Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Klakaya  

Stały User



Wiek: 19

Dołączyła: 17 Lut 2015

   

Wysłany: 2017-07-05, 08:55   Pierwszy wyjazd z chłopakiem

Hej. Mój problem polega na tym, że chcę wyjechać na weekend z chłopakiem, jednak jeszcze nie rozmawiałam o tym z rodzicami. Wiem, że od razu będą mieli przed oczami niewiadomo co.. Ale ja mam 19 lat. Wiem, że mieszkając u nich powinnam słuchać ich, no ale przecież nie mam już 15 lat...Nie wiem jak im to powiedzieć, jakieś rady ?
_________________
Uśmiech jest pierwszym kosmetykiem.
 

rainy day  

Wymiatacz

kotoholiczka



Imię: Julia

Wiek: 17

Dołączyła: 29 Maj 2016

   

Wysłany: 2017-07-05, 13:23   

Klakaya napisał/a:

przecież nie mam już 15 lat


No, aż całe 4lata więcej. Faktycznie, kupa czasu.
Usiądź z nimi i porozmawiaj. W sumie nie rozumiem, w czym tu robić problem, jak tematu z nimi nawet nie ruszyłaś.
_________________
"Sometimes it takes nine lives to save one."
 

DeSade  

Pogromca postów



Dołączyła: 20 Lip 2011

   

Wysłany: 2017-07-05, 14:10   

To jest odwieczny problem dziewczyn. Zwłaszcza pierwszy raz bywa wyjątkowo trudny. Także przez to przechodziłam, za pierwszym razem więc zadzwoniłam do rodziców, kiedy byli w pracy, przez telefon bowiem było mi łatwiej. Zadzwoniłam i powiedziałam: mamo, czy mogę wyjechać z S do Hiszpanii?
- jak tato się zgodzi, to tak.
Wtedy męczyłam ojca, przysięgając, że będę codziennie dzwonić i absolutnie nic się nie stanie.

Przygotuj sobie takie ewentualne wypowiedzi.
Przede wszystkim zaś musisz powiedzieć sobie, że policzysz do 10 i zapytasz. Wtedy odliczyć 10 i zapytaj.
To zawsze działa.
Życzę powodzenia.
_________________
W miękkim futrze kota
 

Hineka  

Mega wymiatacz

phosphoros



Dołączyła: 21 Sie 2011

   

Wysłany: 2017-07-05, 17:47   

Zależy jakich masz rodziców. Niektórzy powiedzą kategorycznie nie, inni od razu się zgodzą, a jeszcze inni po jakimś czasie w końcu ustąpią. Nie wiem w jakim stopniu są otwarci. W każdym razie rozumiem ból, moi rodzice żyli w nurcie starego wychowania i co najgorsze myślący o tym co inni powiedzą xD...
Cóż ja zazwyczaj trudne tematy poruszyłam przy jedzeniu lub tuż przy jego skończeniu zaczynając od osoby z którą wydawało mi się łatwiej rozmawiać, oczywiście jak to typowe następnie odsyłano mnie do tej drugiej i odbijano jak piłeczkę pinpongową. W tej kwestii już dobrze nie pamiętam, bo jak mówiłam piłeczka pinpongowa, tonę pytań, przekazów... ale cóż głównym argumentem było to, że znają mojego chłopaka, że wszystko złe co by się mogło wydarzyć mogłoby się wydarzyć w każdym inny miejscu i czasie. A tak możemy razem spędzić wakacje i coś zobaczyć. Jednakże nie obiecuję, że to zostanie dobrze odebrane u Ciebie. W każdym razie póki nie porozmawiasz będziesz się tym stresować, a lepiej nie przedłużać i nie pytać w ostatniej chwili.
 

Klakaya  

Stały User



Wiek: 19

Dołączyła: 17 Lut 2015

   

Wysłany: 2017-07-05, 19:01   

Hm, dzięki Wam :)
Może być ciężko :-/
_________________
Uśmiech jest pierwszym kosmetykiem.
 

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com