Wysłany: 2010-07-20, 18:46 Pedant czy bałaganiarz ?
pedant -(fr. pédant, wł. pedante) osoba b. dokładana, skrupulatna, precyzyjna; ktoś dbający o każdy szczegół wykonywanej czynności lub wymagający szczegółów, niekiedy przesadnie.
Bałaganiarz nie trzeba chyba tłumaczyć.
Jacy jesteście ?
Dokładni, skrupulatni czy raczej wszystko bardziej robione na ot tak, byle zrobić ?
Musicie mieć porządek, wszystko dokładnie poukładane czy raczej bałagan Wam nie przeszkadza ?
Lepiej się Wam pracuje w porządku ?
Irytuje Was gdy ktoś układa po swojemu ? nie po Waszej koncepcji ?
Poprawiacie innych ?
Zależy od dnia. Czasami trzymam bajzel, a czasami wysprzątam, jednak kiedy już to robię to bardo dokładnie, wszystko ustawiam równiutko żeby dobrze wyglądało.
Jestem bałaganiarzem, w krótkim czasie potrafię masakrycznie zmienić moje mieszkanie. Fakt, że wolę jednak przebywać w porządku zmusza mnie niestety do częstego sprzątania.
_________________ Dzisiaj jesteśmy zaledwie skałami w rzece, za kilka lat los może wznieść nas jako tamę, o którą zostanie rozbity główny strumień, po to tylko, aby popłynąć naprzód nowym korytem.
nie jestem pedantem. mój bałagan mi nie przeszkadza - wiem, gdzie co mam i lepiej się odnajduję w swoim bałaganie niż czyimś porządku. bardzo mnie denerwuje, jak ktoś próbuje mi układać rzeczy, a jeszcze bardziej, gdy każe mi się sprzątać, kiedy akurat nie mam na to ochoty.
oczywiście, mam pewne granice tego bałaganiarstwa. nie jest to w takim stopniu, że nie da się do pokoju wejść bez kasku i ochraniaczy.
_________________ I want a perfect body, I want a perfect soul
I want you to notice when I'm not around
You're so fucking special
I wish I was special
Jestem typowym bałaganiarzem, chociaż chciałbym tego zaprzestać to nie potrafię. Zostawiam coś gdzieś i zapominam tego zabrać, nie chce mi się ogółem brać za porządek, chociaż jako taki utrzymuję. Wiadomo, wolę kiedy jest posprzątane, więc raz na jakiś czas się zmuszę, jednak niechętnie.
_________________ "Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jednak tylko woda." - Albert Einstein
Zdecydowanie bałaganiarz. Nie chce mi się, nie lubię sprzątać. A książki do liceum walają mi się jeszcze po całym pokoju chociaż minęła już prawie połowa wakacji.
_________________
Trudno jest powiedzieć akurat tyle, ile się chce powiedzieć.
Ja jestem raczej pedantką.
Wszystko robię dokładnie.
I sprzątam codziennie cały dom, ścieram kurze, myje lusterka, szyby. Jeżeli widzę, że jest nieposprzątane, jest jakiś kurz na meblach, trafia mnie szlag, szybko się denerwuje.
Co do swojego wyglądu też jestem bardzo dokładna, nie mogę mieć żadnej brudnej plamy na ubraniu, zaraz idę się przebrać, albo jeżeli, na przykład, odpadł jakiś paciorek od bluzki to już jej nie założę. Często się kłócę, gdy nie jest jakaś rzecz na miejscu.
W posprzątanym miejscu jest mi przyjemniej przebywać, uczyć się, czytać książkę.
_________________ Jęczeć nad minionym nieszczęściem to najlepszy sposób, by przyciągnąć inne.
Powiem tak. U mnie wszystko zależy od dnia, od mojego nastroju, aczkolwiek wole porządek. Szczególnie na moim biurku gdzie siedzę, pracuje czy też po prostu coś czytam. Lepiej mi się wykonuje te czynności w porządku. Mogę się bardziej skupić niż gdybym miał bajzel na biurku.
Owszem, czasami zdarzy mi się bałagan, ale gdy już sprzątam, to robię to dokładnie i skrupulatnie. Wtedy staram się porządek owy utrzymać jak najdłużej i wszystko odkładam na swoje miejsce.
Choć często jak zrobię porządek gorzej mi się szuka czegoś aniżeli w bałaganie. Zawsze gdzieś tą rzecz widziałem i od razu lokalizuje w bałaganie :)
Ale cenie ład i porządek.
Wydaje mi się,że jestem bardziej pedantką Lubię porządek,gdy wszystko jest na miejscu.Najbardziej denerwuje mnie to,gdy ktoś,to co posprzątałam celowo zniszczy!
Wiek: 35 Dołączyła: 13 Cze 2009 Skąd: raczej dokąd?
Wysłany: 2010-07-20, 20:25
Najlepiej jeśli się wszystko robi szybko, a dokładnie. Szlak mnie trafia jak ktoś sprzata na odwal się i byle po wierzchu było posprzątana. I jak nierówno stoją kubki, albo nie w tej kolejności talerze to też. Ale już nic na to nie poradzę. Bałagan mi przeszkadza i nie mogę się skupić na czymś innym widząc porozrzucane rzeczy, albo zlew pełen naczyń. Denerwuje mnie też bałaganiarstwo i brak szacunku do tych, którzy sprzątają, a właściwie do ich pracy, często wśród panów to się zdarza niestety.
_________________ Wiesz... lubię wieczory
Lubię się schować na jakiś czas
I jakoś tak, nienaturalnie
Trochę przesadnie, pobyć sam
Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
Tak zwyczajnie, tylko że
Tutaj też wiem kolejny raz
Nie mam szans być kim chcę.
Powiedz mi, a zapomnę, pokaż mi, a zapamiętam, pozwól mi zrobić, a zrozumiem.
U mnie panuje zazwyczaj taki artystyczny nieład. To lubię, we wszystkim się wtedy odnajduję, nie jest to bałagan, ale i nie idealny porządek. I tak staram się utrzymywać. Kiedy ten nieład zaczyna przybierać postać bałaganu - muszę to uprzątnąć.
Pedantką na pewno nie jestem. Ale wolę porządek od bałaganu.
_________________ Renesans znał przedziwne sposoby trucia: hełmem lub płonącą pochodnią, haftowaną rękawiczką lub klejnotami wysadzanym wachlarzem, złotym puzderkiem lub łańcuchem z bursztynów. Dorian Gray został zatruty książką.
Ogólnie lubię poukładane życie ale w pokoju to wolę mieć jednak swój bajzel, który dla mnie jest jakimś porządkiem.
O to dobrze opiszę moje podejście:
lola napisał/a:
U mnie panuje zazwyczaj taki artystyczny nieład. To lubię, we wszystkim się wtedy odnajduję, nie jest to bałagan, ale i nie idealny porządek. I tak staram się utrzymywać. Kiedy ten nieład zaczyna przybierać postać bałaganu - muszę to uprzątnąć.
_________________ "I know what I want, I say what I want and no one can take it away"
Każdy wie co ten sport dla nas znaczy, w naszym mieście- my dzielni Krzyżacy.
Wiesław Jaguś - legenda na zawsze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum