Oj, kochana. Nie ma dla Ciebie czasu, ignoruje Cię, coś tu nie gra. Domyślam się, że Ci na nim zależy, ale cóż, wybieraj - albo będziesz się nadal tak męczyła w tym "związku", albo pokażesz kolesiowi, gdzie jego miejsce i to zakończysz.
Imię: roksanka
Wiek: 17 Dołączyła: 11 Lis 2009 Skąd: daleko ; D
Wysłany: 2009-11-17, 20:55
ale może on ma trochę racji , bo powiedział mi że ja też powinnam zagadać czasem . ale z drugiej strony, jak mam do niego podejść jak on z innymi sobie stoi a ja go nie obchodzę :(( ja już sama nie wiem :(((
Imię: roksanka
Wiek: 17 Dołączyła: 11 Lis 2009 Skąd: daleko ; D
Wysłany: 2009-11-17, 21:35
Justyśka napisał/a:
roxiq napisał/a:
ale może on ma trochę racji , bo powiedział mi że ja też powinnam zagadać czasem .
Weź go na bok i powiedz co i jak. Może jak powiesz mu o tym jak z tym się czujesz, to jakoś sobie to weźmie do serca?
chyba nie weźme, rozmawiałam z nim nawet na osobności poza szkołą o tym , ii nic ;< tylko się pokłóciliśmy, i zaczął na mnie krzyczeć i w ogóle no nie skończyło się to przyjemnie .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum