Wysłany: 2010-09-01, 17:45 Pierwszy papieros!! help!!...
Witam mam straszny problem. Nie wiem zupełnie co mam zrobic. Jestem wlasnie w liceum i wiem po spotkaniach itd że większość osob w mojej klasie pali papierosy. Nawet moj najlepszy kolega pali.
Powiedziałem że nie pale i nie poniżają mnie za to ( jeden nawet powiedzial zebym nie palił, im później tym lepiej)
Jednak problem w tym że chciałbym sie lepiej zintegrowac z moimi nowymi kolegami z ktorymi bede chodzil przez 3 lata. Zawsze idzie większa ekipa na papieroska w czasie przerwy, po lekcjach, przed pizza, a ja czuje sie dziwnie, oni pala a ja sie gapie: (
Nie wiem co mam z tym zrobic, mysle ze mógłbym zapalić, lecz boję się że uzależnie. Doradźcie prosze:)
Ile Ty masz lat, że chcesz być tacy jak oni? Chłopie, nie jesteś w gimnazjum, żeby gadać takie głupoty. Nie palisz? Świetnie! Przynajmniej nie śmierdzisz jak oni. A gap się i czerp satysfakcje z tego, że jesteś mądrzejszy i umiesz im odmówić. Bo umiesz. Prawda?
Poza tym wiem z doświadczenia (co prawda z grona dziewczęcego), że jak dziewczyna nie paliła i też tak chodziła dla towarzystwa i kiedyś zapaliła z nimi, to potem się przez miesiąc śmiały, że chciała przykozaczyć, ale jej nie wyszło bo nawet palić nie umie.
To tak swoją drogą.
Nie bądź jak baran, który idzie za stadem.
Pozdro.
Imię: Klaudia
Dołączyła: 31 Sie 2010 Skąd: Silesia
Wysłany: 2010-09-01, 17:51
Nie powinieneś robić czegoś dla kolegów, lub dlatego, "że wszyscy to robią, więc ja też". Jeśli palenie nie sprawia Ci przyjemności, nie ciągnie Cię do tego, to nie pal. Zawsze zaczyna się od jednego papieroska, a potem to już nie ma odwrotu. Ja również nie palę, chociaż wszyscy wokół to robią. Nie podążaj ślepo za tłumem, bo to do nieczego dobrego nie prowadzi . Nie wszystkie dziewczyny lubią zapach papierosów, więc może Ci to wyjść na dobre. Kiedy oni palą to np. żuj gumę albo wcinaj coś
_________________ "Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia"
"Statek jest najbezpieczniejszy, kiedy znajduje się w porcie, ale nie po to przecież buduje się statki"
Kto z kim przestaje taki sam sie staje :) badz od nich lepszy i nie pal ja pale i nie popieram tego ale brak mi tak silnej woli by zucic palenie z checia zamienil bym sie z toba miejscami ;p
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2010-09-01, 18:05
Wierz mi, papierosy dodaję więcej obciachu niż zajebistości w praktyce
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Imię: Karolina
Wiek: 16 Dołączyła: 13 Sie 2010 Skąd: Toruń
Wysłany: 2010-09-01, 18:08
Nie ulegaj w tej kwestii ,,kolegom'' bo to chyba gorsze niż samo palenie, bynajmniej ja tak uważam. A jeśli poniżają Cię za to ,że nie palisz, lepiej zmień towarzystwo...
Witam mam straszny problem. Nie wiem zupełnie co mam zrobic. Jestem wlasnie w liceum i wiem po spotkaniach itd że większość osob w mojej klasie pali papierosy. Nawet moj najlepszy kolega pali.
Powiedziałem że nie pale i nie poniżają mnie za to ( jeden nawet powiedzial zebym nie palił, im później tym lepiej)
Jednak problem w tym że chciałbym sie lepiej zintegrowac z moimi nowymi kolegami z ktorymi bede chodzil przez 3 lata. Zawsze idzie większa ekipa na papieroska w czasie przerwy, po lekcjach, przed pizza, a ja czuje sie dziwnie, oni pala a ja sie gapie: (
Nie wiem co mam z tym zrobic, mysle ze mógłbym zapalić, lecz boję się że uzależnie. Doradźcie prosze:)
To jest naprawdę problem.
Ja mam kumpli którzy palą i namawiają mnie do tego ale odpowiadam "Nie, dziękuje". Nie palę i nie zamierzam palić. Co do przypodobania się Im to nie zaczynaj palić tylko dla tego że Oni tak chcą. Zabłyśnij czymś innym, najlepiej bądź Sobą i nie przejmuj się innymi.
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2010-09-01, 18:10
weckly napisał/a:
bynajmniej ja tak uważam
Wiem, że bynajmniej brzmi inteligentniej, ale zmień to na przynajmniej
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Własnie chodzi o to, że ja NIE MAM ObCiaCHU i że mnie NIE PONIŻAJĄ. Nawet namawiają mnie żebym NIE pALIL bo to jest nie dobre. W dodatku mam w klasie 3/4 dziewczyn( 27 dziewczyn na 30 chlopakow) i duża większosc pali.
Ostatnio to palili nie papierosy lecz marihuane xddd
Jednak to jest jakby powiedzieć "na czasie"^ ^ Każdy to robi bo to jest takie hmm Kozackie i fajne xd
Ostatnio zmieniony przez Karol_16lat 2010-09-01, 18:15, w całości zmieniany 1 raz
Imię: Jakub
Wiek: 12 Dołączył: 27 Cze 2009 Skąd: Tatry
Wysłany: 2010-09-01, 18:14
Mój boże, co za konformista...
_________________ Nikt broni nie wymierzy i nie podniesie pałki
Po dzikich, wolnych wilkach zostały tylko sny
Nie krzykną już "obława", nie będzie żadnej walki
Bo nie ma więcej wilków, zostały tylko psy
Więcej zyskasz nie paląc przyjmując przy tym postawę asertywną niż krztusząc się w ich towarzystwie dymem.
_________________ "Każdy nowy dzień zaczyna się głęboką nocą."
— Bob Dylan
Najbardziej niebezpieczne są emocje, ponieważ one obsesyjnie szukają jakiejkolwiek formy ekspresji, są niecierpliwe, nie mogą czekać, żeby stworzyć coś nowego, swoistego - wpadają więc z rozpędu w utarte formy.
— Olga Tokarczuk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum