Publicznie, zależy też gdzie, bo w knajpkach to gdy widzę taką parę co sie obściskują to nie mam nic przeciwko. Ale gdy widzę na ławkach w parku pełnym ludzi gdy dziewczyna siedzi na facecie i całują się namiętnie on ręce ma na jej plecach odkrywając połowę tyłka to mnie to brzydzi.
Ale jeśli widzę zakochaną parę, np. gdy on nosi ją na rękach, to jest to słodkie i w pewnym momencie zazdroszczę. Dlatego wniosek: Owszem, gdy nie przekracza to moralnej granicy rozsądku.
Skoro już padł przykład szkoły to uważam, że co jak co ale tam powinno się okazać troszkę samodyscypliny.
Nie chodzi o "nie wypada", ale wiadomo jacy są ludzie i jak niektóre rzeczy odbierają. Poza tym dla mnie to też może być znak, że nie potrafią się pohamować, nie umieją zwyczajnie umówić się po lekcjach, a nawet, że to co robią - robią żeby się pokazać.
Nie samymi gorącymi przytulankami czy całusami możemy pokazać jak chcemy drugą osobę.
Ale np. park, czy jakaś knajpa - dla mnie to zupełnie normalne.
_________________ (...)
"Wyszedł w samą porę. A jednak on jest za inteligentny, aby być czymś dzisiaj: żeby dziś czegoś dokonać, trzeba być trochę durniem jednak."
'Szewcy' S.I Witkiewicz
Cóż trzeba znać granicę.
Wiadomo trzymanie się za ręce czy przytulanie to normalne zachowanie.
Czasem zdarzy się mi i mojej dziewczyny całować się przez chwilę na ulicy kiedy np. jedzie jej autobus albo się żegnamy.
Ale trzeba znać tą granicę rozsądku.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2010-02-06, 19:12
Sama nie potrafię. To moja miłość nie wszystkich wokół. Także okazywanie uczuć tylko gdzieś gdzie jesteśmy sami, ewentualnie jakieś drobne buzi, czy trzymanie się za ręce w czyjejś obecności. Jakoś nie mogę patrzeć na obmacującą się parę bo mnie to najzwyczajniej w świecie brzydzi;x. Jeszcze jak pchają sobie gdzieś łapy, albo język jakby się pierwszy raz od roku widzieli. Trochę kultury i poszanowania innych by się przydało.
A jeszcze o ile na jakieś imprezie od czasu do czasu można sobie na coś delikatnego pozwolić o tylko w szkole to powinno być skutecznie tępione.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Ooo, właśnie, w szkole. To, co ludzie wyprawiają w szkole przechodzi wszelkie normy i granice. Całowanie, obmacywanie, sama nie wiem co jeszcze. Szkoła to nie burdel, za przeproszeniem.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
dla mnie to nie jest az takie dziwnie ale osobiscie takie obsciskiwanie sie w miejscach publicznych jest żałosne jesli jest taka potrzeba to po co sie kazdemu pokazywac w sensie ' co to nie my ' xP
Mam podzielne zdanie. To zależy.
Przeszkadzają mi licealiści obmacujący się przy parapetach w mojej szkole, obściskujący i inne. Szkoła to nie miejsce na takie rzeczy, w mojej opinii. A zresztą... ja to bym nawet nie chciała, tak przy wszystkich, również przy nauczycielach, żeby na środku szkolnego korytarza chłopak mnie obściskiwał, obmacywał i Bóg jeden wie co jeszcze, ale... im to najwyraźniej wcale, a wcale nie przeszkadza.
Natomiast z drugiej strony... Będąc przykładowo w parku, na spacerze, nie widzę najmniejszych przeszkód. W końcu nie można ludziom zakazać wszystkiego, narzucić im mnóstwo reguł i tak dalej. Zresztą, całująca, przytulająca czy trzymająca się za rękę para... czy to budzi w ludziach obrzydzenie? Nie powinno, nie w takiej sytuacji. O ile, oczywiście, okazują sobie szczere uczucia, a nie działa to na zasadzie: 'Ha, teraz patrzcie wszyscy dokoła! Mam dziewczynę/chłopaka, 'liżę' się z nim/nią i jestem cool'. XD
jakis buziak w reke policzek a czy nawet w usta to tak i trzymanie sie za reke czy tam przytulenie . ale nie jakies obsciskiwanie sie i lizanie przez 10 minut.. albo trzymanie rąk tam gdzie nie trzeba... okropne . : O
Jeżeli chodzi o szkołę, to mam podzieloe zdanie. W mojej szkole są dwie pary które się tak ciągle obściskują i całują. Para nr jeden - zazwyczaj on stoi oparty o parapet, ona między jego nogami opiera się o niego, on ją obejmuje, patrzą sobie słodko w oczy, cmokają się i całują z językiem. Mi to nie przeszkadza. Nie obrzydza nawet trochę. Ale jest para nr 2, która siedzi przy wejściu do szkoły rozwalona jak żule czy punki (nie, oni nie są punkami) i liżą się jak zwierzęta. To jest już niefajne...
_________________ Mężczyzno! Puchu marny! Ty wietrzna istoto! - Eliza Orzeszkowa - Marta
Wysłany: 2010-06-28, 17:32 A jesli to sa osoby tej samej plci?
To znaczy np widzicie pare, ktora sie trzyma za rece i np od czasu do czasu pocaluje ale nie tak ...hm...bardzo namietnie. Piszecie na ogol, ze to ok. I macie na mysli pary mieszane. A jesli byloby to dwoch chlopcow? A dwie dziewczyny?
A jesli byloby to dwoch chlopcow? A dwie dziewczyny?
Na to się nie zgadzam. Potem dzieciaki na to patrzą i sami zaczną wątpić jak to naprawdę jest na tym świecie. Nie jest to naturalne więc jak ktoś chce to niech to robi w domu, a nie na ulicy.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Prawda jest taka, że normalny związek dwojga ludzi to mężczyzna i kobieta (jak wśród zwierząt samiec i samica) wszystko inne normalne i naturalne nie jest.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum