Nie bądź tego taka pewna. Nie da się od tak zmienić własnej hierarchii wartości.
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
Nie czytałem żadnego postu tego tematu, ale wypowiem się:
Wg mnie jest to bzdurna teoria. Skoro pieniądze szczęścia nie dają to po co żyć ? Po co chodzić do szkoły, po co się kształcić, po co pracować... Po pierwsze dzięki pieniądzom możemy żyć, jedzenie, opłaty itd. Sprawa druga, możemy kupić ubrania, kosmetyki itd. Sądzicie, że kogoś byście poznali chodząc kilkanaście dni w tych samych brudnych i śmierdzących ciuchach ? To wszystko załatwią pieniądze. Ktoś ma bardzo silny trądzik, ogranicza mu to kontakty z innymi - pieniądze złagodzą problem lub sprawią, że zniknie.
Ktoś choruje na jakąś przewlekłą chorobę, potrzebne mu są pieniądze na leki.
Pewnie zaraz odniesiecie się do miłości... Hmmm... ja Wam powiem tak, po co mi miłość bez pieniędzy ? Po co mi rodzina jak im nie będę w stanie zapewnić bytu ? Nie będę mógł spełniać ich próśb, które dadzą im przyjemność, a mi satysfakcję, że dzięki mnie rodzina ma, bo są pieniądze. Jak mam mieć rodzinę i wspólnie z nimi biedę klepać, bo mi się nie powiedzie w życiu to przepraszam, ale dziękuję. Nie będę kogoś skazywał na porażkę przeze mnie. Nie, nie jestem materialistom... Po prostu mam taki tok myślenia, wszystko ma swoje uzasadnienie.
Jednak osobiście wyznaję moją zasadę, że w rodzinie powinien pracować mąż i żona. Ludzie teraz się kształcą i nie chciałbym, aby moja żona została kurą domową przy garach. Dziecko można dać do przedszkola i wyjdzie to i jemu na dobre, bo będzie między dziećmi nauczy się wielu rzeczy, a żona będzie miała mniej problemów na głowie jak i ja i więcej zdrowia, no i też będzie lepszy status finansowy co pozwoli wynagrodzić to wszystko. A tak to co ? Żona całe życie spędzi na sprzątaniu domu ? Gotowaniu i myciu garów ? Oj nie.
no i chciałem poruszyć kwestię, że i owszem, niektórym szczęścia dać nie dadzą, bo nie każdy umie gospodarować pieniędzmi. Będzie chciał inwestować czy coś, zadłuży się po uszy, nie powiedzie mu się i bach... Lub zaryzykuje pieniądze w jakimś kasynie.
W rodzinie też mogą być skutkiem kłótni i są, bo ten ma, a ten nie ma i jest zazdrość. Proponuję, aby każdy najpierw spojrzał na siebie, a później liczył drugiemu. Przecież każdy ma szansę na sukces jak i niestety na porażkę. Pomijam fakt ludzi zadłużających się po uszy, aby zaszpanować nowym samochodem, który stoi przed domem, a jego właściciela nie stać nawet na paliwo, bo tyle pali, ale przecież on ma nowy wóz, niech sąsiedzi zazdroszczą, a przypadków takich wiele.
Zauważyłem, że biedny bardziej wydaje kase niż bogaty. Bogaty inwestuje, analizuje, odkłada, nie kupuje nowych rzeczy. Kupuje to co potrzebuje. Jednak osoby biedniejsze od tych bogatych zwykle po prostu żyją na kredyt, czasem się to opłaca czasem nie. Jak to mówią bogaty oszczędza. Osobiście jestem zdania, że życie jest tylko jedno i powinno się inwestować w przyjemności, a nie ciągle zasilać konto.
Imię: Ewa
Wiek: 12 Dołączyła: 25 Sie 2009 Skąd: mam wiedzieć ?
Wysłany: 2010-02-05, 19:57
Myślę, że to zależy od osoby i od prywatnej definicji szczęścia.
W naszych realiach pieniądze są potrzebne do życia, tego nikt nie podważy. Tak jak marx napisał, zeby zapłacić za jedzenie, mieszkanie, ubiór. Jednak jeśli masz się w co ubrać, masz co zjeśc, gdzie mieszkać niekoniecznie musisz być szcześliwy. Możesz mieć wszytko, miliony na koncie i nie mieć nikogo żeby się tym podzielić. Owszem, są ludzie którym to odpowiada, mi osobiście szczęście dają kontakkty z innymi ludzmi. Nie wyobrażam sobie np. życia samemu w wielkiej willi z basenem, z najnowszym modelem samochodu w garażu. Poza tym, będąc bogatym nie wiesz komu tak naprawdę możesz zaufać, czy osobom w twoim otoczeniu chodzi o twój majątek czy o ciebie.
Pieniądze pomagają w szczęściu. Można dzięki nim zrealizować marzenia, ale niestety pewnych rzeczy sie nie kupi.
_________________ tyler : wiesz , co robiłaby teraz marylin monroe , gdyby żyła ?
john: idę spać.
tyler: drapałaby wieko swojej trumny
Maureen,
Masz rację, ale aby zawżeć nowe znajomości potrzebne są pieniądze właśnie chociażby do tego ubioru i zadbania o własny wygląd, co w wieku młodzieńczym wymaga jednak niewielkich nakładów finansowych. Świetnie mówi o tym mój przykład z kilkunastodniowymi ubraniami.
mam tutaj na myśli nawiązanie do zwykłych pieniędzy, jako pieniądz, który jest potrzebny do zaspokojenia pierwszo i drugorzędnych potrzeb, a nie potrzebach odległych gdzie można wydawać tysiące
Idę o zakład, że osoby, które mają jak piszesz baseny, najnowsze auta szczęśliwe nie są, Gdzieś w głębi są uwięzieni, można powiedzieć, że wszystko osiągnęli i nic ich już nie cieszy pod względem materialnym.
Kiedyś koleżanka powiedziała tak: 'pieniądze szcześcia nie dają, ale rzeczy za nie kupione - tak' ;d Nie zgadzam się z tą opinią. Każdy ma inne hierarchie wartości i może uważać inaczej, ale mam powiedzieć swoje zdanie, a nie snuć refleksje o priorytetach całej populacji. Teraz, w tym momencie, uważam, że pieniądze szczęścia nie dają. Cenie inne wartości. I mam nadzieję, że to się nie zmieni.
_________________ jak Cie odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać
Imię: Ewa
Wiek: 12 Dołączyła: 25 Sie 2009 Skąd: mam wiedzieć ?
Wysłany: 2010-02-09, 21:34
Marx napisał/a:
Masz rację, ale aby zawżeć nowe znajomości potrzebne są pieniądze właśnie chociażby do tego ubioru i zadbania o własny wygląd, co w wieku młodzieńczym wymaga jednak niewielkich nakładów finansowych. Świetnie mówi o tym mój przykład z kilkunastodniowymi ubraniami.
Stwierdzenie "pieniadze dają szczęscie" sugeruje że samo ich posiadanie, rzeczy materialne kupione za nie daja nam owo poczucie zadowolenia. Jeśli pieniądze dawałyby szczęscie to ubiór byłoby tym czyms co nam wystarczałoby do szczęscia. Przynajmniej ja tak to rozumiem.
_________________ tyler : wiesz , co robiłaby teraz marylin monroe , gdyby żyła ?
john: idę spać.
tyler: drapałaby wieko swojej trumny
Wiek: 21 Dołączył: 05 Lip 2009 Skąd: to mało ważne
Wysłany: 2010-02-09, 23:06
Pieniądze szczęścia nie dają, tak samo jak krowy nie dają sera. Pieniądz sam w sobie jako papierek nie daje szczęścia, ale są potrzebne aby te szczęście uzyskać.
_________________ Czy to nie tragedia, gdy dwoje ludzi mija się na ulicy o kilka centymetrów i nigdy nie dowie się że mogliby być razem szczęśliwi?
Czytając niektóre posty mam wrażenie, ze ich autorzy sami gubią się w tym co piszą. Niestety podstawą do życia jest pieniądz. Szczęście, a szczęście to dwie różne sprawy, jest zasadnicza różnica w tym kto jak definiuje "szczęście" w swym indywidualnym toku rozumowania. Jak napisałem jednemu szczęście da nowy telefon, nowe ciuchy, perfumy, a innemu szczęście da miłość, której za pieniądze nie kupi.
Ile bogatych ludzi jest na świecie...... i co z tego jak są nie szczęśliwi...;p
Ile biednych ludzi jest na świecie, i co? są szczęśliwi?
[ Dodano: 2010-02-10, 16:41 ]
Marx napisał/a:
Czytając niektóre posty mam wrażenie, ze ich autorzy sami gubią się w tym co piszą. Niestety podstawą do życia jest pieniądz. Szczęście, a szczęście to dwie różne sprawy, jest zasadnicza różnica w tym kto jak definiuje "szczęście" w swym indywidualnym toku rozumowania. Jak napisałem jednemu szczęście da nowy telefon, nowe ciuchy, perfumy, a innemu szczęście da miłość, której za pieniądze nie kupi.
popieram;]
_________________ JESTEM KOBIETĄ NIE DO KUPIENIA, NIE DLA FRAJERÓW, ZAKUMAJ TEMAT.
Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja.
moim zdaniem pieniądze nie dają szczęścia pod względem miłości, szczęścia, ciepła rodzinnego, ufności, wierności, ale dają pod względem materialnym.
dzięki pieniądzom nie jesteśmy szczęśliwi, ale jesteśmy dzięki temu co za te papierki możemy kupić.
_________________ kluczem do sukcesu nie jest to ile czasu posiadasz,
ale jak z tego czasu korzystasz każdego dnia.
moim zdaniem pieniądze nie dają szczęścia pod względem miłości, szczęścia
Taa... Bardzo mądre
W ogóle cały ten post jest jakiś taki bez sensu.
_________________ Nie ma już nic.
I już nic nie spotka nas.
Nie ma w niebie naszych gwiazd
Kolejny raz,
Świat zatoczył z nami krąg.
Wyrwał wiarę z naszych rąk,
Nie ma już nic.
moim zdaniem pieniądze nie dają szczęścia pod względem[...] szczęścia,
mhm.
To czy pieniądze dają szczęście jest bardzo względne. Nawet jeżeli w rodzinie jest wiele miłości, a brakuje pieniędzy na prawidłowe żywienie = powstają choroby, to szczęście rozpływa się gdzieś w niebycie. Natomiast jeżeli miałabym wybierać pomiedzy wyżej wymienionym szablonem , a bogactwem bez miłości, wybrałabym to pierwsze.
_________________ Mózg jest najbardziej przecenianym z ludzkich organów. - Woody Allen
Jestem wystarczająco dumna z tego, co jednak wiem, aby przyznać z całą skromnością, iż nie wiem wszystkiego
raz mi ktoś powiedział, że
pieniądze szczęścia nie dają, ale bez nich jeszcze gorzej..
nie lubię tego stwierdzenia, ze " pieniądze szczęścia nie daja" bo go nie rozumiem
dla każdego "szczęście" ma inne znaczenie, inni szcześciem nazywają zakupy, które zrobili za pieniadze, a inni rodzinne, której nie da się kupić...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum