Wiek: 21 Dołączyła: 03 Mar 2009 Skąd: Almost Heaven :)
Wysłany: 2009-04-13, 13:12
Mam oświadczenie, taką małą, niebieską karteczkę. Zawsze noszę ją przy sobie.
Popieram ideę transplantacji, przekonał mnie do niej kolega. Chciałabym, by moje narządy mogły podarować komuś szansę na drugie życie, może bardziej komfortowe (gdyby na przykład przeszczepiono moje nerki, biorca nie musiałby jeździć na dializy i tak dalej).
Popieram, jak najbardziej.
_________________ „Jeśli żyjąc lub ginąc zdołam Cię ocalić - zrobię to.” (Aragorn, 'Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia')
Imię: Anita
Wiek: 19 Dołączyła: 09 Cze 2009 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-06-09, 15:07
Nie mam takiego oświadczenia.Większość z was widzę,popiera tą 'akcje', ja w zasadzie też, po prostu nie czułabym się dobrze,wiedząc,że w portfelu mam coś takiego, no ale to sprawa psychiki.
Oczywiście jeśli moje organy mogłyby się komuś przydać po mojej śmierci to jestem za, jednak czy je oddać zdecydują moi bliscy.
ale to tylko moje zdanie.
no nie wiem to takie dziwne uczucie mialbym przy sobie cos co swiadczylo by o tym ze jak zgine to zabiora mi wszystkie organy i takiego zakopia ajezeli komus bedzie potrzebna moja rogowka lub skora albo jakas kosc to mnie skremuja jezeli jeszcze bedzie co kremowac
chociaz wizja tego ze jak zgine to dobiora sie do mnie robaki tez nie jest zbyt ciekawa
Ja obawiałbym się jednego, polskich warunków. Skoro w Łodzi traktowali ludzi pavulonem, bo opłacało się zarobić na śmierci to tym bardziej można se dorobić na ludzkich organach. Skrócić czas na reanimację, czy w ogóle jej nie zrobić bo szybkość pobrania też jest ważna. Może to przeczulenie, bo słyszałem, że nawet jeśli ma się taka zgodę to lekarze i tak pytają bliskich.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-06-28, 10:31
Hmmm a to nie jest tak, że oświadczenie woli mogą składać osoby pełnoletnie?
Ja nie posiadam i nawet gdybym chciała to i tak tego nie podpisze, bo nikomu ze mnie już się nic nie przyda;).
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2009-06-28, 10:47
Cytat:
Nigdy nie mów nigdy. Może komuś przyda się chociażby 1 Twój organ...
Chyba, że wynika to z przeciwwskazań medycznych.
Nie mam, ale akcje popieram.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
Ja niestety oddac narzadow nie moge, ale cala akcja bardzo mi sie podoba. Sam kiedys potrzebowalem przeszczepu. Gdyby nie dobroc ludzi zapewne bym nie zyl.
_________________ There is a pleasure in the pathless woods,
There is a rapture on the lonely shore,
There is society, where none intrudes,
By the deep sea, and music in its roar:
I love not man the less, but Nature more,
ja legitymacje woli nosze przy sobie od 3 klasy gimnazjum,czyli prawie 4 lata.
namawiam wszystkich na to samo.
lepiej żeby narządy które nam mogą już być kiedyś nie potrzebne przydały się komuś innemu:)
_________________ "Czuła się tak... szczęśliwa, tak wolna..."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum