Witam.Przeddtawię Wam w skrócie moją historie. Chodzę z pewną dziewczynę już 3 lata do jednej klasy (gimnazjum). I przez te właściwie 2 lata byliśmy dla siebie zwykłymi znajomymi. Nasza rozmowa sprowadzała się do pierdoł związanych ze szkolą. Ale od początku tego roku wszystko się zmieniło. Zacząłem na nią inaczej patrzec , ona na mnie raczej tez, nie tylko jak na znajmoego, ale kogoś bardziej bliskiego. Dobrze w sumie nam się gadało i w ogóle czasmi siedzieliśmy do późna na GG mimo, że rano przed lekcjami mogliśmy gadać do woli. W sumie to można powiedzieć że byliśmy bardzo dobrymi znajomymi, bo o przyjaźni raczej nie można było na razie mówic. Lecz niestety wtedy pojawił się ON. No nic dziwnego, bo dziewczyna jest na prawde ładne i inteligentna. Może na jego korzyść przemawiało to, że był bardziej śmiały. No i po jakimś czasie dowiedziałem się, że są razem.Dla mnie było to troche dziwne , że mimo są razem , to czasmi wolała spdzać czas ze mną niż nim. Mówi się trudno i z żyje dalej. Myślałem że bardzo szybko zapomnę. Ale niestety tak się nie stało. W ostatnich dniach starego roku dowiedziałem się czegoś jak dla mnie bardzo ważnego. Mianowicie postanowiłem powiedzieć o tym wszystkim mojej najlepszej przyjaciółce (tak przyjaciółce , wierzę w przyjaźń damsko-męska i jak narazie ma się bardzo dobrze). No i zwierzyłem się jej z tego wszystkiego. Ona troche na mnie tak dziwnie popatrzyła, poklepała mnie po ramieniu i powiedziała, że to będzie dłuższa rozmowa. Umówiliśmy się na spotkanie i dowiedziałem się czegoś bardzo istotnego jak dla mnie. Minowicie, że oni są niby razem, ale tak taki związek bez zobowiązń i, że oni są razem tylko dlatego że on bardzo tego chciał oraz że ona na początku go ignorowała , ale nie chciała go tak samoego zostawiac. Dowiedziałem się tez, że ona sie nim bawi, że bardzo często umawia się z nim, a późńiej się nie pojawia. Więc pomyślałem , że mam farta bo nie wszystko stracone. Postanowiłem, że nie bede się poddawał, że ich związek to nic takiego. Bo jak dla mnie wchodzenie im w paradę nie miało by sensu (oczywiście gdyby byli normalnym związkiem). No i znów zacząłem się trochę bardzej starać. Nawet niemal cała szkoła mówiła że to jednak ja z Nią jestem a nie on.. I ostatnio nawet Ona sama zaczęła rozmowe na jego temat. Rozmawialiśmy sobie trochę o nim, i od słowa do słowa powiedziałem Jej "No ale wy przecież jesteście razem". Ona się na mnie spojrzała i powiedzieła mi, że to nie jest tak, że oni sa ze soba tylko ot tak. Później jak się rozkręciła rozmowa to nawet zaczęła się troche z niego podśmiewać, że Ona się nim bawi, że cokolwiek by nie powiedziała on to na pewno zrobi. A jeszcze przed tym gdy była dyskoteka, to oczywiście prawie całą spędzali ze soba. Własnie prawie bo ona sam koniec podeszła do DJ i coś mu powiedziała, a następnie gdy do niego wracała szepneła mi do ucha, że następna piosenka bardzo jej się podoba. Rozkminiłem o co jej chodzi. Podszedłem do niej się się spytałem , czy mogę zatańczyć… Widziałem, że koleś się troche zdenerwował, ale w sumie to sama chciała, zresztą niemal taka sama sytuacjia powtórzyła się na 2 i 3 dysce. I teraz (zresztą za radą Julki-przyjaciółki) Zacząłem ją ignorować, tzn. wyłączyłem fona (wiekszość sms-ów miałem od niej) nie wchodziłem na GG i nk. I teraz jeżeli pojawię się na GG czy zaczniemy sms-ować to rozmowy nie mają końca. No i pytanie do was czy warto dalej się w to pchać. Bo ja już naprawdę niemal cały myślę jak to rozegrac by było najlepiej , ale nie ma zielonego pojęcia. Proszę o pomoc, bo nie chciałbym zmarnować takiej szansy. No tak tak mniej więcej w skrócie, bo o tym wszystkim mógłbym opowiadac godzinami.Pozdrawiam i dziękuje.
Przepraszam za tamte 2 tematy, nie nie zauważyłem tego działu, być może dlatego że jest na czerwono.
Dowiedziałem się tez, że ona sie nim bawi, że bardzo często umawia się z nim, a późńiej się nie pojawia
Antoine16 napisał/a:
Ona się na mnie spojrzała i powiedzieła mi, że to nie jest tak, że oni sa ze soba tylko ot tak. Później jak się rozkręciła rozmowa to nawet zaczęła się troche z niego podśmiewać, że Ona się nim bawi, że cokolwiek by nie powiedziała on to na pewno zrobi.
Antoine16 napisał/a:
No i pytanie do was czy warto dalej się w to pchać
Nie.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Wg mnie nie powinieneś odpuszczać :) Wchodź na gg, nk i rozmawiaj z nią, zbliż się do niej jeszcze bardziej, ale jeżeli ona bawi się tamtym to może i będzie bawić się Tobą;/ Nie pozwól na to.
nie jest warta zachodu, zrobi z Toba to samo. Jestes pewien, ze chcesz byc z kimś takim?
_________________ 'A Ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
Ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.'
Nie angażuj się w to. Skoro wiesz o tym, że się bawi uczuciami kolesi to pewnie z Tobą zrobi to samo.
Chciałbyś żeby do jakiejś panny czy faceta podeszła i zaczęła się śmiać, że się Tobą bawi ? Bez Twojej wiedzy ?
Skoro jest ładna i inteligenta to zapewne wie, że może mieć wielu chłopców i dlatego to robi.
Odradzam!
_________________ Ja mam to coś, czego nie ma nikt inny! ;]
Zamiast postawić sprawę jasno to bawicie się w podchody Dziewczyna nie wie czego chce i przy okazji bawi się tobą jak chce , a ty tańczysz jak ci zagra. Moja rada? Spław ją ! Najpierw niech dojrzeje emocjonalnie bo w innym razie nie widzę jej w jakimkolwiek poważnym związku... dzieci!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum