Witam odświeżam temat bo mnie dopadł komis,wiem moja wina że sie nie uczyłem ale mam pyt. na ile około trzeba umieć by zdać?Kolega mi mowił ze trzeba 80%( on też ma z matmy) inny kolega co miał podobno trzeba miec koło 40%.Nie wiecie ile jest około bo 80% mnie troszke przeraża i jak jest, jeśli pójdzie mi pisemny mam szanse wykazac sie w ustnym czy jesli źle napisze pisemny to koniec?Z góry dziękuje.
A i nauczycielka mówiła że będą najprostrze rzeczy,komis z 1 klasa średniej szkoły.
_________________ Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych. — Woody Allen
Imię: Magdalena
Wiek: 20 Dołączyła: 23 Sie 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-23, 19:39
Nie, nie, nie. Najpierw jest egzamin pisemny a po pisemnym ustny. Dostajesz trzy zadania, masz 15 minut żeby się przygotować a potem robisz te zadania na tablicy. Egzamin pisemny to sprawa o tyle kiełbasiana dlatego, że w pisemnym wszystko jest do wglądu i reguły zdania są raczej sztywne (bodajże 40%). Na ustnym bardzo dużą rolę odgrywa Twoja pewność siebie i - nie ukrywajmy, stosunki z nauczycielem - bo to on, po naradzie z komisją ostatecznie decyduje o Twojej ocenie. Może wziąć pod uwagę Twoje postępy, wkład emocjonalny itp.
Co do 80% - to brednia. Żeby zdać trzeba mieć albo dopuszczający z obydwu, albo dostateczny z jednego. Także, nawet jeżeli pisemnego nie zaliczyć a z ustnego dostajesz tróję to zdajesz :) I odwrotnie rzecz jasna.
moja nauczycielka mnie raczej lubi, bo zawsze siedzialem blisko nauczyciela.
audmer napisał/a:
Może wziąć pod uwagę Twoje postępy,
Sam widze swoje postępy już coś umiem.Wzory wszytskie będą podane,więc myśle że dobre obliczenie i podstawienie pod wzór to juz jest 33% bo tyle jest.
audmer napisał/a:
wkład emocjonalny
napewno będe na skraju wykończenia psychicznego.Bo już teraz jestem strasznie zmęczony psychicznie,nie mogę się odprężyć bo boje się że zapomne.Co będzie jak ja będe na ustnym co się ze mna stanie?
audmer napisał/a:
Żeby zdać trzeba mieć albo dopuszczający z obydwu, albo dostateczny z jednego. Także, nawet jeżeli pisemnego nie zaliczyć a z ustnego dostajesz tróję to zdajesz
tego się boje,na ustny jestem wmiare przygotowany,umiem pokazać to co chce np. z wykresu funkcji.Boje się że ze stresu nic nie będe mógł zrobić, będzie taki paraliż.Nawet urodziny(jutro mam dokładnie) nie będe mógł świętować bo chce się skoncentrować na tym komisie , strasznie się boje tak jak pisałem moja psychika jest już na granicy możliwości.A i osttanie 2 pyt.
W 2 klasię gim,też miałem komisa z historii 30,5/31 pkt, i pyt. czy nauczyciele o tym wiedzą,i czy mogą brać to pod uwage przy wystawianiu werdyktu.A i czy zachowanie się liczy bo chyba ja jako 1 z nielicznych miałem dobre?A i osttanie czy mogę mieć prosty kalkulator?Nie mówie tu o obliczaniu pierwiastka czy coś,ale o najzwyklejszy,tylko do obliczeń.Pozdrawiam.
_________________ Seks bez miłości to puste doświadczenie. Ale wśród pustych doświadczeń to jedno z najlepszych. — Woody Allen
Imię: Magdalena
Wiek: 20 Dołączyła: 23 Sie 2010 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-25, 15:25
Możesz mieć kalkulator. Nie sądzę żeby nauczycieli w komisji na egzaminie z matematyki obchodziły Twoje wcześniejsze egzaminy z historii :P Zachowanie też niespecjalnie się liczy, po prostu musisz tak napisać test i tak odpowiedzieć żeby z dwóch części wyszła średnia 40%. To cała filozofia. Jak się uczyłeś to raczej zdasz, tylko panuj nad nerwami. Nauczyciele Ci pomogą na ustnym Chyba, że zależy im żeby Cię udupić ;p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum