Wszystko zależy od towarzyszące mi w danym dniu nastroju.Na ogół preferuję porządek.Zwykle nie tyczy się on całego mieszkania,lecz mojego pokoju.Lubię mieć poukładane rzeczy,wytarte kurze,porządek w książkach.Często wręcz uzależniam otaczający mnie porządek od mojego samopoczucia i odwrotnie.Aczkolwiek bałagan nie wywołuje u mnie skrajnej irytacji.Póki nie najdzie mnie ochota na sprzątanie,mogę w nim żyć.Jeżeli już się za nie zabieram,to każdą czynność muszę wykonać dokładnie oraz skrupulatnie.Nie mam problemów także z jego utrzymaniem.Jednakże zależne jest to od dnia.Bywają chwile,w których dosłownie wbiegam i wybiegam nie zważając na to gdzie pozostawię daną rzecz,mam także nawyk pozostawiania zarówno ubrań jak i kosmetyków gdzie popadnie.Nie przeszkadza mi także bałagan u innych osób,lub w innych miejscach,chyba,że jest on obecny w miejscu pracy.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
W jednym pokoju zawsze syf, bo inaczej nie mogę nic znaleźć. W pozostałych pomieszczeniach staram się trzemać porządek, ale różnie to z tym bywa. Jednak jak już sprzątam to robie to dokładnie.
Zazwyczaj mam względny porządek, ale kilka porozwalanych ubrań, książek, notatek, też się znajdzie. Natomiast jak już się zbiorę i posprzątam to przez kilka dni można uznać mnie za pedantkę. To dlatego, że nie lubię sobie bałaganić skoro poświęciłam tyle czasu na porządki. Niestety po kilku dniach znowu mam mały rozpierdziel. Ale nigdy nie mam takiego syfu, ktory uniemożliiłby mi poruszanie się po pokoju ;d
_________________ "Być może mężczyzna wymyślił ogień, lecz kobieta wymyśliła, jak z ogniem igrać."
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2010-07-21, 12:51
Porządek jest obrzydliwy, jak widzę sterylny porządek w pokoju kogoś to się zrażam od razu.
Mam jakąś podświadomą odrazę do pedantów
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Ostatnio zmieniony przez Bard_Zerald 2010-07-21, 13:11, w całości zmieniany 1 raz
A ja tam zawsze lubie mieć porządek. Szczególnie moja kuchnia musi błyszczeć. A w łazience ubikacja i wanna muszą byc bialutkie. Grneralnie całe moje mieszkanie jest zawsze posprzątane. No chyba, że u córki starszej w pokoju to jest różnie Acha no i mąz mój to bałaganiarz po którym trzeba sprzątać. Ale daje radę. A jak mieszkałam u rodziców to w swoim pokoju też miałam zawsze błysk.
A ja zdecydowanie jestem bałaganiarzem, w pokoju to wszystko lezy jak popadnie... nie lubie idealnego porządku bo potem niczego nie potrafię znaleźć...
Jedyny wyjątek to samochód w śrdoku muszę mieć czysto zawsze...
_________________ Twój uśmiech...to już nie wróci...
Różnie to bywa.Czasem po moim pokoju nie można normalnie przejść bez potknięcia się o jakieś przedmioty,wszystko jest zawalone,a ja nic nie potrafię znaleźć.Na szczęście nie zdarza się tak często,bo zwykle jednak bałagan mi przeszkadza.Lubię mieć wokół siebie ład ,mieć wszystko poukładane,wiedzieć gdzie co jest-łatwiej się wtedy funkcjonuje.Niestety nie raz po prostu nie mam czasu,bądź ochoty na sprzątanie,a wtedy łatwo o chaos.
_________________ Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania.
Helen Keller Nie chodzi o to, żeby być lepszym od innych - chodzi o to, żeby być lepszym niż wczoraj
Jigoro Kano
Imię: Daria
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2010-07-22, 19:48
A u mnie to zależy. Jak odrabiam prace domowe czy też czytam przy biurku - musi być na nim i w pobliżu niego błysk totalny, bo skupić się nie mogę. Ale jak korzystam z komputera czy robię cokolwiek innego - jest mi to obojętne, czy jest błysk, czy jest syf. Potrafię się odnaleźć zarówno w pomieszczeniu, które aż lśni z czystości (mówię na takie miejsca 'muzeum' ), jak i w pomieszczeniach, gdzie wszystko wala się wszędzie. Nie dopuszczam tylko do tego, by w moim pokoju były pajęczyny, pająki i owady, ze względu na moją fobię.
_________________ 28.05.1992r. - 21.02.2008r. [*]
09.12.1978r. - 12.02.2010r. [*]
Zawsze w moim sercu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum