Czy Twoja wymarzona praca mono odbiega od realiów?
Tak, jeszcze nie stworzono pracy odpowiedniej dla mnie. Mam swoją własną wizję.
16%
[ 32 ]
Tak, ale nie odstaje mocno. Po prostu brakuje mi jeszcze doświadczenia i bałbym/bałabym się, że nie podołam, dlatego chciałbym/chciałabym mieć mniejszy zakres obowiązków.
Dla mnie byle by było związane z komputerami. Wszystko co się z tym wiąże przychodzi mi tak łatwo jakbym się urodził do pracy z tymi maszynami. Dla kogoś łatwa jest matematyka. A dla mnie np języki maszynowe. Kilka przykładów, kilka kodów i łapie od razu. Chciałem być grafikiem, ale w tej branży zarabia najmniej. Więc mi przeszło.
Koderem? No nie wiem, czasami mnie już głowa boli od tych literek nie zrozumiałych dla innych :D. Jako iż jestem ze znaku Lwa nigdy się nie poddaje i zawszę dążę do celu. I najlepsze że zawsze wychodzi na moje. Moje marzenie to założyć własną firmę komputerową. Działającą na szeroką skalę. Począwszy od sklepów, świadczenia usług internetowych oraz telekomunikacyjnych (internet) do studia designowego i programistycznego.
Szczerze, mam wizję przyszłości. Mam kilka rozwiązań które nadal nie zostały wprowadzone, a mogły i to bardzo tanim kosztem. Mimo iż technologia istnieje już długo...
Chcę kreować coś nowego. Inne patrzę na to co się dzieję. Bardziej racjonalnie? Wyciągam wnioski i analizuje zaje**** szybko. Ludzi rozszyfrowuje bezbłędnie.
Potrafię manipulować i walczyć o swoje (w tej wielkiej grze...).
IT to moja przyszłość i wiedziałem to już gdy kończyłem podstawówkę.
chciałbym być kierowca tira na kursach międzynarodowych nie w Polsce bo te drogi to dziadostwo a i tak pewnie skończy się na tym ze będę pił tanie wino marki wino pod sklepem jak to robi połowa ludzi po 40 w moim mieście teraz
Imię: Aru
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Mar 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-25, 00:08
Ja chciałabym być fotografem, artystą grafikiem - malarzem i pracować w korporacji reklamowej i takie tam inne. Ale jak wiadomo wszem i wobec, nie jestem szczególnie uzdolniona :P
Imię: Mateusz
Wiek: 23 Dołączył: 29 Mar 2010 Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-04-25, 07:13
Cokolwiek związanego z muzyka. Chciałbym być producentem/inżynierem muzycznym, dziennikarzem muzycznym, łowcą talentów, tudzież innym pracownikiem wytwórni płytowych, albo samym muzykiem.
O takiej w ktorej nie trzebaby bylo przebywac z ludzmi, najlepiej bylaby zwiazana ze sztuką/filozofią/alkoholem/narkotykami, w ktorej nie bylabym ograniczana, czyli siedzenie w domu i kontemplacja/rozwijanie sie artystycznie/alkoholizacja/narkotyzacja.
_________________ Zacznę od tego, czego nie ma. Nie ma wspólnego dyskursu.
Potem pomyślałem 'pier****!" i przeleżałem cały miesiąc...ćpałem, oglądałem telewizję, lizałem rany. Było fajnie.
Też bym chciała , ale ponieważ to mało realne to już wybrałam moją wymarzoną, realną Medycynę.
_________________ We'll have the time of our lives
Till the lights burn out
Let's laugh until we cry
Life is only what you make it now
Let's have the time of our lives
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
Przez ostatnie lata nauki odebrałam raczej wykształcenie artystyczne i początkowo planowałam dalej kształcić się w tym kierunku zwłaszcza w tańcu bądź aktorstwie.Jednakże jako nieliczna osoba nie wybieram się na żaden artystyczny kierunek.Chciałabym pracować z młodzieżą uzależnioną od narkotyków,bądź też chorującą na zaburzenia odżywiania.Marzy mi się także otwarcie ośrodka,w którym będę to mogła połączyć z moją drugą pasją,czyli końmi.
Niemniej z racji tego,że potrzebne są do tego finanse mam nadzieję,że uda mi się jeszcze popracować w wykonywanym dotychczas zawodzie i skończyć odpowiednią szkołę stylizacji oraz wizażu.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Na pewno muzyk. Nie po to siedzę w tej szkole, żeby później iść np. na lekarza (o czym swoją drogą zawsze marzyłam ; p). Na pewno instrumentalistyka (skrzypce albo altówka - zobaczymy co wyjdzie w tym roku.. ; ) )
_________________ "Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma swoją nazwę. Nazywamy je nadzieją."
J. Gaarder
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum