Wysłany: 2010-02-01, 13:50 On chyba o mnie nie dba.
Kiedys było inaczej. Gdy nie bylismy razem potrafił wypisywac do mnie np:miliony sms'ów, były pełne wdzięku i uczucia, a odkąd jestesmy razem, jest dziwnie. nie pisze za częto, owszem widujemy sie, całujemy,przytulamy i on ma wspólne plany ale jestesmy prawie 2 miesiace a jeszcze nie dostałam od niego głupiego kwiatka, nie mówi do mnie np kochanie itp. w sumie przede mna był dosc długo z inna z którą uprawiał seks i tego mu brakuje bo ja nie zamierzam z nim isc do łózka na pocztaku znajomosci.! nie wiem czy mam dac temu czas czy odpuscic juz teraz.?:( doradźcie!:(
Nie odpuszczaj, ale tez nie idz z nim do łożka na sile. Mam wrazenie ze ten facet uznal, ze skoro juz z nim jestes to nie musi sie o Ciebie starac. Powiedz mu, ze chcialabys czasem dostac jakiegos milego sms-a na dobranoc czy na dzien dobry. Mało jest facetow romantycznych, wiec jezeli Ty tego wymagasz to musisz mu o tym powiedziec.
ale jestesmy prawie 2 miesiace a jeszcze nie dostałam od niego głupiego kwiatka
okropność. jak tak można...
bleble napisał/a:
nie mówi do mnie np kochanie
powiedz mu, że chcesz więcej czułości.
bleble napisał/a:
rzede mna był dosc długo z inna z którą uprawiał seks i tego mu brakuje bo ja nie zamierzam z nim isc do łózka na pocztaku znajomosci.!
nikt Ci nie każe. powiedz mu o tym i z głowy.
ile masz lat tak w ogóle? bo po tym kwiatku to coś mam wrażenie, że niezbyt wiele. może masz jakieś wyobrażenie związku idealnego i coś Ci nie pasuje w Twoim własnym.
rozmawiałaś z nim o tym? powiedziałaś mu to, co nam piszesz?
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
tyle samo co Ty.
poprostu takie drobne gesty o czyms swiadcza nieprawda? on powiedział ze sie upomina. ale wydaje mi sie ze na pocztaku zwiazku powinno byc takie zauroczenie druga osoba a tu jest normalnie.. przeczytałam w jego prywatnych rzeczach ze tamta była kobieta jego zycia..
przeczytałam w jego prywatnych rzeczach ze tamta była kobieta jego zycia..
Jeśli by była kobietą idealną to by z Nią był a nie był z Tobą więc, skąd takie przypuszczenia? Faceci jak się zakochują często mówią, że to na zawsze, i jest wszystko idealnie.. Ale mija im po zerwaniu, z tego co mówisz myślę, że to stare dzieje a jego stare wspominki po prostu rzuć w kąt.
bleble napisał/a:
ale nie jest zakochany
Ach, nie możesz tak myśleć. Jest z Toba czyli coś do Ciebie czuję, nie koniecznie miłość. Skoro był długo z inną dziewczyną i łączyło ich więcej niż Ciebie z Nim, no to musisz się postarać by nie liczył się dla Niego seks, tylko inne rzeczy. Zaskocz Go, jeśli Ci na Nim zależy. I broń boże nie wypominaj albo nie dawaj do zrozumienia, że nie daje Ci kwiatka czy nie pisze sms-ów. bo możliwe że po tym związku troszkę wystopował, można powiedzieć "dostał w kość" przez tą pannę, Ty powinnaś być Jego nie tylko dziewczyną ale też przyjaciółką. Dowiedz się jaki był w stosunku do tej dziewczyny i nie smuć się bo to nie jest żadna straszna rzecz, tym bardziej ze jesteście ze sobą dopiero 2 miesiące Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa.
Nie ma rozmowy, nie ma rozwiązania. Nie poddawaj się od razu. Porozmawiaj z nim, powiedź że brakuje Ci czułości z jego str. Jeśli rozmowa nie poskutkuję to nie ma po co się męczyć...
czesc mam problem z pewnym chłopakiem ze szkoły jest odemnie starszy o 2 lata...
to j pierwsza sie w nim zakochałam i powiedziałam o tym mojej przyjaciołce a ona mu o tym powiedziała...;]
my sie znamy z tancow poniewasz razem tanczymy...
potam ja do niego napisałam i było fajnie on napisał i zapytałam sie go czy mam jakies szanse a on ze tak tylko ze musimy sie blizej poznac... wyznaczał dni w ktore mamy sie spotkac ale zawsze cos innego mu wyszło...
pewnego dnia wogule sie do mnie nie odezwał nie odpisuje na moje sms do szkoły nie przychodzi zadnego kontaktu z nim nie ma...a ja go kocham;] prosze was doradzcie mi co ja mam teraz zrobic
pozdrawiam dysia
Autorko tematu wyluzuj, skoro twierdzisz, że nie jest w Tobie zakochany to po co z Tobą jest?
Skoro nie uprawialiście seksu to innego powodu nie ma.
Porozmawiaj z ni o tym, że chcesz by się o Ciebie bardziej starał ale to powinno iść w obie strony.
Ty też go czasem pozdobywaj, niech wie, że się starasz może i jemu przyjdzie do głowy, że musi więcej o Ciebie dbać.
A z tymi kwiatkami to chyba trochę przesadziłaś, związek nie polega na obdarowywaniu się co chwila kwiatami, to miły gest, owszem, ale chyba nie konieczny do bycia w związku.
I jak ktoś tu już napisał: rozmowa, to jest to co powinnaś zrobić.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
dysia, skoro nie ma z nim zadnego kontaktu i nie chodzi do szkoly to moze cos mu sie stalo? I nie mow ze kochasz bo za mloda jestes zeby wiedziec co to milosc. :)
Co do autorki tematu to wyluzuj troche. Jestescie ze soba 2 miesiace a ty robisz afere bo Ci kwiatka nie kupil to co za kolejne 2 miesiace bedziesz chciala pierscionek zareczynowy?
czesc mam problem z pewnym chłopakiem ze szkoły jest odemnie starszy o 2 lata...
to j pierwsza sie w nim zakochałam i powiedziałam o tym mojej przyjaciołce a ona mu o tym powiedziała...;]
my sie znamy z tancow poniewasz razem tanczymy...
potam ja do niego napisałam i było fajnie on napisał i zapytałam sie go czy mam jakies szanse a on ze tak tylko ze musimy sie blizej poznac... wyznaczał dni w ktore mamy sie spotkac ale zawsze cos innego mu wyszło...
pewnego dnia wogule sie do mnie nie odezwał nie odpisuje na moje sms do szkoły nie przychodzi zadnego kontaktu z nim nie ma...a ja go kocham;] prosze was doradzcie mi co ja mam teraz zrobic
pozdrawiam dysia
Może przydał by się osobny temat?
Tylko nie mów, że Go kochasz... (To mnie tak irytuje ;/) masz 13 lat, miłość to nie jest chodzenie razem do szkoły, za rękę i dawanie sobie opisów na gg "I LoVe YoU 4eVeR" Dajcie no ludzie spokój... Jestem zdania, takiego żebyś założyła nowy temat, bo bleble, też czeka na rady.
dziękuję :) to bardzo trudna sprawa. wszyscy mi mówią zeby go zostawic. jestem juz dorosłą osobą i pomimo tego jestem w kropce. to ze przeczytałam w jego osobistych rzeczach to napisal dosc niedawno.. kiedys jak sie spotykalismy przed tym jak był z tamta dziewczyna (bo znamy sie wczesniej) to było super. było to cos. iskrzyło,a teraz.. jakby wypalone przez ten jego poprzedni zwiazek.. i nie wiem.. uszczesliwic go i zostawci zeby mógł wrócic do tamtej?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum