Jeśli nie potrafią przestrzegać granic i nie umieją się zachowywać, to jest to naprawdę niesmaczne. Szczególnie na szkolnym korytarzu tuż przy pokoju nauczycielskim.
Do pewnych granic myślę, że to ok. Jeśli o mnie chodzi to mi to specjalnie nie przeszkadza, jeśli jakaś para się przytula czy nawet całuje, byle nie było to jakieś usilne zwracanie na siebie uwagi i oblizywanie się od prawej do lewej w szkole na parapecie. Samej mi się zdarzyło pocałować chłopaka w mieście czy na plaży, czy przytulić do niego, na ławce położyć mu głowę na kolanach... ale w kulturalny sposób :)
W publicznym okazywaniu uczuć nie ma nic złego. Jeżeli osoby na prawdę się kochają i widać, że im na sobie zależy. A nie np. całowanie się małolatów na ulicy dla szpanu, że oni tak mogą, a inni którzy nie mają swojej 2 połówki niech im zazdroszczą. Żałosne.
_________________ ' Chodź pokaże Ci świat w moich barwach.' ; ***
Owszem nie ma, ale okazywanie uczuć jest pojęciem względnym. Dla jednych to będzie najwyżej pocałunek, dla drugich prawie stosunek. Osobiście przeszkadzają mi pewne zachowania. Szczególnie w autobusie, pociągu na przystanku etc.
Owszem nie ma, ale okazywanie uczuć jest pojęciem względnym. Dla jednych to będzie najwyżej pocałunek, dla drugich prawie stosunek.
Może słowo 'stosunek' to lekka przesada, ale owszem ludzie różnie odbierają okazywanie sobie uczuł w miejscach publicznych. Niektórzy przesadzają obmacując się bądź skacząc sobie do gardła. Ludzie trochę kultury !
_________________ ' Chodź pokaże Ci świat w moich barwach.' ; ***
Hmm... Ja się w sumie nie dziwię parom. Kiedy dwoje ludzi darzy się sympatią, wiadomo, że chcą pokazać swoje uczucie całemu światu. Z tym, że obściskiwanie się i mówiąć kolokwialnie lizanie się, to w pewnym sensie wciąganie na siłę przechodniów ''do ich sypialni''. Skrajnie młodszych i starszych może to gorszyć. A wystawianie na widok publiczny swojego życia praywatnego... Cóż w tym fantastycznego?
_________________
Ja jestem owym szalonym, dla którego nieważny jest klucz,
którym można otworzyć drzwi, a to, że ten klucz mogę wrzucić do studni,
a drzwi rozbić głową.
Robienie tego w miejscach publicznych nie musi oznaczać chęci pokazania się , tylko raczej zapatrzenia się w siebie pod wpływem chwili. Ja np. nie myślę o ludziach którzy mnie widzą, jestem skupiony na czymś innym
_________________ You are not in the sudoers file. This incident will be reported.
W sumie nie mam nic przeciwko, byle nie było to jakieś ostentacyjne ślinienie się czy coś. xd Z umiarem. Z moim chłopakiem też się przytulaliśmy publicznie, trzymaliśmy za ręce - to normalne. I nie widzę w tym nic złego.
Wszystko z umiarem i smakiem. Nie mam nic przeciwko przytulaniu się czy też delikatnym 'cmoknięciu'. W klasie mam parę, która potrafi się przytulać i całować nawet na lekcji i aż się dziwię, że do tej pory, na takie zachowanie, zareagowała tylko jedna nauczycielka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum