hej : D
jutro 1 września... idę do nowej szkoły ,I klasa LO. Moglibyście mi dać jakieś rady jak mam się zachowywać abym nie wyszedł na pajaca? Po prostu chce mieć wizerunek pozytywny i ogólnie być lubianym w klasie.. proszę o pomoc. ps. nie znam tam żadnej osoby
Przede wszystkim uświadom sobie, że wszyscy najprawdopodobniej będą spięci i zdenerwowani, więc nie będziesz jedynym, który nie będzie wiedział, co ma ze sobą zrobić. Tak jest zawsze i wszędzie w pierwszych dniach, czy to w gimnazjum, czy to w liceum, czy na studiach. Staraj się więc być sobą (nie nakładaj maski, bo na dłuższą metę to więcej szkody, niż pożytku - kłamstwo zawsze ma krótkie nogi), dla innych bądź miły i serdeczny, chętnie się witaj i przedstawiaj. Po kilku dniach będziesz już wiedział, z kim ewentualnie się zaprzyjaźnić, a czyje towarzystwo sobie odpuścić.
_________________ nie daj zapomnieć
chleba i wody
zapachu i smaku
nie daj zapomnieć
piękna i prawdy
leżących na progu
Norbs93 nie zgadzam się z Tobą. Z mojego doświadczenia wynika, że lubiane są otwarte osoby, które chętnie nawiązują nowe znajomości i nie czekają, aż ktoś do nich podejdzie i zagada, tylko same nawiązują kontakt.
Poza tym - obserwacja kto nadaje się do paczki.? Najlepiej zapoznać się ze wszystkimi, potem ewentualnie eliminować pewne osoby. Przynajmniej będzie miało się więcej znajomych
_________________ `Kochaj mnie mocniej niż kiedykolwiek...`
Najważniejsze to być sobą i nikogo nie udawać, bo to prędzej czy później wyjdzie. Nie rób z siebie fajnego na siłę, bo wyjdziesz na pajaca i tyle.
_________________ któregoś dnia może mnie nie być po prostu załóż
przypomnisz mnie sobie
ale nie czuj żalu,
życie się będzie toczyć i tak pomału,
wytrzesz z łez oczy MNIE NIE ŻAŁUJ!
Martusiaaa110,no tak,przedstawić się,i pokonwersować paroma zdaniami,wymienić przyjazne uśmiechy to można,jeśli widziałaś napisałem 'lekki dystans,ale nie dzikość'.
Czasami taka otwartość o której Ty mówisz może być rozumiana jako robienie z siebie fajnego na siłę,jak to napisała Pimple.
Martusiaaa110 napisał/a:
Najlepiej zapoznać się ze wszystkimi, potem ewentualnie eliminować pewne osoby.
Chodziło mi właśnie o to,ale może ja nie zrozumiale napisałem,albo ty nie zrozumiale przeczytałaś.
Najlepiej bądź otwarty na nowe znajomości, pomaga zawsze nieznanie kompletnie nikogo, a jak już kogoś znasz to nie twórz z tą osobą jakiejś zamkniętej przestrzeni. Bądź otwarty i jak inni mówili bądź sobą. Spędzisz z tymi ludźmi 3 lata i nie przejdzie maska założona na pierwsze dni bo potem się wszystko wyda. Uśmiechaj się, zagaduj, żartuj, rozmawiaj. Po kilku tygodniach i tak się wszystko ustabilizuje.
Powodzenia.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Musisz być sobą, bo jak zaczniesz udawać kogoś kim nie jesteś to kiedyś Twoja maska niepostrzeżenie spadnie i będą kłopoty.
A jeśli chodzi o samą szkołę to się nie bujaj przede wszystkim. Nie ma nic gorszego niż kozaczące pierwszaki, które myślą, że szkoła jest ich.
Co prawda, to prawda- po prostu bądź sobą. A nie znasz nikogo w innych równoległych, bądź starszych klasach? I jedna rada- są takie cwaniaki, co od razu chcą wybadać kogo będą mogli gnębić, że tak powiem. W takich sytuacjach nie obracaj jakiejś sytuacji w żart, tylko od razu się postaw. Na szacunek trzeba sobie zapracować. Mówię o tym, bo w liceum w klasie, z którą miałem WF był taki chłopak, który był po prostu popychadłem. Był jaki był, to fakt, ale trafił na grupę kozaków w swojej klasie. A gdyby koleżka się postawił, dał któremuś w mordę, to odechciałoby się jednemu z drugim robić jaja z gościa. Zgadzam się, że w liceum to nie są częste przypadki, bo w moim gimnazjum to dopiero było heh ( tym bardziej, że byłem w gimnazjum o mało dobrej renomie, chociaż w jednej z tych oficjalnie "lepszych" klas :D ), ale zdarza się i tu. Trzeba zdawać sobie sprawę, że choćby nie wiem jak się starał, nie będziesz się przyjaźnił ze wszystkimi, bo zawsze się znajdzie ktoś, komu nie będziesz pasował.
_________________ „ (...) w zasadzie najważniejsze jest samo życie. A jak już jest życie, to najważniejsza jest wolność. A potem oddaje się życie za wolność. I już nie wiadomo, co jest najważniejsze.” M. Edelman
są takie cwaniaki, co od razu chcą wybadać kogo będą mogli gnębić, że tak powiem
oo właśnie. Radzę uważać też na dziewczyny. Wcale nie są lepsze.. może nie będą biły, ale mogą bardziej zagnębić psychicznie niż stado przypakowanych bezmózgów
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-09-03, 16:12
Adam_Haszysz napisał/a:
idę do nowej szkoły ,I klasa LO. Moglibyście mi dać jakieś rady jak mam się zachowywać abym nie wyszedł na pajaca?
Też jestem w I LO. Na pewno nie rób tego, co ja robiłam wczoraj - nie siedź w kącie i nie módl się, żebyś zniknął. Podchodź i z uśmiechem na gębie się przedstawiaj, zagaduj, o. Jeżeli ktoś w klasie się zna i ogólnie w klasie panuje wesoła atmosfera (tak, jak u mnie dzisiaj na zajęciach integracyjnych), uczestnicz aktywnie w zbiorowej radości. Nie udawaj kogoś, kim nie jesteś, jeżeli Cię nie polubią naturalnego, znaczy to, że nie są warci Twojej uwagi.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum