Moja mama dzisiaj znalazła moje fajki. mimo, iż wie, że palę i już się z tym pogodziła, dalej zabiera mi wszystkie znalezione. ale mam teraz nerwy. już się stresuję i chce mi się palić, a nie mam kasy na nowe ;//.
Jakoś nie potrafię rzucić palenia, chociaż przekonuję się do tego od jakiegoś czasu.
i tu się nie zgodzę.. dla mnie syf.. Gdy kiedyś paliłem to dłuższy czas nie mogłem jednych. Raz kupiłem malborasy to żałowałem. Nie dość, że drogie to i nie dobre. Najbardziej mi smakowały Goldeny czerwone.. mocne i od czasu do czas fajnie było nad rzeczką posiedzieć i sobie zapalić.
Ale co było to było.. ogólnie marny nałóg, bo pierwsze o czym myślałem gdy rano wstawałem to gdzie się przykitrać z fajem żeby mnie nie widzieli.
Rzuciłem i jestem z siebie dumny
Imię: Ola
Wiek: 20 Dołączyła: 21 Cze 2010 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-06-21, 13:30
Palę. Jak teraz pomyślę to nawet sporo prawie 2,5 roku. Dlaczego? Zaczęłam na imprezach, przy nowych znajomych-palaczach. Potem się wciągnęłam. Pomagało mi na stres. teraz bo wolę zapalić niż coś zjeść. Od dwóch dni mam karę bo moje fajki przez przypadek zgarnął mój chłopak.
_________________ Chciałabym żeby czekolada nie tuczyła, papierosy nie uzależniały, przyjaźń była szczera, a miłość istniała.
Imię: Weronika
Dołączyła: 11 Sie 2009 Skąd: Norda.
Wysłany: 2010-06-26, 12:32
jakoś nie ciągnie mnie do palenia. fajki mi nie smakują ;d
_________________ Be careful little eyes what you see
It's the second glance that ties your hands as darkness pulls the strings
Be careful little feet where you go
For it's the little feet behind you that are sure to follow
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum