są na świecie tzw. sawanci - osoby doknięte autyzmem, które potrafią dokonywać w sferze np. matematyki niesamowitych obliczeń tylko przy użyciu własnego mózgu, mimo iż same nie potrafią się ubrać. Widziałem jakiś czas temu dziecko które w wieku 9 lat skończyło studia medyczne i zostało chirurgiem (IQ ponad 200).
Widziałem jakiś czas temu dziecko które w wieku 9 lat skończyło studia medyczne i zostało chirurgiem (IQ ponad 200).
Jakby IQ miało cokolwiek z tym wspólnego
Po drugie ja bym mu nawet nie dał rany zszyć, bo zdolności motorycznych na pewno za grosz. I zdrowego rozsądku.
A co do dziecka 9 lat, jakoś nie chce mi się wierzyć. Medycyna jest tak szeroko pojęta, że trudno byłoby w ile 3 lata wszystko ogarnąć... A w praktyce to w ogóle nie dopuszczam do jakiejkolwiek konkluzji, chirurg 9 letni, irracjonalne.
IQ ma sporo wspólnego z tym. Ty jakoś nie skończyłeś studiów w wieku 9 lat, hahaha:)
I ty też nie. I żadna osoba z tego forum. "hahaha".
Uważam też, że możliwość studiowania kierunków medycznych powinna być po pierwsze bezwzględnie od 18 lat, po drugie po obowiązkowych badaniach na to czy ta osoba się nadaje do tej pracy mentalnie.
Do tego IQ nie sprawdza inteligencji/modrości, a zdolność kojarzenia relacji i spostrzegawczość. Czyli z wymienioną sytuacją ma tylko to wspólnego, że to dziecko mogło nie mieć problemów z zapamiętywaniem.
Szczerze mówiąc, żal mi tego dziecka, bo to co mu zrobiono, było wynikiem zpewne tylko zbyt dużych i głupich ambicji rodziców.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum