Imię: Woocash
Wiek: 17 Dołączył: 14 Cze 2009 Skąd: z domu
Wysłany: 2009-06-14, 14:22
Witam, jest to mój pierwszy post, więc potraktujmy go jako małe powitanko
Po pierwsze: Nie trawię EMO, a już widzę, że połowa zgromadzonych tu to w mniejszym lub większym stopniu przedstawiciele tej jakże idiotycznej subkultury.
Po drugie irytują mnie (żeby nie powiedzieć: kur******ą) grafomańskie podpisy, podrzędne sentencje mówiące o nieudanej miłości itp. Powiedział bym, że jest to pedalskie, ale jestem zbyt tolerancyjny i nie chcę obrażać mniejszości seksualnej i tak poniżanej w naszym nietolerancyjnym państwie.
Zapytacie więc, dlaczego, skoro jestem tolerancyjny nie przepadam za EMO? Bo zachowanie tych osobników jest nieracjonalne! Ja rozumiem, że taki wiek, że buntowanie się, że... ale do kur*y nędzy! Dobra, ch*j z tym, napiszę kiedyś książkę o tym. Teraz przejdźmy do rzeczy.
Co do okazywania uczuć i tego, że niektórym to przeszkadza, to ma to iście psychologiczne podłoże, a wynika to z mętalności naszego nietolerancyjnego narodu. Ja osobiście mam w odbytnicy, co kto robi na ulicy (och, nawet się zarymowało, EMO, czyż to nie cudowne?! To się rymuje, wstawcie więc sobie to na forum jako podpis!). Z natury jestem tolerancyjny i pier**** zachowania innnych ludzi, ale widać po niektórych, że zazdroszczą co niektórym okazywania miłości w miejscach publicznych. Mogą sobie nawet opierdalać kiełbache, albo pukać na ławce w parku. Co mi do tego?! Jak mi się nie podoba to nie muszę patrzeć. Ludzie, którzy są zakochani i czują mocną więź z partnerem na pewno nie będą mieli nic przeciwko takim zachowaniom. Jeżeli jednak ich to denerwuje, to albo nie mają partnera, albą są EMO (tfu!), albo ich związek jest nie teges tudzież zazdroszczą, że sami nie potrafiliby się przełamać i robić takich rzeczy w miejscach publicznych. Wiem, wiem... zal w dupę ściska, jeżeli inni ludzię sa tak zakochani, że nie zwracają nia nic uwagi i są na siebie otwarci zawsze i wszędzie...
Zatkało kakało?
Pokój ludziom dobrej woli, palcie trawę, korzystajcie z życia. Pozdrowienia dla fanów prawdziwego & undergroundowego HH. Legalize THC! Grass dla mas. Ego & Pfk na zawsze w naszych umysłach. Mag, spoczywaj w pokoju.
Następnym razem będzie warn za przeklinanie. //Mizantrop
osobiście wolałabym nie okazywać uczuć na ulicy, czy gdzieś w publicznym miejscu. wystarczy mi trzymanie się za ręce, lekki pocałunek, ale nic więcej. reszta jest dla mnie zbyt intymna.
co do tych, którzy ledwo się powstrzymują od ulicznego seksu, często wydaje mi się, że robią to na pokaz i nie ma to nic wspólnego z miłością, tylko ze zwykłym pokazaniem 'patrz, jaki jestem zaje****'.
_________________ ...każdy element po setce to początek kolejnej setki. Taka nierówność pierwszej setki. Nierówność równa się beznadziejności, beznadziejność - upadkowi.
I koło się zamyka.
Dla mnie nic nadzwyczajnego:) Okazywanie miłości publicznie to najnormalniejsza rzecz na świecie... Dwie osoby sie kochaja chodzą za rączki, tulą się aż miło popatrzeć.
Mi osobiście się to nie podoba-sidzę w autobusie,a naprzeciwko mnie jakaś para się "liże"-bądź w budzie zawsze na korytarzach "okazywanie" wielkiej miłości
Przytulanie, trzymanie za rączk, cmoki, buziaki delikatne jak najbardziej tak. Jak widzę takie pary, to nawet mi się sama buzia smieje. Ale'lizanie' się na środku ulicy to juz chyba jakas przesada. Trzeba mieć jakaś prywatność w związku. No i trzeba też wziąc pod uwagę ludzi, którzy akurat idą tą ulicą.
Wszystko z umiarem. Nie każdy musi oglądać jak to jakaś para wymienia ze sobą ślinę. Nie każdemu to odpowiada jak idzie w parku, siedzi w autobusie czy jest w szkole.
_________________ Możesz lubić życie jakie prowadzisz,
Możesz prowadzić życie jakie lubisz,
Możesz nawet poślubić Harry’ego,
Ale zabawiać się z Ike’iem.
haa... No i to jest podsumowanie wszystkich którzy piszą że nie mogą na to patrzeć, że jak tam można i wogóle... Każdy robi to na co ma ochotę... Jak wam się to nie podoba to nie musicie patrzyć na parę która akurat się całuje w parku lub na ulicy... Jak im to nie przeszkadza to mogą sobie tak robić... A jak przeszkadza innym to niech oleją to co robią... To że komuś to nie odpowiada to nie znaczy że nie wolno tak robić... Życie to nie BAJKA... Im też może nie odpowiadać co wy robicie...
Riczi napisał/a:
sidzę w autobusie,a naprzeciwko mnie jakaś para się "liże"
Tobie się nie podoba to... A jak oni się "liżą" to pewnie prawie cały autobus się patrzy na nich jak na głupich... Im to też się nie podoba...
Jesteście zazdrośni tego że ktoś tak robi to znajdźcie sobie swoją drugą połówkę... A nie piszecie jakieś posty które jak się czyta to można od**ać...
Każdy robi to na co ma ochotę... Jak wam się to nie podoba to nie musicie patrzyć na parę która akurat się całuje w parku lub na ulicy... Jak im to nie przeszkadza to mogą sobie tak robić... A jak przeszkadza innym to niech oleją to co robią... To że komuś to nie odpowiada to nie znaczy że nie wolno tak robić... Życie to nie BAJKA... Im też może nie odpowiadać co wy robicie...
Publiczne okazywanie uczuć to prywatna sprawa każdej pary - takie jest przynajmniej moje zdanie. Ja nie potrafiłabym całować się z narzeczonym w autobusie przy wszystkich - ale to jestem ja, nie znaczy to, że jestem lepsza lub gorsza od innych dziewczyn.
Uważam jednak, że łapczywe obmacywanie się w miejscy publicznym jest niesmaczne. Jak czegoś się nie lubi to się na to nie patrzy, tak więc i ja odwracam wzrok, ale niesmak pozostaje.
_________________ "Ceń to, co ma wartość dla Ciebie, nie dla innych. Na tym właśnie polega życie!"
Sknerus McKwacz
Chodzenie za rękę, obejmowanie się mi nie przeszkadza.
Całowanie się publicznie już tak, sama bym tego nie mogła robić z myślą że każdy się na nas gapi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum