Wysłany: 2009-02-12, 16:39 Okazywanie uczuć w szkole.
Ten temat nie dotyczy mnie, jednak wielu moich znajomych, dlatego chce go poruszyć.
Chciałam się dowiedzieć, czy rzeczywiście chodzę do tak dziwnej szkoły jak mi się wydaje. Ale po kolei. Pewnego dnia mój katecheta (którego widok na świat jest taki, że aż ci się smutno robi) wpisał mojemu koledze -10 pkt za nie wykonywanie poleceń nauczyciela. Jak się potem okazało chodziło o to, że mówiłeś ci 2 razy, żebyś się chodził z X za rękę, a ty widzę, nic sobie z tego nie robisz. Trochę nas to zdziwiło, a katecheta zapytany, powiedział, że szkoła to nie kawiarnia, i jesteśmy tu aby się uczyć, a nie organizować schadzki.
Jakby tego mało, ostatnio się dostało innemu za to, ze się tuli do jakieś dziewczyny. Zapytałam wychowawce, czy tak można wpisywać punkty, a ona na to, że tak.
Jeśli większość naszego czasu spędzamy w szkole, to nie rozumiem skąd taka niechęć, do trzymania się za ręce. Przecież to nie to samo co wkładanie sobie rąk do spodni.
Dziwi mnie to nadal i dlatego pytam: czy u was tez zdarzyła się taka sytuacja?
U mnie w ogóle w szkole nie ma jako tako par, więc nikt się do nikogo nie tuli ani nie chodzi z nikim za ręce :) Ale rok temu jak było kilka to zdarzało się czasem, że niektórzy nauczyciele zwracali uwagę na jakieś pieszczoty itp. (puntków jednak nie wpisywali).
U mnie jeszcze do końca nie wiem bo jestem w nowej szkole.
Ale radzę ci przestudiować regulamin szkoły i zobaczyć co tam jest napisane i jeśli według regulaminu można chodzić z kimś za rękę to idź z tym do dyrekcji a jeśli oni będą mieć pretensję możesz pozwać ich do sądu :P
W gimnazjum nic takiego nie było... Ale teraz chodzę do liceum i po prostu momentami to aż mdli - wszędzie dosłownie WSZĘDZIE widzę całujące się pary... Może nie powinno mi to przeszkadzać, ale czasami faktycznie przesadzają... Stoją na środku i się obciskują a ludzie przejść nie mogą;/ niech sobie okazują uczucia, ale niech pomyślą też o innych... może to tylko na pokaz?
_________________ W życiu wszytko ma swój zmierzch. Tylko noc kończy się świtem. ["Zmierzch"]
U mnie w szkole też nie ma takich sytuacji, żeby ujemne punkty były wpisywane.
Natomiast czasem jak jakaś para się obściskuje, to nauczyciel oddziela ich dziennikiem ;D
dopóki są uściski i niewinne całusy, to nikomu nie przeszkadza ; )
_________________
`Chciała być jak słońce, by rozjaśniać bliskim każdy dzień.
Chciała być jak księżyc, by nadawać blask pięknym chwilom.
Chciała być jak wiatr, by zawsze być wszędzie, tam gdzie jej potrzebują. `
W moim LO raczej nikt nie zwracał uwagi na trzymanie się za ręce, ale całowanie czy obściskiwanie już było niemiło widziane...Pamiętam, że nauczyciele rzucali jakieś kąśliwe komentarze pod adresem "szkolnych parek"...no ale teraz studia, to całkiem inne życie...
_________________ Droga miłości to najpiękniejsza droga w życiu... :*
Na szczęście u mnie w szkole nie ma czegoś takiego, ale może to dlatego, że mało jest para i nie widać tej czułości, gdyż ludzie odziwo mają pukładane w głowie.
_________________ "Życie płynie bardzo prędko: przenosi nas z raju w otchłań piekła w ciągu paru sukund."
Paulo Coelho "Jedenaście minut"
U mnie gościu od niemieckiego jak widzi, że ktoś się do kogoś przytula to się lubi przyczepić, a tak poza tym nie zauważyłam, żeby reszta nauczycieli zwracała na to większa uwagę. A par w szkole jest pełno.. ^^
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
W gimnazjum zazwyczaj tak jest, ale w liceum już nie zresztą tam to prawie dorośli ludzie tak? W gim nauczyciele jak sobie upatrzą kogoś to się go już czepiają do końca zakończenia szkoły. Porażka. Nie przejmuj się, po prostu trzeba uważać i dać sobie luzy. Niedługo wakacje, więc będzie fajnie. ^^
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum