Wysłany: 2008-12-27, 21:13 Piercing w miejscach intymnych...
Dziwna nazwa, co nie? :) Może. Niemniej, skumałem się niedawno z dziewczyną, która jest wielbicielką piercingu... Ma nawet kolczyka w wiadomym miejscu... Co sądzicie o kolczykowaniu takich miejsc? Czemu ma to służyć, i czy Waszym zdaniem jest to potrzebne... :).
O-B-R-Z-Y-D-L-I-W-E! Nie mam pojęcia, jak można zrobić sobie kolczyka w takim miejscu. Może jeszcze tatuaż do pary, co? Niehigieniczne, a tak może się babrać... Znam tylko jedną osobę, która miała taki kolczyk, szybko zrezygnowała. Mówiła, że podobno bardzo bolało, a jak przestało, czuła się mało komfortowo. Nie wiem, ile w tym prawdy, na pewno każdy odczuwa to inaczej. Niemniej jednak, nawet gdyby mi zapłacili, nie zdecydowałabym się.
_________________ Dreaming of screaming
Someone kick me out of my mind
I hate these thoughts I can`t deny
Moje zdanie? Cóż, nie widziałem takiego na oczy, więc nie wiem jak się prezentuje . Niemniej, nie wiem po co takie się robi, hehe :). Co dalej... Ogólnie piercing nie jest zły, ale nie przesadzony :).
Nie.. jakoś mnie to nie kręci.
Nie dość, ze bym się wstydziła, żeby mi ktoś tam ''montował'' tego kolczyka, to jeszcze bałabym się bólu. A poza tym w ogóle nie widzę sensu w kolczykowaniu tych miejsc..
_________________ Każdej minuty, każdej godziny, każdego dnia żyję w przekonaniu, że w końcu minie.. miłość, nienawiść, życie.. tak, życie. Bo śmierć już nie boli.
Ugh też tak jakoś...mnie to odpycha , nie chciałabym mieć kolczyka w miejscu intymnym , moja koleżanka miała i z tego co wiem było jej dość nie komfortowa choć pewnie to kwestia przyzwyczajenia heh..wszystko jest dla ludzi , przekłuwajcie sobie co chcecie
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
yyy... a mi się to podoba ^^. ale nie zrobiłabym sobie czegoś takiego.
_________________ ...każdy element po setce to początek kolejnej setki. Taka nierówność pierwszej setki. Nierówność równa się beznadziejności, beznadziejność - upadkowi.
I koło się zamyka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum