uczucia są dla zainteresowanych tylko tych dwóch osób i taka sprawa. mizianie się przy wszystkich nie jest ani specjalnie ładne, ani zabawne. radichy większej ponad to, że się jest, nie robi. a tylko śmiechy wzbudza i parasolki u starszych pań. nie jestem enztuzjastką, dopuszczam jakieś tam trzymania się za ręce, buziai, ale żeby się niemalże pieprzyć na ławce w parku, to chyba przesada.
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Skąd: to pytanie ?
Wysłany: 2009-04-30, 20:20
Nie lubię sie całować w miejscu publicznym, ewentualnie mały buziak może być, ale gorętsze pocałunki odpadają. To są dla mnie zbyt intymne sprawy, żeby cały świat musiał je oglądać:).
Publika to nie dla mnie.
Wiadomo, że nie potrafię iść przez miasto bez paru pocałunków, ale żeby co chwila przystawać i całować się tak, że każdy, dosłownie każdy przechodzeń patrzy jak na idiotów. w sumie to dobre stwierdzenie.
Brak szacunku dla innych jak i dla samych siebie ;/ Żałosne zachowanie
Brak szacunku? Żałosne zachowanie? Bez przesady.. U mnie jak już sie robi ciepło zawsze pełno ludzi przesiaduje na plaży, czy też biorą koce idą na łąke, siedzą ze znajomymi, gadają.. Dość częstym widokiem jest jak dziewczyna sobie siedzi a chłopak leży koło niej, trzymając głowe na jej nogach (nie między nogami, tylko na).. i wcale nie wygląda to jakoś odrzucająco czy nietaktownie.. co więcej nikt nawet na to nie zwraca uwagi, przecież nie robią nie wiadomo czego.. i co że niby wszyscy ci lubie są żałości i nie mają szacunku do siebie jak i do innych? Nie sądze..
U mnie jak już sie robi ciepło zawsze pełno ludzi przesiaduje na plaży, czy też biorą koce idą na łąke, siedzą ze znajomymi, gadają..
plaża,łąki to jeszcze ujdę, zawłaszcza jak się robi ciepło. Ta sytuacja o której pisałam miała miejsce w marcu kiedy jeszcze kilka osób z kurtkach siedziało. To tak jakby ktoś domu nie miał... I tam nie mógł sobie siedzieć i robić co im się żywnie podoba..
_________________ ` jedziemy żółtą ciężarówką... jest droga i same możliwości `
Ta sytuacja o której pisałam miała miejsce w marcu kiedy jeszcze kilka osób z kurtkach siedziało. To tak jakby ktoś domu nie miał... I tam nie mógł sobie siedzieć i robić co im się żywnie podoba..
ale co to ma za znaczenie czy siedzieli w kurtkach czy nie.. piszesz, że plaża, łąki ujdą.. ale idąc twoim tokiem rozumowania.. przecież mają dom, mogą tam robić takie rzeczy.. ehh bezsens.. zreszta jak nie robią nic niestosownego to co to kogo obchodzi.. nikt nikomu nie każe na nich patrzeć..
w domu można oczywiście, w arku tak rozumując to też, ale czy t jest komfortowe tak się wpajać w siebie na ławce, kiedy wszyscy patrza? bo to raczej nic fajnego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum