W pewnym sensie chciałabym być nieśmiertelna, każdy w końcu umrze, więc trochę bym pocierpiała po śmierci bliskich, ale przecież to może się też stać teraz, gdy jestem śmiertelna. Są 'przyjaciele', byli - będą nowi. Miałabym strasznie dużo czasu na realizację swoich wszystkich celów, ale w którymś momencie by mi się to znudziło. Chyba wolałabym się nie starzeć i wybrać moment, w którym chcę umrzeć.
_________________ Niestety, rzadko koło zdarzeń obraca siła naszych marzeń.
Chciałabym być nieśmiertelna, ale jednocześnie mieć taką możliwość, by móc stać się śmiertelnym w każdej chwili, bo po pewnym czasie człowiek miałby dość. A dokładnie to chciałabym, by to wyglądało jak zatrzymanie czasu dla mojego ciała. By się nie starzało.
A ja chciałby być nieśmiertelny bo mógłbym poznać wszystkie sekrety wszechświata.
Chociaż z drugiej strony chciałbym się dowiedzieć co jest po śmierci więc chciałby móc umrzeć gdy będę tego chciał.
Nie, nie chciałabym. Nie umiałabym wtedy docenić życia, bo po co skoro będzie tyyyyle trwać? A takto nie wiemy ile nam czasu zostało i to pozwala żyć chwilą.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Nie, nie chciałabym. Nie mogłabym patrzeć jak wszyscy, których kocham powoli odchodzą, i wiedzieć, że mnie nigdy to nie czeka. Poza tym to właśnie nasza śmiertelność sprawia, że staramy się doceniać każdą daną nam chwilę, każdą bliską osobę...
_________________ "Cały świat to scena
A ludzie na nim to tylko aktorzy
Każdy z nich wchodzi na scenę i znika
A kiedy na niej jest, gra różne role
W siedmioaktowym dramacie żywota"
_________________ W Lesznie, naszym Lesznie,
które w herbie Byka ma,
jest taka drużyna, co się Unia nazywa,
Grecja ma Ateny, Paryż wieże Eiffla ma,
a My mamy Naszą Unię, która Mistrza Polski ma!
Sialalalaaa... UNIA LESZNO
Śmierci nie ma się co bać... to po prostu kolejny etap a gdybśmy byli nieśmiertelni.. gdzie by nas się tyle pomieściło ?
_________________ *Pokochać to największe ryzyko ze wszystkich.
To oddanie swojej przyszłości i swojego szczęścia w ręce drugiego człowieka.
To zaufanie bez reszty.
To odsłonięcie swoich słabości*
I tak właśnie Cię kocham...
Bardzo ciekawy temat. Nie jestem w stanie określić, czy chciałbym być nieśmiertelny.
Są plusy i minusy czegoś takiego.
Jeżeli chodzi o oglądanie rozwoju cywilizacji, lepsze byłyby podróże w czasie ;P
Imię: Jak wyżej.
Dołączyła: 01 Mar 2010 Skąd: Tomaszów
Wysłany: 2010-04-03, 14:51
Nigdy. Nie, nie chciałabym.
1. nie byłabym w stanie patrzeć na to jak odchodzą moi bliscy\
2. wszystko odkładałabym na później, bo przecież "mam czas"
3. nie miałabym żadnego celu w życiu.
_________________ Śmiech jest jak sól, życie bez niego nie smakuje.
_________________
Eminem
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-04-05, 13:35
Zależy. Jeżeli nieśmiertelni byliby też moi bliscy, rodzina, przyjaciele, to może nawet i chciałabym. Ale jeżeli moja nieśmiertelność miałaby znaczyć, że niedługo zostanę kompletnie sama na świecie (tj. umrą wszyscy, których znałam, kochałam, ceniłam), to nigdy.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Tu jakaś użytkowniczka powiedziała to za mnie.
Chciałabym być nieśmiertelna,ale w jakimś momencie móc to zatrzymać.
Bo powiedzmy po 300 latach,znikła by połowa mojej rodziny.
To bybyło cierpenie.
Przeżyć tyle śmierci bliskich,a samemu nigdy nie zginąć.
choć wątpie w to czy bym to zatrzymala.Technologia by się udoskonalała,a elektronika rosła.Ja bym się nie starzała,a przez kolejne 10000000 lat oglądałabym świat i jego zmiany.Ale skończyłabym wkońcu z tym,ale pewno po dsłuższym czasie.
_________________ Baw się dobrze i pamiętaj,że najlepsza zabawa zaczyna się po północy . ;dd
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum