Pierwsze dziecko Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne
forum młodzieżowe, forum mlodziezowe
forum młodzieżowe
forum dyskusyjne

Czat forumowy  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Rejestracja  Zaloguj


Forum Młodzieżowe, Forum Dyskusyjne » Młodzież » Na poważnie » Pierwsze dziecko

Pierwsze dziecko

Kiedy pierwsze dziecko?
18-23
30%
 30%  [ 47 ]
24-30
69%
 69%  [ 106 ]
Głosowań: 153
Wszystkich Głosów: 153

Autor Wiadomość

farbenka 
Hiper wymiatacz
Koszykara



Dołączyła: 14 Lis 2009
Skąd: Honolulu

Wysłany: 2010-01-31, 19:44   

Lena, powiem Ci, że mam podobne doświdczenia życiowe z rodzicami, jednak z Twoim podejściem co do roli samotnej matki się nie zgodzę. To własnie co przeżyłaś powinno dać Ci kopa na swoją przyszłość, plany i nie brać ze swoich rodziców przykładu (domyslam się, że może chodzić o metody wychowawcze). Po prostu musisz podejść do tego optymistycznie i wiedzieć, że Ty ani Twój partner/mąż tacy nie będziecie względem swego dziecka. Wiem, wiem, że drugiego człowieka poznaje się całe życie i nie możesz przewidzieć, jaki on za pare lat będzie (szczególnie w ten czas, kiedy na świecie zjawi się pierwsze dziecko). Jednak optymizm to podstawa i ja z takiego założenia wychodzę. Przeszłość nie może się przelewać na Twoją przyszłość (bynajmniej w takim stopniu), bo tak to można per caput dostać.

Co do tematu... Zaznaczyłam drugą możliwość, gdyż tak jak tu większość już wypisywała czynniki wpływające na godne wychowywanie dzidziusia (tj. sytuacja materialna, wykształcenie, stała praca, oddany i wierny partner). Ale także chcę być w pełni dojrzała, do końca się wyleczyć, aby mój potomek był cały i zdrów gdy ujrzy światło dzienne tego świata oraz... wyjść za mąż, bo tak mi moja wiara nakazjue. ; )
_________________
Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują... Wbrew wszystkiemu chcę być sobą. — Witold Gombrowicz
   
 
 

martucha1231 
Pogromca postów
:)



Wiek: 23
Dołączyła: 05 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 19:50   

Constantine napisał/a:
Ale chyba nie wybiera się na wstępie że będzie się wychowywać samemu bo każdy pije i bije?

Ale ona nigdze nie napisala, ze nie chce miec partnera tylko, ze nie wie czy zdecyduje sie na zwiazek a na dziecko zdecyduje sie na pewno.
Constantine napisał/a:
Ale każde dziecko chciało by matkę i ojca, i żadna matka ani samotny ojciec nie zapewni takiego ogniska i miłości jak oboje rodziców.

Ale kazde dziecko woli miec jednego rodzica, ktore kocha niz dwoje ktorzy sie nim nie interesuja.
Constantine napisał/a:
Każde dziecko chce mieć normalny dom, z normalnymi rodzicami. Ale jak stawiacie że od razu ojciec jest zły, pijak i bije to po co dawać im się zapładniać?

Niczego takiego nie zakladam i nie sadze, ze ona sobie zalozyla ze kazdy facet bije i pije. Napisze jeszcze raz ona napisala tylko ze nie zaleznie od tego czy znajdzie odpowiedniego partnera bedzie miala dziecko.
Constantine napisał/a:
nie są w stanie wychować dziecka w należyty sposób bo na stępie dają im zły obraz ukształtowanej rodziny i związku.

Bede wychowywac swoje dziecko sama przynajmniej przez 3 lata a jak cos pojdzie nie tak to i przez cale zycie co nie znaczy ze moje dziecko bedzie mialo zly przyklad.
Constantine napisał/a:
Samotna matka decydująca się z własnej woli ( chodzi o takie co chcą mieć dziecka lecz partner ich nie obchodzi)

A tego to juz nie rozumiem. Co za roznica czy z wlasnej woli czy nie z wlasnej?
   
 
 
 

Constantine 
Pogromca postów
Odszedł.



Wiek: 25
Dołączył: 19 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 20:08   

farbenka, się na ten temat dobrze wypowiedziała.
martucha1231, Decydując się na dziecko, trzeba mu zapewnić odpowiedni rozwój. A takim jest kochająca się rodzina jak z strony matki i strony ojca. Samotna matka jakby się starała i flaki wypróbowała nie da rady. A stawianie wszystko w pesymistycznym nastawieniu.
martucha1231 napisał/a:
Ale kazde dziecko woli miec jednego rodzica, ktore kocha niz dwoje ktorzy sie nim nie interesuja.
Jak to lub że po ślubie będzie pił lub bił to po co w ogóle się na to decydować? Z powodu że ma się
Cytat:
silnie rozwiniety instynkt macierzynski
to głupota. Nie jesteśmy zwierzętami potrafimy kontrolować te instynkty, i potrafimy myśleć racjonalnie. Kobieta powinna być nastawiona optymistycznie dom rodzina i dzieci.
Cytat:
nie znajdę to i tak będę mieć dziecko
. To nie jest myślenie człowieka dojrzałego emocjonalnie do założenia rodziny a tym bardziej zostanie rodzicem. Rozumiem każda kobieta chce mieć rodzinę, ale niech najpierw znajdzie kogoś przy kim będzie mogła stworzyć a owocem tego będzie dziecko.
   
 
 

cappuccino 
Pogromca postów
Niezwykła



Imię: Madeleine
Wiek: 24
Dołączyła: 04 Paź 2009

Wysłany: 2010-01-31, 20:46   

Cytat:
dziecku ojciec jest potrzebny ale nie niezbedny


Nie zgadzam się. Ojciec jest nieodzowny w procesie wychowania - z samej racji tego, że mama to kobieta, tata mężczyzna, reagują inaczej na różne rzeczy, są wzorcami innych cech i zalet dla dziecka.

Bywają matki pijaczki i ojcowie pijacy, matki co biją i ojcowie co biją - jednak przez ich pryzmat - ludzi, którzy nie dojrzeli do rodzicielstwa - nie należy oceniać wszystkich i umniejszać prawdziwej roli zarówno matki jak i ojca.
_________________
"Ceń to, co ma wartość dla Ciebie, nie dla innych. Na tym właśnie polega życie!"
Sknerus McKwacz
   
 
 

martucha1231 
Pogromca postów
:)



Wiek: 23
Dołączyła: 05 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 21:45   

Constantine i cappuccino wychowywalam sie w pelnej rodzinie i wiecie o czym cale zycie marzylam? O tym zeby moi rodzice sie rozwiedli, malo tego od 3 lat nie mieszkam z rodzicami a nadal o tym marze. Oddalabym wszystko za to zeby miec tylko matke. Wiec niech mi nikt nie mowi, ze ojciec jest niezbedny.
   
 
 
 

Constantine 
Pogromca postów
Odszedł.



Wiek: 25
Dołączył: 19 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 22:01   

martucha1231 napisał/a:
Constantine i cappuccino wychowywalam sie w pelnej rodzinie i wiecie o czym cale zycie marzylam? O tym zeby moi rodzice sie rozwiedli, malo tego od 3 lat nie mieszkam z rodzicami a nadal o tym marze. Oddalabym wszystko za to zeby miec tylko matke. Wiec niech mi nikt nie mowi, ze ojciec jest niezbedny.

farbenka napisał/a:
To własnie co przeżyłaś powinno dać Ci kopa na swoją przyszłość, plany i nie brać ze swoich rodziców przykładu (domyslam się, że może chodzić o metody wychowawcze). Po prostu musisz podejść do tego optymistycznie i wiedzieć, że Ty ani Twój partner/mąż tacy nie będziecie względem swego dziecka.

To jest najtrafniejsze :)
   
 
 

cappuccino 
Pogromca postów
Niezwykła



Imię: Madeleine
Wiek: 24
Dołączyła: 04 Paź 2009

Wysłany: 2010-01-31, 22:03   

martucha1231 ja nie mam najmniejszego zamiaru przekonywać Cię do niczego, bo też znam życie, napisałam o ojcu tak a nie inaczej, żeby zwrócić uwagę na funkcję ojca, a nie na konkretne przypadki, bo ich jest tyle, ile ojców. Nie umiem napisać tego co bym powiedziała po prostu słownie, no chodzi o to, że jego funkcja jest naprawdę bardzo ważna, ale niestety jest tak, że są ojcowie i matki co się z tej funkcji nie wywiązują i potem niszczą dziecku dzieciństwo lub całe życie. Ale nie chciałam skupiać się na konkretnym przykładzie, bo to zbyt osobiste sprawy jak mamy w domach, nie zgadzam się tylko z tym, że tata nie jest potrzebny, jest tak samo potrzebny jak mama, tylko niestety, nie każdy tata zdaje sobie z tego sprawę ( nie umiem opisać lepiej :-) ). Na pewno nie chcę Cię do niczego przekonywać, bo to są osobiste doświadczenia przecież.
_________________
"Ceń to, co ma wartość dla Ciebie, nie dla innych. Na tym właśnie polega życie!"
Sknerus McKwacz
   
 
 

martucha1231 
Pogromca postów
:)



Wiek: 23
Dołączyła: 05 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 22:06   

Constantine napisał/a:
To jest najtrafniejsze :)

Widze, ze Cie nie przekonam, ale Ty mnie tez nie bo chodz moje dziecko przez najblizsze kilka lat bedzie wychowywac sie bez ojca to bedzie dzieckiem szczesliwym.
   
 
 
 

Constantine 
Pogromca postów
Odszedł.



Wiek: 25
Dołączył: 19 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 22:20   

Cytat:
Widze, ze Cie nie przekonam, ale Ty mnie tez nie bo chodz moje dziecko przez najblizsze kilka lat bedzie wychowywac sie bez ojca to bedzie dzieckiem szczesliwym.
Bo będzie go mieć, a Ty raczej nie masz w planach mu wmawiać że ojciec to pijak i brutal, i będzie z nim mieć jakiś kontakt. Ja też wiele lat samotnie wychowywałem się bez ojca, bo był wojskowym. Czasami się zdarzało że był tylko miesiąc w domu, ale był i matka nigdy nie mówiła że bez niego by dała radę. Rozmawiałem z nim przez telefon, jak przyjechał to siedzieliśmy w rodzinnym gronie, czasem sam na sam " na męskich pogawędkach" nawet jako smyk. Był mało ale był i to jest najważniejsze, Ojciec to ojciec żadna matka go nie zastąpi :)
I nie mówię że twoje dziecko będzie nieszczęśliwe, ba życie by było jak najbardziej. Ale nigdy Ojca mu nie zastąpisz.
   
 
 

Marlen 
Mega wymiatacz
Pruderyjna cisza



Dołączyła: 25 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 22:24   

Constantine napisał/a:
, Ojciec to ojciec żadna matka go nie zastąpi :)


Ja się bardzo cciesz że z moim ojcem nie mam kontaktu.... I nie sądze że ojciec to ojciec. Może nie uogólniajmy. Jeśli ktoś ma ojca..hmm. mieszczącego się w normach jest okey. I fakt że jest na równi z matką. Ale wierz mi ze moja mam robiła mi i za ojca i za matke. I kocham ją najbardziej na świecie dla tego że się nie poddała i zastąpiła mi też ojca... Dlatego też rozumiem martuche1231,
Lepszy brak ojca niż potwór. Lub też gdy cnie rozumie się z matką i są kłótnie.
_________________
Ja tylko walczę o siebie, ja tylko nie chcę umierać, ja tylko pragnę pokochać.
Wynaturzona z natury.
   
 
 

martucha1231 
Pogromca postów
:)



Wiek: 23
Dołączyła: 05 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 22:47   

Constantine napisał/a:
Bo będzie go mieć, a Ty raczej nie masz w planach mu wmawiać że ojciec to pijak i brutal,

To prawda.
Constantine napisał/a:
i będzie z nim mieć jakiś kontakt.

Ale to juz nie. Przez co najmniej 3 lata nie bedzi miec z ojcem zadnego kontaktu niestety. Co nie znaczy ze bedzie dzieckiem nie szczesliwym.
Constantine napisał/a:
Ale nigdy Ojca mu nie zastąpisz.

Czy ja wiem. Chociaz wlasciwie to masz racje, nie zastapie mu calkowicie ojca ale bede mogla mu zapelnic ta pustke tak zeby nie czulo sie gorsze od innych dzieci.
Ale moja sytuacja to jest wogle skomplikowana wiec nie piszmy o mnie.

Gratuluje i zazdroszcze ojca ale wyobraz sobie ze nie wszyscy faceci sa tak wspaniali jak Twoj ojciec. Żeby nie bylo, ze gadam jak feministka to Ci powiem ze o kobietach moglabym napisac to samo.
   
 
 
 

Porcelana. 
Pogromca postów
Laura Palmer



Dołączyła: 13 Lut 2009

Wysłany: 2010-01-31, 23:06   

Ja Was wszystkich rozumiem, urazy z dzieciństwa pozostają ranami na całe życie, ale nie możecie podstawiać Waszych przypadków pod wszystkich, bo to straaaszliwe uogólnianie! Są ojcowie, którzy powinni się dwa razy zastanowić, zanim zdecydują się na spłodzenie dziecka, ale i tacy, którzy potrafią wychować je lepiej, niż niejedna mata (jeśli już tak wpadamy ze skrajności w skrajność.)
Mieliście różne, gorsze, lub lepsze kontakty z własnymi ojcami, ale to nie znaczy, że samotna matka zastąpi synowi ojcowskie wychowanie, rozmowy, męski wzorzec, którego będzie naśladował...
Szczególnie silnie sprawa ma się w przypadku chłopców, którzy często krępują się mówić o pewnych rzeczach matce, czy mają ochotę spędzić czas z mężczyzną.

//A wracając do tematu - w ciąże chciałabym zajść na ostatnim roku studiów, urodzić po obronie, i ten pierwsze dwa lata po szkole spędzić w domu, z maluchem. Chyba w życiu każdej kobiety nadchodzi taki czas, kiedy chciałaby poczuć w sobie życie, mieć kogoś, o kogo będzie mogła się troszczyć, kto będzie najpierw częścią jej organizmu, a później już całego świata, małego bobasa, który zdany będzie tylko i wyłącznie na nią. Nazywa się to instynktem macierzyńskim, i zdominował on moją hierarchię potrzeb już jakiś czas temu.
Ale jak będzie - czas pokaże. Póki co zabezpieczam się pigułką i wierzę mocno w jej antykoncepcyjną siłę. :-P Moje dziecko musi mieć wykształconą, mądrą mamę :-)
_________________
Później luki w pamięci, zapatrzenia w okno -
tam mała dziewczynka w bloku naprzeciwko
uśmiecha się z żyletką pomiędzy zębami.
Myślę o jej chłodnych pocałunkach.




fire, walk with me...
   
 
 

Constantine 
Pogromca postów
Odszedł.



Wiek: 25
Dołączył: 19 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 23:08   

Marlen napisał/a:
a się bardzo cciesz że z moim ojcem nie mam kontaktu.... I nie sądze że ojciec to ojciec.

To twoja osobista sprawa nie ogólnikowa, nie znaczy że Ty miałaś tak to ma każdy.
martucha1231 napisał/a:
Ale to juz nie. Przez co najmniej 3 lata

Dodam tylko że Ojciec jest najważniejszy w wieku od właśnie 3 do 12, by ukształtować.
martucha1231 napisał/a:
Ale moja sytuacja to jest wogle skomplikowana wiec nie piszmy o mnie.
Spoko, jak coś tam źle napisałem i uraziło to przepraszam.
martucha1231 napisał/a:
Gratuluje i zazdroszcze ojca ale wyobraz sobie ze nie wszyscy faceci sa tak wspaniali jak Twoj ojciec. Żeby nie bylo, ze gadam jak feministka to Ci powiem ze o kobietach moglabym napisac to samo.
Powiem ci tak, rolę rodzica są podzielone. Wiadomo że matka jest najważniejszą osobą, Ojciec jest potrzebny żeby nauczyć dziecka świata z męskiej strony i ojciec musi być wizerunkiem siły, honoru czy też budzić respekt oraz strach. Nie chodzi o ten zły strach ( że pijany, czy uderzy) tylko ten że On jest tym autorytetem postacią silnego człowieka. Ale też duży wpływ ma płeć dziecka, i sprawy które między nimi dzielą.
Podsumowanie tego takie jest że rodzina to rodzina On i Ona oni tworzą dziecko, każdy coś mu daje wypełnia prawidłową rolę. Dziecko nie jest zabawką dla potrzeb wielkiego instynktu macierzyńskiego. Żadna kobieta nie zastąpi Ojca a Tym bardziej Ojciec matkę. Wychowywanie dziecka w pojedynkę jest trudne i jednak przykre dla dziecka, lecz zależy to od rodzina jak to wpłynie na jego rozwój. I co najważniejsze na temat związku trzeba patrzeć zawsze optymistycznie, a nie patrzeć na przypadki złych rodzin lub też ojca alkoholika czy matki prostytutki. I cytat z tego tematu który najbardziej mi się spodobał.
farbenka napisał/a:
To własnie co przeżyłaś powinno dać Ci kopa na swoją przyszłość, plany i nie brać ze swoich rodziców przykładu (domyslam się, że może chodzić o metody wychowawcze). Po prostu musisz podejść do tego optymistycznie i wiedzieć, że Ty ani Twój partner/mąż tacy nie będziecie względem swego dziecka.
i tyle chyba, bo reszta to będzie tylko owijanie i domówienia w tym temacie :)
   
 
 

martucha1231 
Pogromca postów
:)



Wiek: 23
Dołączyła: 05 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 23:17   

Constantine napisał/a:
Spoko, jak coś tam źle napisałem i uraziło to przepraszam.

Nie, nie uraziles tylko moje dziecko bedzie sie wychowywac bez ojca z zupelnie innych powodow niz moj widzimis czy jakies wyjazdy. To jest duzo bardziej skomplikowana sytuacja
Constantine napisał/a:
Powiem ci tak, rolę rodzica są podzielone. Wiadomo że matka jest najważniejszą osobą, Ojciec jest potrzebny żeby nauczyć dziecka świata z męskiej strony i ojciec musi być wizerunkiem siły, honoru czy też budzić respekt oraz strach. Nie chodzi o ten zły strach ( że pijany, czy uderzy) tylko ten że On jest tym autorytetem postacią silnego człowieka.

Zgadzam sie ale ojciec dziecka to nie jedyny facet na swiecie. Tym autorytetem o ktorym piszesz moze byc rownie dobrze dziadek, wujek, nauczyciel w szkole czy jaki kolwiek inny mezczyzna.

Ale tak wogle to chyba troche zeszlismy z tematu bo to nie jest temat o roli ojca :)
   
 
 
 

Marlen 
Mega wymiatacz
Pruderyjna cisza



Dołączyła: 25 Sty 2010

Wysłany: 2010-01-31, 23:22   

Constantine napisał/a:
To twoja osobista sprawa nie ogólnikowa, nie znaczy że Ty miałaś tak to ma każdy.


To zdanie można też zastosować i do twojej osoby...
I nie powiedziałam że ojciec jest nie potrzebny ale że wychowanie dziecka bez ojca jest możliwe. Ojciec stanowi ważną role w życiu zarówno córki jak i syna. Nawet na wybór partnera w przyszłym życiu potencjalnej córki ma wpływ ojciec.
_________________
Ja tylko walczę o siebie, ja tylko nie chcę umierać, ja tylko pragnę pokochać.
Wynaturzona z natury.
   
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi pierwsze podrywy - pierwsze zfrajerzenia
Shogun Wasze problemy 15 2009-08-06, 18:28
jr_
Brak nowych postów Dziecko NEO
Z mojego osiedla
Darek Wasza twórczość 12 2010-04-21, 20:24
Ower
Brak nowych postów On jego żona dziecko i JA
odchodzę od zmysłów:(
Nora Wasze problemy 11 2010-11-17, 20:24
egemini
Brak nowych postów Dziecko a facet:)
Czy to zauważyłem że większość facetów jak i ja lubią bajki czy mamy się tym martwić? Czy to coś dzi
Apollyon Ogólnie 11 2011-05-14, 19:29
slow
Brak nowych postów Jak będzie wyglądało twoje dziecko? Gry.pl
No cóż...
alabama Gry forumowe 5 2010-10-02, 20:51
shesatanek


Najnowsze tematy
witam...:) (0) Cześć wszystkim ! (7) Film - jaki tytuł ? (1) Sprzedawanie darmowych kodów na allegro - legalne ? (8) Hejoo! ;) (5) T-monile Ekstra klasa w niemieckiej TV (0) Matematyka I. GWO (0)


Forum młodzieżowe

Forum dyskusyjne


O serwisie | Biuro prasowe | Mapa forum | Patronat | Kontakt | Wersja Lo-Fi

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group designed by szpak
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 14