takie subtelne pocałunki w policzek, przelotnie w szyję, jakieś muśnięcie, to rozumiem, bo sama tak mam. staram się tylko, żeby moje zachowanie nie przeszkadzało innym - wiadomo, różni ludzie są.
ale takie nachalne obmacywanie się gdzieś na ławce w centrum, co niekiedy przypomina już co najmniej wymyślne pozycje seksualne, mlaskanie, cmokanie itp to jest wg mnie niesmaczne. na wszystko jest właściwe miejsce i czas...
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Imię: Weronika
Wiek: 19 Dołączyła: 20 Maj 2009 Skąd: Małopolska
Wysłany: 2009-05-20, 16:20
Moim zdaniem okazywanie sobie uczuć publicznie nie jest złe ale też nie można z tym przesadzać. Chodzenie za rękę, buziaki w policzek czy przytulenie się to jak najbardziej, ale nie to żeby stać na ulicy i namiętnie się całować czy obmacywać. Niektórzy mogą pomyśleć, że jest to żałosne i para która tak robi....robi tak tylko żeby się pokazać albo po prostu żeby zaspokoić emocje w danej chwili. Taka prawda, że jak ludzie się naprawdę kochają to przecież wiadome, że mogą wytrzymać tą chwile żeby sobie gdzieś pójść w ustronne miejsce i gdzie nikogo nie ma i wtedy okazywać sobie czułość. Dla innych to jest nie smaczne patrzeć na liżącą się parę na środku runku czy przystanku czekając na autobus...a poza tym dla mnie osobiście okazywanie uczyć mojej połówce to jest to jak najbardziej osobista i intymna sprawa i tylko dla tej jednej osoby a nie na pokaz...to tyle mojego wywodu hehe ;p
wiecie, znam taką parę, narzeczeństwo już w zasadzie, są ze sobą od 4 lat. Dorośli ludzie. Jedyne na co się zdobywają przy ludziach to złapanie za rękę, objęcie i całus w policzek. Nic więcej. Uważają, że pocałunki, pieszczoty są tylko dla nich i nikt nie ma prawa na to patrzeć. To jest ich intymna sprawa, okazują miłość sobie a nie na pokaz.
Czy się z tym zgadzam? Tak.
Ale ma jedno ale.
My, dziewczyny, potrzebujemy czasem jak by to nazwać... może zaświadczenia że należymy do danej osoby. I na przykład, gdy jedziemy tramwajem i widzimy, że jakieś dziewuszyska mierzą naszego chłopca i szczerzą zębiska, pragniemy by on wtedy się nad nami pochylił i dał nam takiego buziaka, że laskom kopary opadły by do ziemi.
Imię: MAGDA
Wiek: 21 Dołączyła: 31 Mar 2009 Skąd: Zduńska Wola
Wysłany: 2009-05-21, 14:19
Po pierwsze. Okazywać uczucia publicznie, hm zależy w jakim sensie. Bo przy tym należy jeszcze się szanować. Dziś idziemy z jednym, czułości, miłości na ulicy a za parę tyg z nowym i to samo ? Troszke nie bardzo. A to,czy będziemy z TYM akurat jeszcze rok czy dwa, czy tydzień, to nie jesteśmy w stanie powiedzieć. Tym bardziej, że teraz tak mało trwałych związków.
Także przesadzać nie ma co.
_________________ Na podstawie tego, kogo masz koło siebie wiesz, kim naprawdę jesteś..
Imię: Kamila
Dołączyła: 13 Lut 2009 Skąd: no skąd?
Wysłany: 2009-05-21, 14:22
Zalezy w jaki sposób, chociaż dla mnie mały buziak publicznie to nic takiego, ale jakies tam inne formy okazywania sobie miłości to raczej nie. Troche nie teges.
A jeśli już, to z umiarem.
_________________ Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. ;*
*MAGDA*,
Raczej mało kto z ludzi obserwujących przypadkowo zauważy, że ktoś co parę tygodni chodzi po mieście z inną.
Tu chodzi o nadmierne obściskiwanie się na ulicy...
Raczej mało kto z ludzi obserwujących przypadkowo zauważy, że ktoś co parę tygodni chodzi po mieście z inną
A na wsi? Myślisz, że to, że dziewczyna spaceruje z nowym chłopakiem umknie wszystkim wiejskim plotkarom? Nie sądzę.
Poza domem powinno się ograniczać czułości, chociażby było się szalenie zakochanym. To niepotrzebnie prowokuje ludzi starszych, często złości całą resztę, bo kto ma ochotę patrzeć, na to, jak np. na przystanku dzieciaki (o dziwo, czasem trafiają się też dorośli!) chcą się zacałować na śmierć?
Czy jak liżą sobie szyję/uszy/kark/czy-inne-tam? Nikt.
Czułość = intymność i co za tym idzie - zostawiamy ją w domu. Na ulicy spokojnie wystarczy uścisk dłoni.
_________________ Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.
Nie lubię patrzeć na zakochane parki, które tuż obok mnie bawią się w jamochłony. Pewne rzeczy powinno się pozostawić tylko dla siebie. Publiczne wywlekanie wszystkich, nawet najbardziej intymnych, uczuć na wierzch, świadczy tylko o braku wychowania danej osoby - dlaczego mam zmuszać innych ludzi do patrzenia na czynności, które dla innych mogą być żenujące? Trzymanie za rączki? OK. Buziaki? OK. Ale nic, co mogłoby zakłócać spokój osób postronnych. Równie dobrze można miętolić się we własnym domu, za zamkniętymi drzwiami.
_________________ Ludzie powinni zostawać tam, gdzie się ich postawiło.
Takie trzymanie się za rękę, buziak w usta to ok, ale takie prawie 'zjadanie się' podczas całowania, omacywanie, jakieś dziwne pozycje na ławkach w parku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum