Panel logowania

Nie masz jeszcze konta na e-Mlodzi.com?

Zarejestruj się!

Zapomniałeœ hasła?

Przypomnij je

Autor

Wiadomość

Matrix432

User


Dołączył: 16 Lip 2017

   

Wysłany: 2017-07-16, 16:54   pomoc w poznaniu kolegi

Cześć, piszę w takiej nietypowej sprawie.
Mój problem z uczuciami zaczął się we wrześniu ubiegłego roku, kiedy do mojej (byłej już) szkoły, przyszedł nowy chłopak. Od razu rzucił mi się w oczy. Pomyślałem sobie wtedy,że gościu jest przystojny i tyle. Bardzo spodobała mi się jego twarz, taka delikatna. Wydał mi się przez to sympatyczny. Taki bardzo pozytywny człowiek. Tak się złożyło, że mieliśmy razem wf, więc musieliśmy często grać razem. Zdarzało się tak, że byłem w jego drużynie. W miarę jak mijał czas, coraz bardziej zaczął mnie interesować w sensie bardzo podobał mi się jego styl ubioru, to jak traktuje innych, często wydawał się życzliwy, miły, chociaż chyba też jest nieśmiały. Myślałem, że fajny koleś. Ale myślałem o nim częściej. Po kilku miechach tylko 6 xd, uświadomiłem sobie, że on chyba wpadł mi w oko :D

Zaprosiłem go na facebooku, ale zaproszenie zignorował. Na koniec szkoły częstowałem ludzi słodyczami, które zostały z imprezy pożegnalnej więc stwierdziłem dlaczego do niego nie podbić. Był z kumplami i powiedział, że dziękuje za cukierki.

Sprawa jest taka, że ostatnio po 2 miesiącach spotkałem go ponownie będąc na mieście ze znajomymi i jakby te emocje wróciły. Zacząłem o tym wszystkim myśleć ponownie i czułem się zakłopotany, dużo emocji we mnie było. Nie jestem w stanie powiedzieć co konkretnie czuję. Ale zacząłem nad tym myśleć.

Z jednej strony chcę go poznać, z drugiej coś mi mówi, że po cholere.
Nie mamy wspólnych znajomych. Chociaż znam ludzi, którzy go znają, ale głupio mi ich o coś prosić.
Mój brat zna jego brata. Takie powiązania. Ja jego brata też znam, ale jesteśmy bardziej na cześć, czasem coś zagadam.
Proszę was o radę,co powinienem zrobić. Jakieś pomysły jak się poznać ewentualnie i czy w ogóle warto. Boję się tej sytuacji i tego co mógłbym od niego chcieć. Może by wystarczyła zwykłą przyjaźń tylko. Dodam, że nie miałem w życiu epizodów homoseksualnych tzn chłopaka nie miałem, nie całowałem się, a ogarnięcie tej sytuacji trochę mi zajęło czasu. Ale teraz wiem, że on mnie ciekawi. Być może jest to jakaś część mnie i mojej orientacji. Ale przyjmuję ją taka jaka jest. Pomóżcie, będę wdzięczny i zrobicie dobry uczynek :D
 

  

Forum młodzieżowe e-Mlodzi.com