Wysłany: 2009-03-18, 07:34 Odzież używana, czyli dużo, tanio, modnie ;D
Zapewne dużo ludzi to robi. Niektórzy ukrywają to jak tylko mogą, inni prawie paradują z napisem "Ubieram się w lumpeksach!". Niektórych brzydzi już sama nazwa. A niektórzy po prostu nie ubierają się tam. Ale do ostatniej grupy - z myślą o tych, którzy kupują tam swoje ubrania, ot tak - bo można znaleźć fajne ciuszki - należę też ja.
W pewnym sensie można to nazwać tematem tabu, ale tylko w pewnym...
Młodzież zwykła twierdzić, że jest to obciach. Ale zastanówmy się... Jaki?!
Czyżby chodziło o to, że nie stać na nowe, markowe ciuchy? Czasem może faktycznie nie stać, ale czemu nie skorzystać z okazji, gdy można kupić czasem nową, czasem markową rzecz. I to po jakich pieniądzach!
Może kiedyś przyjdzie moda na lumpeksy? No dobra, trochę przesadziłam ;D
Ja zachęcam do wizyty w takim sklepie - u mnie w mieście nosi nazwę "Świat odzieży używanej", głównie uczęszczany przeze mnie. Ale więcej ich jest.
Ostatnio rozmawiałam o tym z najlepszą przyjaciółką. Razem doszłyśmy do wniosku, że nie ma sensu tracić masę kasy na markowe ciuchy, jeśli można coś takiego kupić za ileś razy mniej. Oczywiście, czasem nie ma rzeczy, na którą polowaliśmy przez długi czas, ale warto się wysilić.
I żeby nie było, nie ubieram się tylko w takich sklepach. Odwiedzam czasem "normalne", typu H&M, Cubus, ale czasem przymierzając pełno rzeczy w przymierzalni i kupując je przy kasie mam takie dziwne wrażenie, uczucie...Że wydaję tyle pieniędzy naraz, i że kupuję tyle rzeczy na raz.
Którą odpowiedź zaznaczyliście w ankiecie? I co o tym sądzicie?
Nie ubieram się i nie zamierzam, ze względów higienicznych. Wiem, że ubrania są prane itp, ale dbam o higienę bardzo, aż do przesady, ale tak jest. Czasami wejdę popatrzę, znajoma coś kupi, poszperam skomentuje ale nie zbiera mi się do kupna.
Zresztą byłam tam kilka razy i jeszcze nigdy nie zobaczyłam czegoś co by mi w oko wpadło. Wiadomo, że nie oddaje się tam ubrań w idealnym stanie tylko poprzecierane, itd.
Nie podobają mi się, więc nie kupuję.
Do osób. które chodzą w takich ubraniach nic nie mam. Kupują to co im się podoba i na co ich stać. Skoro upodobały sobie ten sklep to ok. Ciuch jak ciuch, każdy widzi go inaczej.
ja zaznaczyłam ostatnią odpowiedź. w sumie mam więcej normalnych ciuchów, ale u nas sa normalne second handy.. tzn. jest tam dużo nieużywanych wrecz firmowych ciuchów za pf.. prosze Cie taką cene, że masakra :D
Ostatnio kupiłam sobie spodenki z lonsdale za 2 zł, a wyglądają jak ze sklepu.
Naprawde czasem sie opłaca i można super rzeczy znaleśc :D ja nic do tego nie mam.
_________________ Proszę, przepraszam, kocham, nie kocham!
Odejdź, wracaj, dotykaj słowem!
Czasami słowo nie wystarczy, wiesz? Czasami słowo nie wystarczy - wiem.
Ja kiedyś miałem i się z tego śmiałem jak siostra sobie kupowała, ale mi parę koszulek kupiła za parę złoty i w ogóle nie widać różnicy między tymi ze sklepu.
A były to kupione w anglii, a że byłem w wakacje to wiem że tam są takie przeceny że może nawet tutaj się trafią ... chociaż nie jestem tego pewny
ubieram się, nie żebym to jakoś ukrywała, żeby tym szpanować też nie.
sklep jak sklep, tyle że złożyło się akurat tak, że tam znajduję ciuchy w moim stylu, a w sklepach 'normalnych' znacznie żadziej.
że poprzeierane rzeczy, widocznie użytkowane, nieprawda. w 'moich' lumpeksach nie raz i nie dwa kupowałam rzeczy nowiuśkie z metkami po cenach bardzo przystępnych i markowe. i można wyglądać niebanalnie, ja jedyna mam taki ciuch w moim mieście chociażby.
Nie mam nic do ludzi ubierających się tam, ale ja sama tego nie robię.
no ja coś podobnego.
Nie wiem, kto w tym wczesniej chodził i jakoś ta myśl mnie troche obrzydza.
Poza tym nie zauważyłam w tego typu sklepach fajnych ciuchów. Może źle patrze?
Nie przecze, rzadko bywam, więc sie słabo orientuje.
_________________ Bazgram na czystej BIAŁEJ kartce, nie chce wprowadzać poprawek.
Różnie bywa, raczej ze względów finansowych zazwyczaj bryczesy do jazdy konnej czy tudzież fraki i inne kupuje używane głównie dlatego ,że są to zazwyczaj nieporównywalne koszty.
Hm co do zwykłych ciuchów..oj bardzo żadko chyba,że wpadnę z qmpelami i coś tam wyszperam ,ale zwykłe ubieram się w markowych sklepach dodatkowo nie posiadam tej umiejętności "wyszukiwania" , zbyt szybko się niecierpliwie Pamiętam ,że kiedyś znalazłam tam świetne levisy a zapłaciłam dosłownie grosze.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Ktoś mi kiedyś powiedział, ze ciuszki z lumpexów są dobre jakościowo.
Ach, mimo tego (wcale nie uważam, że jest to prawdą) automatycznie wyrażam zniechęcenie do takich sklepów. Moja opinia.
_________________ Zbieram na zupę dla Placka, bo chudy.
nie kupuje w lumpeksach moze dlatego że czuje do takich ubrań takie jakby obrzydzenie, że już ktoś inny je nosił itp owszem, są tam czasem fajne rzeczy. moja koleżanka kupuje w lumpeksach ale ja sama dzienkuje :)
_________________ ` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
Missy, mówisz o poprzecieranych rzeczach - w moim mieście taki sklep jest bardzo duży, dlatego na uszkodzone rzeczy po prostu nie zwracam uwagi.
Vitalna - i właśnie dlatego lubię czasem tam poszperać ^^
sheilven, ja również bardzo dużo ubrać kupowałam nowiuśkie, jeszcze z metkami.
Kretynka, zawsze można wyprać, ale jednak rozumiem Twą niechęć...
Iskra, wystarczy tylko troszkę się wprawić ;D
Kometa, też czasem tak mam, ale powoli z tego... "wyrastam" Alexis, jak wcześniej. Rozumiem trochę Twoją niechęć :)
Przepraszam, że nie cytowałam, ale już i tak powinnam wychodzić do szkoły muzycznej, więc na szybko chciałam tylko odpowiedzieć... ^^
Nie cierpię lumpeksów , nawet tam nie zaglądam. Jak mam tam wejść to dostaję dreszczy. Jak pomyślę sobie kto mógł nosić wcześniej te ciuchy to mam mdłości . W dodatku po kilkakrotnym praniu wciąż cała skóra by mnie swędziała..
moja mama czasem tam zagląda , nawinie jej się czasem coś markowego
Ja staram się ubierać w normalnych sklepach i orginalnych.
Imię: Lena
Wiek: 22 Dołączyła: 15 Paź 2008 Skąd: Norwegia
Wysłany: 2009-03-19, 20:21
Nie ubieram się w lumpeksach.
Odrzuca mnie myśl, że ktoś w tym wcześniej chodził. Nawet jeśli raz ciuch był założony to nie robi mi to różnicy. Oczywiście nie przeszkadza mi, że ktoś się w lumpeksach ubiera, wiadomo nie wszyscy mają tyle kasy żeby sobie pozwolić na nowe ciuchy, ale ja bym nie mogła.
Nie mówię tylko o takich.
Większość tamtejszych ciuchów jest zniszczona, zaniedbana, powycierane, bez kolorów. Takie, że nie ma w nich nic co by mnie zachęcało do kupna, nawet za te grosze.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum