Wysłany: 2009-04-29, 12:14 "Nie ma ludzi brzydkich, są tylko ludzie zaniedbani &am
Często w różnych artykułach spotykamy się właśnie z takim zdaniem stylistów. A co wy sądzicie na ten temat ? Czy z każdego człowieka możemy wydobyć piękno ? Czy brzydota bierze się po prostu z zaniedbania i braku umiejętności wyeksponowania swoich atrybutów ?
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Kurcze, cięzko powiedzieć.
Nie to brzydkie, co brzydkie, ale co sie komu nie podoba
bo w końcu pojęcie brzydoty jest abstrakcyjne.
Dla jednych brzydkie są rude, dla innych wręcz przeciwnie.
Jednak zgodze sie ze stwierdzeniem, że często nasze odrzucenie w stousnku do kogoś, niechęc bierze sie własnie z zaniedbania.
Niby wygląd nie ma znaczenia... nie oszukujmy sie - ma znaczenie
_________________ Bazgram na czystej BIAŁEJ kartce, nie chce wprowadzać poprawek.
ja spotkałam się z takim myśleniem
dobra (miła, uprzejma, nie egoistyczna itp) nawet jak uchodzi na największą brzydule staje się ładna, a gdzy ktoś jest zły, egoistyczny, samolunby, itp wtedy staje się brzydki.
to podobno jakoś udowodnione jest ;d
_________________ nie muszę być jajkiem na patelni, by móc opisać jajecznicę !
Wiek: 21 Dołączyła: 03 Mar 2009 Skąd: Almost Heaven :)
Wysłany: 2009-04-29, 14:33
Są gusta i guściki. Ja na przykład zakochałam się do szaleństwa w kimś, na kogo moja przyjaciółka nigdy nie zwróciłaby uwagi.
Wystarczy spojrzeć na pierwszą lepszą parę zakochanych na spacerze. Oboje przeciętni, a zapatrzeni w siebie jak w obrazki. Chemia działa.
Tak, uważam, że w każdej i w każdym z nas jest piękno do odkrycia. Empirycznie doświadczyłam, że dziewczyna pięknieje i kwitnie, gdy wie, że jest kochana. I tak z całkiem przeciętnej stała się dla kogoś nieoszlifowanym diamentem (nie, żebym sama tak poetycko to określiła, tak wypowiadał się sam zakochany;) )
_________________ „Jeśli żyjąc lub ginąc zdołam Cię ocalić - zrobię to.” (Aragorn, 'Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia')
Czy z każdego człowieka możemy wydobyć piękno ? Czy brzydota bierze się po prostu z zaniedbania i braku umiejętności wyeksponowania swoich atrybutów ?
Myślę że z prawie każdej osoby da się wydobyć piękno... Myślę że bardzo często brzydota bierze się z braku gustu, nieumiejętności doboru fryzury itp. Nieraz też brzydota bierze się z kompletnego zaniedbania swojej osoby. Ktoś ma wszystko głęboko gdzieś, nic go nie cieszy, ma np. jakieś kłopoty, problemy itd. Wtedy bardzo łatwo o chodzenie w jednej bluzie przez kilka dni a nawet tygodni...
są osoby brzydkie brzydkie, ale z każdego da się coś ładnego wydobyć- oczy, figurę, cokolwiek. ciuchy odpowiednie dobrać, fryzurę i 'brzydota' kontrolowana. zawsze się da zrobić, więc może nie zaniedbani, ale zadbani niewłaściwie.
Wybaczcie, moim zdaniem jeśli ktoś jest naprawdę brzydki, to żaden makijaż nie pomoże. Jednakże wiele osób 'nie ładnych' jest naprawdę świetna z charakteru, mają wysoką samoocenę etc.
_________________ "Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
Piękno i brzydota to kwestia gustu. Daleko nieprawdziwe jest szufladkowanie ludzi na pięknych i brzydkich. Osoba uważana za piękną przez 10 ludzi moze być brzydka dla mnie i kogoś X. To nie matematyka. Tutaj można prowadzić dyskusje przez lata i tak się nie dojdzie do jednoznacznego wyniku.
Piękno=kwestia oceniającego
powiedzmy taka Marlin Monroe... ikona piękni itd itp, a mnie się akurat nie podoba...ot co
gdybym taką na ulicy spotkała, nie powiedziałabym, że jest piękna, ktoś inny natomiast uważa ją za ideał...
Zapalka napisał/a:
ja spotkałam się z takim myśleniem
dobra (miła, uprzejma, nie egoistyczna itp) nawet jak uchodzi na największą brzydule staje się ładna, a gdzy ktoś jest zły, egoistyczny, samolunby, itp wtedy staje się brzydki.
to podobno jakoś udowodnione jest ;d
no i z tym się zgadzam mam takie osoby w moim otoczeniu...
_________________ Renesans znał przedziwne sposoby trucia: hełmem lub płonącą pochodnią, haftowaną rękawiczką lub klejnotami wysadzanym wachlarzem, złotym puzderkiem lub łańcuchem z bursztynów. Dorian Gray został zatruty książką.
Uważam, że z każdej brzydoty można zrobić ładną osobę.
Są ludzie brzydcy. Geny.
To nie znaczy, że przy użyciu pędzla nie mogą stać się ładni.
Ale piękno naturale myślę jest najważniejsze, je powinniśmy dobarwiać, a nie robić z siebie osobę, która nie jesteśmy.
Nie możemy powiedzieć że wszyscy są piękni a nikt nie jest brzydki.
Albo że osoby ładniejsze są głupie a brzydsze są mądre.
Nie lubię takich stereotypów.
Kometa napisał/a:
Czy z każdego człowieka możemy wydobyć piękno ?
Ja uważam że tak.
Każdy ma w sobie coś ładnego.
_________________ Wlecze za sobą morze niby zbrodnię ciemną. Cichy,
spogląda na mnie w rozpaczy. Mieszkam tutaj.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum