Imię: Lena
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Paź 2008 Skąd: Norwegia
Wysłany: 2008-11-13, 15:16 Narkotyki
Probowaliscie kiedys?
Czy moze nie i nigdy nie zamierzacie?
Do osob, ktore braly: co myslicie o tym z perspektywy czasu?
Dlaczgo tak czesto mlodzi ludzie siegaja po narkotyki?
Zapraszam do dyskusji.
Ja nigdy nie próbowałam, żadnych narkotyków i nic takiego nie planuję. Jakoś mnie to nie kręci, a poza tym wiele się naczytałam o wyczynach ludzi, którzy próbują i o późniejszych tego konsekwencjach. Wolę nie próbowac.
Myślę, że młodzi ludzie sięgaja po nie z ciekawości, inni z namowy różnych osób (czy to "przyjaciele", czy przypadkowi znajomi), wywieranie presji. Czują się po tym fajnie i sięgają po nie poraz kolejny i kolejny, a z tego wiele osób się uzależnia niestety. Niektórzy z kolei chcą może "braniem" jakoś zaimponowac innym, poczuc się dorosłyn, udowodnic sobie do czego tak na prawdę są zdolni. Zdażają się osoby, które naśladują swoich idoli, którzy publicznie przyznają się do brania i nic złego w tym nie widzą.
Wpływa też zapewne w dużej mierze na to psychika człowieka. Chodzi tu o traktowanie narkotyków jako ucieczki od rzeczywistości. Sposób na doła, depresji. Zapomnienie o problemach- widzą w tym sens.
Nigdy nie próbowałam narkotyków, choć łatwo bym zdobyła jakbym chciała. Ale nigdy się nie skusze na takie "ścierwo" przepraszam za wyrażenie ale taka jest prawda.
Lena_no napisał/a:
Dlaczgo tak czesto mlodzi ludzie siegaja po narkotyki?
Duża grupa sięga dlatego żeby zaimponowac kolegom, koleżankom osobom z którymi trzymają. Nie chcą byc gorsi, wynika to z naiwności czy lekkomyślności. Dla kogoś innego może to być metoda na problemy. Zapomną może o swoim kłopocie, ale wciągną się powoli w inny problem jakim są narkotyki. Różne są motywy.
Imię: Lena
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Paź 2008 Skąd: Norwegia
Wysłany: 2008-11-13, 16:58
jak sama próbowałam trzech różnych rodzaji i szczerze tego żałuje.
Łatwo się uzależnić.
Nie robiłam tego dla szpanu. Jestem słaba psychicznie i często nie umię poradzić sobie z własnymi porblemami. Teraz mam kogoś kto zawsze mi pomaga, i dla tej osoby przestałam brać.
Narkotyki łatwo potrafią zniszczyć życie..
Nigdy nie próbowałam i nigdy się na to nie zdecyduję. Miałam kiedyś przygodę z narkotykami, na osiemnastce mojego dobrego kolegi przyszedł jakiś chłopak z kieszeniami pełnymi LSD i ecstasy. Towarzystwo zdecydowało się na to drugie, a on wziął LSD. Impreza była w domku nad jeziorem, ten chłopak miał nocować u jubilata. Znaleźli jego ciało w jeziorze następnego ranka.
Dlatego nie mam zamiaru się w to pakować. I staram się nie przebywać wśród ludzi, którzy biorą.
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
I staram się nie przebywać wśród ludzi, którzy biorą.
Nie wiem czy do tego zdania pasuje stwierdzenie "Z kim przystajesz takim sie stajesz", więc jak przez długi czas by się przebywało z takimi co biorą to jest możliwość, że samemu się weźnie.
To samo mi też przyszło na myśl jak pisałam poprzedniego posta, ale napisałam to ponieważ po obserwacji pewnych osób doszłam do tego wniosku że tak się staje.
Mniej naiwności, nie słuchania namowy kolegów a więcej samozaparcia :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum